Największym zainteresowaniem inwestorów cieszyła się publikacja danych o liczbie zatrudnionych w sektorach pozarolniczych. W maju liczba pracujących zmniejszyła się o 345 000 osób, zaś obecnie prognozy mówiły o redukcji rzędu 370 000. Wartość ta zwiększała się w zależności od źródła i czasu opublikowania prognozy. Generalna tendencja była taka, że im bliżej do publikacji, tym wyższe co do wartości bezwzględnej wartości podawano. Ostatecznie liczba zatrudnionych poza rolnictwem spadła o 467 000 osób, pogarszając nastroje inwestorów i zwiększając obawy co do przyszłego stanu gospodarki.
Niepokoje związane z publikacją danych pomogły przede wszystkim dolarowi, którego kurs wzrasta, gdy rośnie awersja inwestorów do ryzyka. Wczoraj przed 18.00 1 euro kosztowało 1,4188 dolara, dzisiaj jego cena spadła do 1,4039 dolara o godzinie 15.00. Od wczorajszego wieczora, kiedy inwestorzy skupili się na oczekiwaniu na dane z USA, dolar sukcesywnie się umacniał, jako że oczekiwano danych gorszych nawet od prognoz. Po ich ogłoszeniu o 14.30 w ciągu 10 minut kurs EUR/USD spadł z 1,4058 do 1,4019, co wyglądało dość osobliwie na wykresie wobec wcześniejszej aprecjacji dolara. Euro jednak obroniło poziom wsparcia na poziomie 1,40$ i rozpoczęło lekkie odbicie do 1,4053 dolara po godzinie 15.00.
Gwałtowniej od dolara na dane z amerykańskiej gospodarki zareagował jen, umacniając się między innymi na parach z dolarem, funtem i euro, choć w przypadku funta umocnienie to było chwilowe. Tuż przed ogłoszeniem danych za 1 dolara płacono 96,80 jenów, po godzinie 15.00 było to już 96 jenów, czyli 0,8% mniej. Jednak umocnienie dolara zniwelowało zyski jena. Nieco wyraźniej reakcję japońskiej waluty było widać na parze z euro, gdzie tuz przed 14.30 za 1 euro płacono 136,02, natomiast chwilę po 15.00 było to 0,9% mniej, czyli 134,81.
TW






























































