Ciekawe, ilu jest akcjonariuszy średniego szczebla medycznego z Polski wśród akcjonariuszy KGHM. Nie ma żadnego? To nie jest dziwne, że żądają podwyżek, a polski rząd zastanawia się, czy rzucić na rynek pakiet akcji, który daje dodatkowy dochód. Jak sobie sprzeda 10% akcji z 200 mln sztuk, to uzyska tyle, ile zapłaci kupujący. Bo tylko kupujący decyduje o cenie. Niech to będzie 20 mln akcji po cenie w przedziale 50–60 zł (gdybym miał takie środki, to więcej bym nie zapłacił), czyli daje wpływ do budżetu rzędu 1 mld zł. No, może 1,2 mld zł. Dlaczego? Bo to kupujący ma wiążące słowo i on decyduje o cenie nabycia. Tylko że coś za coś. Zatem sprzedając 20 mln akcji po cenie 50–60 zł, rezygnujemy z dywidendy.
Za 2008 r. było tego 11,68 zł brutto, czyli 9,46 zł netto. Nie wiem, co jest lepsze. Czy uzyskać 1,2 mld zł w najlepszym układzie i zrezygnować z 20 mln akcji x 9,46 zł, czyli 189,2 mln zł. Można sprywatyzować KGHM. Wszystko można zrobić. Ale nie można rezygnować z minimum 189,2 mln zł dywidendy ze sprzedawanego pakietu. Proszę pokazać taką kwotę protestującemu średniemu szczeblowi medycznemu w mieście Radomiu. Przecież minister zdrowia polskiego rządu, która pochodzi z tamtego okręgu wyborczego, potrafi dokonywać działań matematycznych. Jeśli nie umie, to po co jest ministrem zdrowia? Średni szczebel medyczny chce podwyżek. Każdy chce więcej zarabiać i nie każdy umie inwestować cierpliwie i konsekwentnie w spółki płacące dywidendy. Gdyby radomski średni szczebel medyczny wiedział, co to są inwestycje, toby w 5 minut załatwił sprawę podwyżek. Niestety nie potrafi. I to jest największy problem.
Czytelnicy znają historię konfliktu palestyńsko-żydowskiego. Kiedy armia Izraela przestała strzelać do Palestyńczyków? Ano wtedy, kiedy okazało się, że Hanan Ashravi (członkini Palestyńskiej Rady Prawodawczej, Sekretarz Generalny Palestyńskiej Inicjatywy Globalnego Dialogu i Demokracji MIFTAH) zapowiedziała, że OWP ma 40% akcji izraelskiego przemysłu naftowego. I to nie był żaden blef. Bardzo szybko władze w Tel Awiwie-Jafie uznały, że na polu kapitałowym Palestyńczycy mogą zrobić wielkie „kuku” państwu Izrael. Czy taki scenariusz jest możliwy w Polsce? Nie sądzę. W KGHM bardzo silną władzę dzierżą działacze związkowi. Ilekroć Skarb Państwa zapowiada wypłatę dywidendy, to chłopcy i dziewczęta ze związków zawodowych używają argumentu, że tego nie wolno robić, bo to działa nie niekorzyść spółki. Przecież gdyby średni szczebel medyczny z Radomia miał do 5% akcji KGHM, to nawet nie byłoby dyskusji o jakiejkolwiek podwyżce wynagrodzeń czy sprzedaży 10% akcji tej spółki. Gdyby taki przedstawiciel średniego szczebla medycznego w Radomiu otrzymywał co roku 10–15% stopy dywidendy od zainwestowanych pieniędzy, to nawet nie miałby ochoty na żaden strajk. A tak?
Aktualnie jedna akcja KGHM kosztuje ponad 80 zł. Spółka wypłaciła już pierwszą ratę dywidendy w wysokości 7,16 zł brutto. Ciekawe, ile tej dywidendy wpłynęło na konta średniego szczebla medycznego z Radomia? Ależ Panie autorze, za co kupować akcje, kiedy zarobki są pożal się Boże! Bo czasami warto zainwestować część środków. Nawet jeśli zakup dotyczy 1 akcji. Weźmy na ten przykład akcję, gdzie spółka wypłaca dywidendę od 1994 r. w cyklu miesięcznym. Jest niemal pewne, że średni szczebel medyczny z miasta Radomia w tamtym roku nawet nie myślał o czymś takim jak akcje. Rok temu 1 akcja kosztowała 25,31 dol. W dniu pisania tego komentarza 1 akcja kosztowała na zamknięciu 25,27 dol. Na dodatek aktualny div yield to „zaledwie” 6,76%, tylko że dywidenda płacona była raz na miesiąc. I coś jeszcze. W ciągu 12 miesięcy kurs dolara w relacji ze złotym polskim zmienił się z poziomu 2,1928 zł na poziom 2,9143 zł. Nie wiem, czy średni szczebel medyczny z Radomia i wykształcony średni szczebel urzędniczy z Warszawy (zapewne takie osoby doradzają specjalistom od sprzedaży kur znoszących złote jaja) wiedzą, że to daje 32,9% stopy zwrotu. Wobec tego, jak nie możesz przeciwnika siłą pokonać, to pokonaj go kapitałem. Tylko do tego trzeba cierpliwości i konsekwencji w działaniu.
Andrzej Filipek
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi „rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza.



























































