Klienci banków coraz częściej wykorzystują instytucję pozwu zbiorowego, aby podważyć zapisy umów kredytów walutowych. W zeszłym roku do sądów trafiły m.in. sprawy kredytobiorców z Banku Millennium i Credit Agricole. Wczoraj grupa ponad 30 osób złożyła pozew przeciwko PKO BP.
Kredytobiorcy pozywający PKO BP to osoby, które zaciągnęły zobowiązania walutowe w latach, gdy bank oferował taki produkt. - Na obecnym etapie kredytobiorcy domagają się ustalenia przez sąd, iż zawarli umowy kredytu, którego raty są indeksowane kursem CHF, w wyniku stosowania przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych - wskazuje reprezentująca pozywających mecenas Beata Broniewicz-Pasieka.
- Podstawą prawną są przepisy ustawy (art. 5 i art. 12 przede wszystkim) o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Również w pozwie poruszamy kwestię nieprzestrzegania przez bank ustawodawstwa unijnego w zakresie m.in. standardów i zasad informowania kredytobiorców o warunkach oferowanych im umów – dodaje adwokat.
Tym razem nie chodzi o oprocentowanie
W odróżnieniu od innych pozwów zbiorowych dotyczących kredytów we frankach, grupa klientów PKO BP wybrała taktykę podważenia obowiązywania całej umowy. Przypomnijmy, że w zeszłym roku sąd rozstrzygnął na korzyść pozywających sprawę kredytów starego portfela w mBanku. To najgłośniejsze z prowadzonych do tej pory starć na linii bank-klienci dotyczyło sposobu ustalania oprocentowania, a więc jednego z elementów kontraktu. Z kolei w dopiero rozpoczynającej się sprawie przeciwko bankowi Millennium kością niezgody jest sposób przeliczania wypłaty kredytu na złote i ustalania wysokości należnych rat.
Przed pozywającymi stoi poważne wyzwanie. Będą oni musieli udowodnić, że bank wprowadzał w błąd klientów rozważających zaciągnięcie kredytu, nie ostrzegając dostatecznie o ryzyku zmiany kursu walutowego. Tymczasem już od 2006 roku obowiązywała rekomendacja nadzoru, która wymuszała na bankach prezentowanie w pierwszej kolejności oferty kredytu w złotych. Kredytobiorcy musieli także podpisać oświadczenie, że mają świadomość istnienia ryzyka walutowego oraz że zapoznali się z informacją o ryzyku stopy procentowej.

Po rozpatrzeniu przez sąd wniosku i jego przyjęciu do pozwu będą mogli dołączyć kolejni chętni. O dalszych losach tej bardzo interesującej sprawy usłyszymy zatem zapewne dopiero za kilka miesięcy.

































































