Przypomnienie o problemach chińskiej gospodarki wraz z dalszym ciągiem greckiej farsy, stało się pretekstem do zatrzymania galopujących indeksów. Przyspieszająca inflacja w Chinach i niepokojący bilans handlu zagranicznego drugiej gospodarki na świecie, przełożyły się na rynek czerwonego metalu, który jest swoistym barometrem globalnej gospodarki. (Oddech korekty wyczuwany na nowojorskich giełdach)
Około 17:15 za jedną tonę miedzi na londyńskiej giełdzie płacono 8 517$, czyli o 2,62 proc. mniej niż wczoraj. Pogorszenie sentymentu wobec gospodarczych perspektyw światowej gospodarki było odczuwalne w notowaniach KGHM Polska Miedź oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Na pół godziny przed końcem sesji spółki traciły po 3,3 proc.
W rynkowym kotle tradycyjnie mieszali także greccy politycy, a szczególnie George Karatzaferis (szef partii LAOS), który nagle wycofał swoje poparcie dla koniecznych cięć w budżecie i sprzeciwił się przyjmowaniu drugiego pakietu ratunkowego od Troiki. Prawdopodobnie jego decyzja znajduje swoje wytłumaczenie w przedwyborczej grze o poparcie strajkujących obywatelii Grecji.
Źródło: Bankier.pl, Indeks WIG20, 10.02.12
WIG20 zakończył sesję na poziomie 2 324,97 punktów, czyli 1,66 proc. niżej niż wczoraj. Najgorzej poradziły sobie dzisiaj spółki KGHM Polska Miedź (-4,51 proc.), Jastrzębska Spółka Węglowa (-3,67 proc.) oraz PEKAO (-3,21 proc.). Z drugiej strony najlepiej wypadły spółki PGNiG (+0,81 proc.), Asseco Poland (+0,63 proc.) oraz PBG (+0,19 proc.).
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl































































