2008-06-02 16:00 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
Konkurencja na rynku OFE i propozycje zmian KNF
Na stronach internetowych Komisji Nadzoru Finansowego został opublikowany materiał „Konkurencja na rynku OFE”. Wnioski, rekomendacje, synteza. Jest on datowany 3 marca 2008 r. Sądząc po wcześniejszych zapowiedziach przewodniczącego KNF, dotyczących tego projektu, prace nad nim trwały szczególnie długo, gdyż materiał ten był zapowiadany jeszcze w początkach roku 2007.
Opublikowany w internecie materiał zawiera m.in. propozycje zmian systemowych na rynku OFE. Są one poprzedzone opisem metody wyboru propozycji zmian systemowych. Zdaniem organu nadzoru „podstawową cechą systemu o tej skali i takim horyzoncie czasowym jest spójność wewnętrzna, dająca szansę na stabilny rozwój i samoregulację”. Przy czym organ nadzoru rozumie samoregulację w sposób dość specyficzny, „jako zdolność dostosowania się do zmiennej sytuacji rynkowej bez konieczności radykalnej przebudowy mechanizmów systemu”. Zdaniem autorów materiału „interwencja organu nadzoru jest częścią samoregulacji”.
W materiale przeanalizowano także elementy systemu, które zdaniem jego autorów są krytyczne dla poziomu konkurencji. Przedmiotem analizy były kwestie uczestnictwa w systemie, wpływu ubezpieczonego na wielkość i alokację składki emerytalnej między podmiotami, wpływu ubezpieczonego na alokację środków, a także kwestię kontroli ryzyka w kontekście limitów inwestycyjnych oraz kryterium niedoboru.
Omówiono również problem konkurencji cenowej, wynagrodzenia powszechnych towarzystw emerytalnych i systemu akwizycji, jak również regulacje dotyczące transferów między otwartymi funduszami emerytalnymi. Charakterystyczne jest, że w analizie tej ani razu nie odwołano się do wcześniejszego dorobku organu nadzoru, a w szczególności do fundamentalnego raportu Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi z 2000 r. „Bezpieczeństwo dzięki konkurencji”.
Jakie propozycje przedstawił organ nadzoru w zakresie konkurencji na rynku OFE?
W materiale przedstawiono ostatecznie cztery rekomendacje. Autorzy materiału proponują wprowadzenie możliwości tworzenia subfunduszy o różnych profilach zysku i ryzyka, rezygnację z zatwierdzania przez organ nadzoru zmian wysokości opłat od składki, zmiany w systemie akwizycji oraz wypracowanie przez „urząd nadzoru” metodologii agregacji wszystkich kosztów oszczędzania w OFE. Zawarte w tekście rozważania dotyczące zmiany podejścia do polityki inwestycyjnej i filozofii nadzoru w długim okresie, nie znalazły na szczęście dla członków OFE odzwierciedlenia w zawartych w podsumowaniu materiału rekomendacjach.
Na czym miałyby polegać zmiany dotyczące kształtu OFE?
Pierwsza rekomendacja zawarta w omawianym materiale dotyczy prowadzenia „przez fundusze emerytalne” subfundudzy o różnych profilach ryzyka, które różniłyby się przede wszystkim ograniczeniami inwestycyjnymi, „przy czym jeden z nich mógłby odpowiadać skali ryzyka występującej przy obecnych regulacjach, natomiast przynajmniej jeden fundusz oferowałby bardziej liberalną, i jeden bardziej konserwatywną politykę inwestycyjną”. Zgodnie z materiałem, celem tej rekomendacji jest lepsze dopasowanie produktu do preferencji członka OFE, co zdaniem autorów materiału ma zwiększyć zainteresowanie systemem i mobilność konsumentów, może także obniżyć bariery wejścia na rynek.
Autorzy materiału wskazują, że rozwiązać należy kwestię limitów inwestycyjnych subfunduszy, kwestię gwarancji minimalnej stopy zwrotu i gwarancji emerytury dożywotniej, a także kwestię „czy można dzielić składkę na wiele subfuduszy / wiele PTE?”. Prowadzić będzie ona do segmentacji rynku, co w praktyce zamiast zwiększyć, jak sądzą autorzy materiału, zmniejszy konkurencję na rynku OFE.
