REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kłopoty dolara sprzyjają inwestycjom w złoto

Krzysztof Kolany2009-05-22 14:14główny analityk Bankier.pl
publikacja
2009-05-22 14:14
Dodaj Bankier.pl w Google
Czwartkowa ucieczka inwestorów od aktywów denominowanych w amerykańskiej walucie przełożyła się na wzrost notowań metali szlachetnych. Piątek przyniósł kontynuację wzrostu cen złota, które osiągnęły najwyższy poziom od dwóch miesięcy.

Wczoraj do wielu inwestorów po raz pierwszy dotarło, jakie mogą być koszty rządowego stymulowania gospodarki. Agencja Standard & Poor’s z powodu ogromnego deficytu budżetowego (12,4% PKB) zagroziła obniżeniem ratingu Wielkiej Brytanii. Rynki od razu zdały sobie sprawę, że w równie złej kondycji jest budżet federalny (13% PKB deficytu) i że również Stany Zjednoczone mogą stracić swój elitarny rating AAA. Dodatkowo Departament Skarbu poinformował, że tylko w następnym tygodniu zaoferuje papiery dłużne za 101 mld $. Analitycy oceniają tegoroczne potrzeby pożyczkowe USA na 3,25 biliona dolarów.

Efektem była wyprzedaż amerykańskich obligacji skarbowych – ceny papierów 2-letnich spadły aż o 5%. Inwestorzy w lekkim popłochu uciekali z rynku, który przez ostatnie miesiące był postrzegany jako „bezpieczna przystań” na wzburzonym morzu rynków finansowych. Teraz okazało się, że wyśrubowane ceny amerykańskich obligacji może czekać bolesna korekta.

Skutkiem takiego stanu rzeczy jest też deprecjacja dolara wobec euro oraz jena. W piątek kurs EUR/USD zbliżył się do poziomu 1,40$, odrabiając całe tegoroczne straty. Tylko w tym tygodniu euro zyskało wobec „zielonego” 3,6%. Słabszy dolar sprawia, że złoto staje się tańsze dla inwestorów spoza USA, co zwiększa popyt na złote kontrakty.

Ale wczorajsze wydarzenia na rynku obligacji mogą też sugerować bardziej długoterminową zmianę nastawienia inwestorów. Być może papiery dłużne emitowane przez rząd USA stracą swoją magię jedynej „bezpiecznej przystani”, a określenie to zostanie na trwałe przypisane do metali szlachetnych, w tym zwłaszcza do złota. W czwartek była to jedyna drożejąca klasa aktywów na nowojorskich giełdach.

Tymczasem o godzinie 14:10 za uncję złotego kruszcu płacono 956,62$ ,czyli o 0,3% więcej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Uncję srebra wyceniano na 14,76$, czyli o 1,6% wyżej niż w czwartek.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~ES
Inwestowanie w złoto nie oznacza kupowania go "na wariata" pod wpływem naganiaczy albo goldbugów. A ilość wykrzykników których nastawiałeś świadczy że jesteś jednym albo drugim.
Nadpodaż waluty jak na razie dotyczy tylko masowo dolara ( i funta) nie dotyczy ani jena, ani euro ani złotówki. Przy obecnych cenach ( i wskaźniku
Inwestowanie w złoto nie oznacza kupowania go "na wariata" pod wpływem naganiaczy albo goldbugów. A ilość wykrzykników których nastawiałeś świadczy że jesteś jednym albo drugim.
Nadpodaż waluty jak na razie dotyczy tylko masowo dolara ( i funta) nie dotyczy ani jena, ani euro ani złotówki. Przy obecnych cenach ( i wskaźniku podaży dolca) - złoto jest zatem tanie ale w dolarach .... jest natomiast bardzo drogie jeśli wycenić je w euro i w złotówkach. Jak coś jest tanie to pewnie zdrożeje a jak coś jest drogie to pewnie stanieje. Proste. Zatem kupowanie na wariata złota jeśli się ma euro lub złotówki może być w ciągu najbliższych miesięcy kosztowną pomyłką
~greg35
do ES -gdzie Pan jeszcze sie wypowiada -chetnie poczytam.
pozdrawiam


















E S
~ES odpowiada ~greg35
Nigdzie. Czasem, tylko z przyzwyczajenia, udzielam się na forach bankiera... dla niepoznaki pod różnymi nickami ;-)
~greg pytalski :) odpowiada ~ES
gielda tez ? :) dobrze słuchac madrego :)
rózne nicki -wielu tak robi;) dla zabawy też :)
pozdrawiam
~ja odpowiada ~ES
fakt złoto może w perspektywie paru miesięcy ,poruszać sie w kanale 700-900usd (nie musze mieć racji) ale w pesrpektywie paru-parunastu miesięcy metale szlachetne to ta przysłowiowa :bezpieczna przystań". Dolar raczej strci na wartości ue popadnie również w jeszcze większ kłopoty tak jak stany i nikt już nie będzie niczego fakt złoto może w perspektywie paru miesięcy ,poruszać sie w kanale 700-900usd (nie musze mieć racji) ale w pesrpektywie paru-parunastu miesięcy metale szlachetne to ta przysłowiowa :bezpieczna przystań". Dolar raczej strci na wartości ue popadnie również w jeszcze większ kłopoty tak jak stany i nikt już nie będzie niczego pewien. A jeśli do tego dojdzie to tak jak w każdym kryzysie metale mają tendencję wzrostową. Wolałbym się mylić ale pożyjemy zobaczymy,
~misiek
kto myśli że złoto kiedyś stanieje jest w wielkim błędzie. Narazie to tylko metali szlachetnych nie możemy dodrukować jak zielonej makulatury więc całe to wykreowane gówno będzie musiało się gdzieć lokować. Odpowiedź jest prosta gdzie. Surowce, a w złoto najwięcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki