Wczorajszy dzień zakończył się pomyślnie dla dolara. Amerykańska waluta zyskała mocno względem euro oraz franka szwajcarskiego. Trochę gorzej to wyglądało w stosunku do funta brytyjskiego oraz jena. Dolarowi pomogły lepsze dane.
Indeks ISM, dla amerykańskiego sektora usług, niespodziewanie wzrósł w styczniu, osiągając poziom 40.1. Dane były zaskoczeniem, gdyż oczekiwano spadku indeksu do poziomu 39.3. Należy jednak pamiętać, iż dopiero odczyty powyżej 50, świadczą o ekspansji w danym sektorze.
Według raportu ADP, dotyczącego sytuacji na rynku pracy, w styczniu mogło ubyć w USA 522 000 miejsc zatrudnienia. Jest to wynik lepszy od oczekiwań oraz od danych za poprzedni miesiąc, kiedy to ubyło 659 000 miejsc pracy. Byłby to dobry prognostyk przed piątkowymi danymi NFP, jednak dzisiaj namieszały trochę inne dane. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, wzrosła do poziomu 628 tysięcy, przy prognozach oczekujących 590 tys.
Dzisiejsza decyzja Europejskiego Banku centralnego, nie zmieniła obrazu technicznego pary EUR/USD. Pozostawienie stóp na tym samym poziomie było bowiem oczekiwane. Jednak przy spadającej inflacji oraz pogarszającej się sytuacji makroekonomicznej, może to odbić się na kondycji całej strefy euro. Na wykresie eurodolara dojdzie prawdopodobnie niebawem do testu poziomu 1.25. Istnieje co prawda wsparcie na wysokości 1.28, jednak raz, że jest ono słabe, a dwa poziom 1.25 jest zbyt blisko aby mógł być ominięty przez rynki. Oporem jest poziom 1.30.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk





























