Wprowadzenie możliwości tworzenia subfunduszy o różnej polityce inwestycyjnej w ramach jednego doprowadzi do pełnej segmentacji rynku emerytalnego w Polsce. Oznacza to, że każdy zarządzający mógłby wskazywać na swoje przewagi konkurencyjne i nieporównywalność jego oferty z ofertą konkurencji, czyli możliwą strategią konkurencyjną byłoby tworzenie „klasy dla siebie”. W efekcie nawet gorsze historyczne wyniki inwestycyjne lub wyższe opłaty niż u konkurencji mogłyby być tłumaczone specyfiką oferowanego produktu.
W konsekwencji doszłoby do dalszego ograniczenia konkurencji na rynku OFE, m.in. poprzez ograniczenie jego przejrzystości. Wzrosłyby także koszty systemowe (stworzenie przynajmniej trzech strategii inwestycyjnych, prowadzenie większej liczby rachunków dla członków OFE w przypadku rozważanego podziału składki, koszty przepływu i przypisania składki do więcej niż jednego rachunku, zwiększone koszty przechowywania aktywów i koszty transakcyjne).
Autorzy materiału pomijają kwestię dostosowania poziomu opłat do przyjętych strategii inwestycyjnych, a także spadku zaufania do systemu w przypadku rozważanych przez nich ingerencji w mechanizm minimalnej stopy zwrotu i mechanizm gwarancji emerytury minimalnej. System obowiązkowy powinien pozostać jak najbardziej przejrzysty, tani i uniwersalny. Zaspokojeniu szczególnych potrzeb powinien służyć zarówno mechanizm emerytur pomostowych, jak i dodatkowych dobrowolnych oszczędności emerytalnych – czyli pracownicze programy emerytalne i indywidualne konta emerytalne.
To one mogą zapewniać „zaspokojenie apetytu” na szczególny poziom ryzyka. Mechanizm minimalnej stopy zwrotu oraz mechanizmy gwarancyjne (Fundusz Gwarancyjny, gwarancja Skarbu Państwa, gwarancja emerytury minimalnej) wbudowane w nowy system emerytalny były elementem szerokiego konsensusu społecznego, który zapewnił reformie emerytalnej ograniczającej stopy zastąpienia poparcie partnerów społecznych, w tym w szczególności związków zawodowych w 1997 r. Nie można teraz wycofywać się z tych mechanizmów, bo zaufanie w systemie emerytalnym jest czynnikiem fundamentalnym.
Co organ nadzoru proponuje w sprawie opłat?
Druga rekomendacja zawarta w omawianym materiale dotyczy zniesienia wymogu uzyskiwania zgody Komisji Nadzoru Finansowego na zmianę wysokości opłaty od składki, co miałoby służyć „dynamicznej konkurencji cenowej, przy zachowaniu bezpieczeństwa systemu i praw nabytych członków OFE”. Kwestią do rozwiązania byłoby w tym przypadku znalezienie mechanizmów chroniących „przed polityką dumpingową dużych funduszy”. Jest ona całkowicie chybiona.
Nie sprzyja bowiem zwiększeniu konkurencji na rynku OFE. Istotnym elementem systemu OFE jest zaufanie członków OFE do funduszy emerytalnych i podmiotów zarządzających nimi. Długoterminowy horyzont oszczędzania w funduszu emerytalnym wymaga też odpowiedniej stabilności. Budowaniu tego zaufania i poczuciu stabilności na pewno nie sprzyjałoby dopuszczenie możliwości ofert typu „tylko w tym tygodniu pobieramy niższą prowizję od składki”, bądź ciągłe zmiany poziomu ich wysokości.
Autorzy materiału wskazują także na zachowanie „praw nabytych członków OFE”. A to ewidentnie stoi na przeszkodzie podwyższaniu opłat przez OFE. Zatem brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla rezygnacji organu nadzoru z zatwierdzania zmian opłat przez organ nadzoru. Jeśli celem tej rekomendacji jest rzeczywiście, jak wynika z materiału, „możliwość dynamicznej konkurencji cenowej, przy zachowaniu bezpieczeństwa systemu i praw nabytych przez członków OFE”, to jedynym sposobem osiągnięcia celu jest wyłącznie przyspieszenie postępowania przed Komisją Nadzoru Finansowego w przypadku wniosków o obniżenie opłat pobieranych od członków OFE.
To bowiem od Komisji Nadzoru Finansowego zależy, jak szybko rozpatrzy wniosek o obniżenie opłaty, zatem jak dynamiczna będzie konkurencja cenowa. Jednocześnie tylko poddanie kontroli organu nadzoru zmian poziomu opłat pozwoli zachować prawa nabyte członków OFE, czyli zapobiegnie podwyższaniu opłat, a także na ochronę „przed polityką dumpingowa dużych funduszy”. Wprowadzenie propozycji rekomendowanej przez organ nadzoru naraziłoby członków OFE na ryzyko znaczącego podwyższenia kosztów członkostwa w OFE.
Obowiązkowy charakter systemu i rezygnacja z konkurencji opłatą od składki przez PTE, po wprowadzeniu maksymalnego poziomu tych opłat, powinny być wystarczającymi argumentami przeciw przedstawieniu i przyjęciu propozycji rezygnacji z zatwierdzania przez organ nadzoru poziomu opłat pobieranych od członków OFE.
Jak miałyby się zmienić regulacje dotyczące akwizycji OFE?
Trzecia rekomendacja dotyczy zmian systemu akwizycji, przy czym zaprezentowane są dwa możliwe kierunki zmian. Pierwszy z nich to zastąpienie obecnych rozwiązań „systemem scentralizowanym, w którym zapisywanie do i zmiana funduszu odbywałyby się głównie za pomocą kanałów elektronicznych i/lub korespondencyjnie”. Drugi proponowany w materiale kierunek zmian jest mniej radykalny i miałby polegać na zwiększeniu „zakresu regulacji systemu w kierunku eliminacji patologii powstających w związku z obecnym kształtem systemu”.
Celem tej rekomendacji jest „wyeliminowanie lub ograniczenie konkurencji sieciami sprzedaży” i ma stwarzać „pole do konkurencji rzeczywistej, opartej na walce na niższe opłaty i wyższą jakością”. Zdaniem autorów raportu „w połączeniu z innymi rekomendacjami, centralna akwizycja może zwiększyć liczbę racjonalnych ekonomicznie transferów”. Zastąpienie obecnych kanałów dystrybucji prowadzić może do zwiększenia liczby błędów oraz problemów z identyfikacją oraz potwierdzeniem tożsamości w przypadku kanałów elektronicznych lub korespondencyjnego.
W efekcie istnieje ryzyko przynajmniej częściowego powtórzenia się sytuacji z roku 1999, w przypadku przyjęcia tego rozwiązania. Natomiast drugi wariant rekomendacji, czyli „zwiększenie zakresu regulacji systemu w kierunku eliminacji patologii” jest całkowicie pozbawiony jakichkolwiek konkretów, zatem trudno się do niego odnieść w sposób konkretny.
O co chodzi w metodologii agregacji kosztów?
Czwarta rekomendacja sprowadza się do wypracowywania przez „urząd nadzoru” metodologii agregacji wszystkich kosztów oszczędzania w OFE, której celem będzie sprowadzenie wszystkich opłat obciążających członka OFE do jednego wskaźnika”. Zdaniem autorów materiału „taki wskaźnik znacząco pobudza mobilność członków i to w stronę transferów racjonalnych ekonomicznie, tj. od droższego do tańszego podmiotu. Mobilność ta wzrasta nawet na tyle, że na rynek wchodzą nowe podmioty”.
