BMW opublikował dzisiaj swój raport kwartalny, który bardzo poważnie rozczarował inwestorów. Nie dość że zysk netto spadł o jedną trzecią, to spółka wycofała się z tegorocznych prognoz finansowych. Ponadto zarząd BMW w ostatnich tygodniach zaobserwował znaczące pogorszenie się otoczenia rynkowego. W rezultacie akcje BMW przeceniono o 7,7%. Po kilka procent zniżkują też notowania pozostałych europejskich producentów samochodów.
Drugim „winowajcom” dzisiejszych spadków jest amerykański General Motors, który odnotował rekordową stratę kwartalną na poziomie 15,5 mld dolarów. W efekcie nowojorskie giełdy rozpoczęły sesję od spadków, nie reagując na lepsze od prognoz dane o zatrudnieniu i koniunkturze w przemyśle. W ślad za Wall Street podążyły też giełdy w Europie Zachodniej, które bezpośrednio po publikacji raportu z Departamentu Pracy potrafiły nawet odrobić straty z otwarcia.
W rezultacie pod koniec piątkowej sesji główne europejskie indeksy giełdowe pogłębiają swoje dzienne minima. O godzinie 16:30 londyński FTSE100 traci 1,5%, schodząc do poziomu 5.332 pkt. Niemiecki DAX spada o 0,6%, notując wynik 6.441 pkt. Paryski CAC40 zniżkuje o 1,1%, osiągając wartość 4.344 pkt.
Aż o 3,1% spada główny indeks giełdy w Oslo. Przyczyną są zniżkujące notowania koncernu paliwowego StatoilHydro, który poinformował o mniejszym od oczekiwań wzroście wydobycia gazu. W efekcie notowania StatoilHydro zanurkowały o 7,1%.
Spadek kursu o 6,7% odnotował też francuski producent cementu – firma Lafarge. Spółka poinformowała o problemach w produkcji w Algierii, Iraku oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez co sprzedaż cementu będzie o 2,5 mln ton niższa.
Słabo radzą sobie też spółki wydobywcze: akcje Anglo American tanieją o 5,2%, kurs BHP Billiton spada o 4,8%, zaś notowania Rio Tinto zniżkują o 5,5%.
K.K.






























































