Według wstępnych szacunków Eurostatu inflacja HICP w strefie euro wzrosła w maju do poziomu 3,6% r/r z 3,3% odnotowanych w kwietniu. Tymczasem ekonomiści liczyli na wynik rzędu 3,5%. Przyspieszający wzrost cen może w końcu skłonić Europejski Bank Centralny do podwyżki stóp procentowych. Jednak na dzisiejszej sesji inwestorzy chyba zupełnie zlekceważyli taką możliwość.
Jednak giełdowe indeksy na Starym Kontynencie wyraźnie ruszyły na północ po danych z USA, gdzie bazowa inflacja cen płaconych przez konsumentów okazała się zgodnie z oczekiwaniami niższa niż miesiąc wcześniej. Być może wpływ na takie zachowanie miały nieco niższe ceny ropy, która jest dzisiaj o kilka dolarów tańsza niż wczoraj. Jednak po południu ceny „czarnego złota” znów zaczęły iść w górę.
Mimo tego przez cały dzień nie słabło zainteresowanie walorami linii lotniczych, które są najbardziej wrażliwe na wzrost kosztów paliwa. Akcje British Airways podrożały o prawie 10%, a kurs Lufthansy wzrósł o niecałe 3%. Zniżkowały za to notowania koncernów naftowych.
Przecena dotknęła też firmy górnicze: akcje Rio Tinto straciły na wartości ponad 2%, kurs BHP Billiton spadł o 2,4%, a wycena Xstraty obniżyła się o 1,7%. Jednak na początku sesji walory tych spółek notowały spadki nawet w granicach 4%.
Na giełdzie we Frankfurcie aż o 6,3% przeceniono dzisiaj papiery Deutsche Banku, którego prezes wyraził chęć przejęcia Deutsche Postbanku, czyli największego banku detalicznego w Niemczech. Notowania tej drugiej spółki poszły w górę o ponad 4%.
O godzinie 16:20 na plusie były wszystkie główne giełdy w Europie Zachodniej z wyjątkiem parkietu w Zurychu. Niemiecki DAX zyskiwał 0,65%, osiągając wartość 7.101 pkt. Francuski CAC40 zwyżkował również o 0,65%, przekraczając poziom pięciu tysięcy punktów. Londyński FTSE100 zwyżkował o 0,2%, notując wynik 6.077 pkt.
K.K.






























