Autorzy materiału zdają sobie jednak sprawę z faktu, że „nie ma jedynej słusznej metodologii” i że wystąpią „problemy metodologiczne w konstrukcji wskaźnika”. Rzeczywiste ustalenie kosztów ponoszonych przez członka OFE możliwe jest wyłącznie ex post, nie ma możliwości ustalenia ich a priori i dla każdego członka OFE będą one inne. Opłata od składki pobierana od członków, którzy przystąpili do funduszu przed zlikwidowaniem zróżnicowania wysokości składki w zależności od stażu członkowskiego uwzględniać będzie prawa nabyte przez nich.
Opłata za zarządzanie ponoszona przez danego członka zależy od udziału środków zapisanych na jego rachunku w stosunku do aktywów OFE, podobnie jest z kosztami transakcyjnymi, które kwotowo można ustalić wyłącznie ex post. Podobnie jest z konstrukcją rachunku premiowego. Na wysokość opłat ponoszonych przez członka kwotowo wpływ będzie też miał poziom wpływających do OFE składek i aktywów zapisanych na jego rachunku. W efekcie dowolny wskaźnik zagregowany wypracowany przez „urząd nadzoru” może nie mieć związku z rzeczywistymi kosztami ponoszonymi przez członka funduszu emerytalnego.
W efekcie, zamiast zwiększyć przejrzystość rynku, wskaźnik taki tylko ją ograniczy, co dodatkowo zaburzy konkurencję między OFE. Jednocześnie wyliczanie tego wskaźnika w oderwaniu od wyników inwestycyjnych OFE prowadzić będzie, w szczególności ze względu na konstrukcję rachunku premiowego, do wykazywania wyższych kosztów w przypadku OFE osiągających najlepsze stopy zwrotu (ze względu na wyższy poziom środków przekazywanych na rachunek premiowy).
Jest to kolejny, po już opisywanych w ramach rozważań projektach Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, zestaw propozycji, których wprowadzenie może odbić się niekorzystnie na sytuacji członków OFE.
cdn.
Paweł Pelc
radca prawny, wiceprezes Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
Tekst wyraża prywatne poglądy autora i nie reprezentuje stanowiska instytucji, z którymi jest związany zawodowo.
Opublikowany w internecie materiał zawiera m.in. propozycje zmian systemowych na rynku OFE. Są one poprzedzone opisem metody wyboru propozycji zmian systemowych. Zdaniem organu nadzoru „podstawową cechą systemu o tej skali i takim horyzoncie czasowym jest spójność wewnętrzna, dająca szansę na stabilny rozwój i samoregulację”. Przy czym organ nadzoru rozumie samoregulację w sposób dość specyficzny, „jako zdolność dostosowania się do zmiennej sytuacji rynkowej bez konieczności radykalnej przebudowy mechanizmów systemu”. Zdaniem autorów materiału „interwencja organu nadzoru jest częścią samoregulacji”.
W materiale przeanalizowano także elementy systemu, które zdaniem jego autorów są krytyczne dla poziomu konkurencji. Przedmiotem analizy były kwestie uczestnictwa w systemie, wpływu ubezpieczonego na wielkość i alokację składki emerytalnej między podmiotami, wpływu ubezpieczonego na alokację środków, a także kwestię kontroli ryzyka w kontekście limitów inwestycyjnych oraz kryterium niedoboru.
Omówiono również problem konkurencji cenowej, wynagrodzenia powszechnych towarzystw emerytalnych i systemu akwizycji, jak również regulacje dotyczące transferów między otwartymi funduszami emerytalnymi. Charakterystyczne jest, że w analizie tej ani razu nie odwołano się do wcześniejszego dorobku organu nadzoru, a w szczególności do fundamentalnego raportu Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi z 2000 r. „Bezpieczeństwo dzięki konkurencji”.
Jakie propozycje przedstawił organ nadzoru w zakresie konkurencji na rynku OFE?
