- Hydrobudowa stanęła do przetargu na te roboty jako lider konsorcjum firm i go wygrała - mówi Iliana Rabiej z Biura Funduszu Spójności Urzędu Miejskiego Wrocławia. - Niestety, nie wywiązywała się z tych zobowiązań. Zgodnie z umową, termin zakończenia prac minął 15 listopada 2007 roku. Iliana Rabiej dodaje, że inżynier kontraktu wielokrotnie wzywał przedstawicieli Hydrobudowy, by firma przyśpieszyła tempo robót. Bezskutecznie.
- W styczniu miasto odstąpiło od umowy - mówi Iliana Rabiej. - Wykonawcy zapłaciliśmy około 5 milionów euro, przy wartości kontraktu na poziomie 17 milionów euro. Obecne zaawansowanie robót oceniamy na około 40 procent. Miasto przejęło teren budowy 15 lutego. Teraz trzeba będzie rozstrzygnąć przetarg, który wyłoni nowego wykonawcę. Ze względu na procedury, może to nastąpić dopiero jesienią 2008 roku.
Do czasu wyboru nowego wykonawcy, prace zabezpieczające na budowie prowadzi Skanska. Jej pracownicy od poniedziałku udrożniają teren, na którym prowadzone były prace związane z rozbudową kanalizacji. Ułożą też tymczasową nawierzchnię z tłucznia - tak, by mieszkańcy nie musieli chodzić po błocie.
Z przedstawicielami Hydrobudowy nie udało się nam skontaktować. Wiemy jednak, że w tym tygodniu w przedsiębiorstwie pojawi się przedstawiciel wrocławskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy. - Zamierzamy zorientować się w sytuacji - mówi Agata Kostek-Lewandowska, rzeczniczka PIP we Wrocławiu. - Przede wszystkim chcemy pomóc pracownikom, wyjaśnić im, jakie mają prawa. Zobaczymy, czy firma ma szansę na naprawę, czy też zostanie w ogóle zlikwidowana.
POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński




























