W materiale przedstawiono ostatecznie cztery rekomendacje. Autorzy materiału proponują wprowadzenie możliwości tworzenia subfunduszy o różnych profilach zysku i ryzyka, rezygnację z zatwierdzania przez organ nadzoru zmian wysokości opłat od składki, zmiany w systemie akwizycji oraz wypracowanie przez „urząd nadzoru” metodologii agregacji wszystkich kosztów oszczędzania w OFE. Zawarte w tekście rozważania dotyczące zmiany podejścia do polityki inwestycyjnej i filozofii nadzoru w długim okresie, nie znalazły na szczęście dla członków OFE odzwierciedlenia w zawartych w podsumowaniu materiału rekomendacjach.
Na czym miałyby polegać zmiany dotyczące kształtu OFE?
Pierwsza rekomendacja zawarta w omawianym materiale dotyczy prowadzenia „przez fundusze emerytalne” subfundudzy o różnych profilach ryzyka, które różniłyby się przede wszystkim ograniczeniami inwestycyjnymi, „przy czym jeden z nich mógłby odpowiadać skali ryzyka występującej przy obecnych regulacjach, natomiast przynajmniej jeden fundusz oferowałby bardziej liberalną, i jeden bardziej konserwatywną politykę inwestycyjną”. Zgodnie z materiałem, celem tej rekomendacji jest lepsze dopasowanie produktu do preferencji członka OFE, co zdaniem autorów materiału ma zwiększyć zainteresowanie systemem i mobilność konsumentów, może także obniżyć bariery wejścia na rynek.
Autorzy materiału wskazują, że rozwiązać należy kwestię limitów inwestycyjnych subfunduszy, kwestię gwarancji minimalnej stopy zwrotu i gwarancji emerytury dożywotniej, a także kwestię „czy można dzielić składkę na wiele subfuduszy / wiele PTE?”. Prowadzić będzie ona do segmentacji rynku, co w praktyce zamiast zwiększyć, jak sądzą autorzy materiału, zmniejszy konkurencję na rynku OFE.
Wprowadzenie możliwości tworzenia subfunduszy o różnej polityce inwestycyjnej w ramach jednego doprowadzi do pełnej segmentacji rynku emerytalnego w Polsce. Oznacza to, że każdy zarządzający mógłby wskazywać na swoje przewagi konkurencyjne i nieporównywalność jego oferty z ofertą konkurencji, czyli możliwą strategią konkurencyjną byłoby tworzenie „klasy dla siebie”. W efekcie nawet gorsze historyczne wyniki inwestycyjne lub wyższe opłaty niż u konkurencji mogłyby być tłumaczone specyfiką oferowanego produktu.
W konsekwencji doszłoby do dalszego ograniczenia konkurencji na rynku OFE, m.in. poprzez ograniczenie jego przejrzystości. Wzrosłyby także koszty systemowe (stworzenie przynajmniej trzech strategii inwestycyjnych, prowadzenie większej liczby rachunków dla członków OFE w przypadku rozważanego podziału składki, koszty przepływu i przypisania składki do więcej niż jednego rachunku, zwiększone koszty przechowywania aktywów i koszty transakcyjne).
Autorzy materiału pomijają kwestię dostosowania poziomu opłat do przyjętych strategii inwestycyjnych, a także spadku zaufania do systemu w przypadku rozważanych przez nich ingerencji w mechanizm minimalnej stopy zwrotu i mechanizm gwarancji emerytury minimalnej. System obowiązkowy powinien pozostać jak najbardziej przejrzysty, tani i uniwersalny. Zaspokojeniu szczególnych potrzeb powinien służyć zarówno mechanizm emerytur pomostowych, jak i dodatkowych dobrowolnych oszczędności emerytalnych – czyli pracownicze programy emerytalne i indywidualne konta emerytalne.
To one mogą zapewniać „zaspokojenie apetytu” na szczególny poziom ryzyka. Mechanizm minimalnej stopy zwrotu oraz mechanizmy gwarancyjne (Fundusz Gwarancyjny, gwarancja Skarbu Państwa, gwarancja emerytury minimalnej) wbudowane w nowy system emerytalny były elementem szerokiego konsensusu społecznego, który zapewnił reformie emerytalnej ograniczającej stopy zastąpienia poparcie partnerów społecznych, w tym w szczególności związków zawodowych w 1997 r. Nie można teraz wycofywać się z tych mechanizmów, bo zaufanie w systemie emerytalnym jest czynnikiem fundamentalnym.
Co organ nadzoru proponuje w sprawie opłat?
Druga rekomendacja zawarta w omawianym materiale dotyczy zniesienia wymogu uzyskiwania zgody Komisji Nadzoru Finansowego na zmianę wysokości opłaty od składki, co miałoby służyć „dynamicznej konkurencji cenowej, przy zachowaniu bezpieczeństwa systemu i praw nabytych członków OFE”. Kwestią do rozwiązania byłoby w tym przypadku znalezienie mechanizmów chroniących „przed polityką dumpingową dużych funduszy”. Jest ona całkowicie chybiona.
Nie sprzyja bowiem zwiększeniu konkurencji na rynku OFE. Istotnym elementem systemu OFE jest zaufanie członków OFE do funduszy emerytalnych i podmiotów zarządzających nimi. Długoterminowy horyzont oszczędzania w funduszu emerytalnym wymaga też odpowiedniej stabilności. Budowaniu tego zaufania i poczuciu stabilności na pewno nie sprzyjałoby dopuszczenie możliwości ofert typu „tylko w tym tygodniu pobieramy niższą prowizję od składki”, bądź ciągłe zmiany poziomu ich wysokości.
Autorzy materiału wskazują także na zachowanie „praw nabytych członków OFE”. A to ewidentnie stoi na przeszkodzie podwyższaniu opłat przez OFE. Zatem brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia dla rezygnacji organu nadzoru z zatwierdzania zmian opłat przez organ nadzoru. Jeśli celem tej rekomendacji jest rzeczywiście, jak wynika z materiału, „możliwość dynamicznej konkurencji cenowej, przy zachowaniu bezpieczeństwa systemu i praw nabytych przez członków OFE”, to jedynym sposobem osiągnięcia celu jest wyłącznie przyspieszenie postępowania przed Komisją Nadzoru Finansowego w przypadku wniosków o obniżenie opłat pobieranych od członków OFE.
To bowiem od Komisji Nadzoru Finansowego zależy, jak szybko rozpatrzy wniosek o obniżenie opłaty, zatem jak dynamiczna będzie konkurencja cenowa. Jednocześnie tylko poddanie kontroli organu nadzoru zmian poziomu opłat pozwoli zachować prawa nabyte członków OFE, czyli zapobiegnie podwyższaniu opłat, a także na ochronę „przed polityką dumpingowa dużych funduszy”. Wprowadzenie propozycji rekomendowanej przez organ nadzoru naraziłoby członków OFE na ryzyko znaczącego podwyższenia kosztów członkostwa w OFE.
Obowiązkowy charakter systemu i rezygnacja z konkurencji opłatą od składki przez PTE, po wprowadzeniu maksymalnego poziomu tych opłat, powinny być wystarczającymi argumentami przeciw przedstawieniu i przyjęciu propozycji rezygnacji z zatwierdzania przez organ nadzoru poziomu opłat pobieranych od członków OFE.
Jak miałyby się zmienić regulacje dotyczące akwizycji OFE?
Trzecia rekomendacja dotyczy zmian systemu akwizycji, przy czym zaprezentowane są dwa możliwe kierunki zmian. Pierwszy z nich to zastąpienie obecnych rozwiązań „systemem scentralizowanym, w którym zapisywanie do i zmiana funduszu odbywałyby się głównie za pomocą kanałów elektronicznych i/lub korespondencyjnie”. Drugi proponowany w materiale kierunek zmian jest mniej radykalny i miałby polegać na zwiększeniu „zakresu regulacji systemu w kierunku eliminacji patologii powstających w związku z obecnym kształtem systemu”.
Celem tej rekomendacji jest „wyeliminowanie lub ograniczenie konkurencji sieciami sprzedaży” i ma stwarzać „pole do konkurencji rzeczywistej, opartej na walce na niższe opłaty i wyższą jakością”. Zdaniem autorów raportu „w połączeniu z innymi rekomendacjami, centralna akwizycja może zwiększyć liczbę racjonalnych ekonomicznie transferów”. Zastąpienie obecnych kanałów dystrybucji prowadzić może do zwiększenia liczby błędów oraz problemów z identyfikacją oraz potwierdzeniem tożsamości w przypadku kanałów elektronicznych lub korespondencyjnego.
W efekcie istnieje ryzyko przynajmniej częściowego powtórzenia się sytuacji z roku 1999, w przypadku przyjęcia tego rozwiązania. Natomiast drugi wariant rekomendacji, czyli „zwiększenie zakresu regulacji systemu w kierunku eliminacji patologii” jest całkowicie pozbawiony jakichkolwiek konkretów, zatem trudno się do niego odnieść w sposób konkretny.
O co chodzi w metodologii agregacji kosztów?
Czwarta rekomendacja sprowadza się do wypracowywania przez „urząd nadzoru” metodologii agregacji wszystkich kosztów oszczędzania w OFE, której celem będzie sprowadzenie wszystkich opłat obciążających członka OFE do jednego wskaźnika”. Zdaniem autorów materiału „taki wskaźnik znacząco pobudza mobilność członków i to w stronę transferów racjonalnych ekonomicznie, tj. od droższego do tańszego podmiotu. Mobilność ta wzrasta nawet na tyle, że na rynek wchodzą nowe podmioty”.
Autorzy materiału zdają sobie jednak sprawę z faktu, że „nie ma jedynej słusznej metodologii” i że wystąpią „problemy metodologiczne w konstrukcji wskaźnika”. Rzeczywiste ustalenie kosztów ponoszonych przez członka OFE możliwe jest wyłącznie ex post, nie ma możliwości ustalenia ich a priori i dla każdego członka OFE będą one inne. Opłata od składki pobierana od członków, którzy przystąpili do funduszu przed zlikwidowaniem zróżnicowania wysokości składki w zależności od stażu członkowskiego uwzględniać będzie prawa nabyte przez nich.
Opłata za zarządzanie ponoszona przez danego członka zależy od udziału środków zapisanych na jego rachunku w stosunku do aktywów OFE, podobnie jest z kosztami transakcyjnymi, które kwotowo można ustalić wyłącznie ex post. Podobnie jest z konstrukcją rachunku premiowego. Na wysokość opłat ponoszonych przez członka kwotowo wpływ będzie też miał poziom wpływających do OFE składek i aktywów zapisanych na jego rachunku. W efekcie dowolny wskaźnik zagregowany wypracowany przez „urząd nadzoru” może nie mieć związku z rzeczywistymi kosztami ponoszonymi przez członka funduszu emerytalnego.
W efekcie, zamiast zwiększyć przejrzystość rynku, wskaźnik taki tylko ją ograniczy, co dodatkowo zaburzy konkurencję między OFE. Jednocześnie wyliczanie tego wskaźnika w oderwaniu od wyników inwestycyjnych OFE prowadzić będzie, w szczególności ze względu na konstrukcję rachunku premiowego, do wykazywania wyższych kosztów w przypadku OFE osiągających najlepsze stopy zwrotu (ze względu na wyższy poziom środków przekazywanych na rachunek premiowy).
Jest to kolejny, po już opisywanych w ramach rozważań projektach Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, zestaw propozycji, których wprowadzenie może odbić się niekorzystnie na sytuacji członków OFE.
cdn.
Paweł Pelc
radca prawny, wiceprezes Stowarzyszenia Rynku Kapitałowego UNFE
Tekst wyraża prywatne poglądy autora i nie reprezentuje stanowiska instytucji, z którymi jest związany zawodowo.
- Konkurencja na rynku OFE i propozycje zmian KNF Autor: ~Ar 2008-06-02 22:51
- Witam, minał rok od oficjalnej publikacji pierwszego sygnału systemu ATS. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do odwiedzin strony: www.alkortrade.biz/start.html Tam do pobrania jest dokument, który (..)


Dodaj komentarz