W pierwszym kwartale bieżącego roku dynamika PKB strefy euro wyniosła 0,8% kw/kw i 2,2% r/r – był to wynik nieznacznie lepszy niż kwartał wcześniej (2,1% r/r) i nieco wyższy od mediany prognoz ekonomistów (0,7% kw/kw). Przy tym coraz wyraźniej widać, że obszar Unii Monetarnej podzielił się na dwa obozy: notującą stabilny wzrost grupę w składzie: Holandia, Niemcy, Austria, szybko zwalniające gospodarki Hiszpanii i Irlandii oraz pogrążające się w stagnacji Włochy i Portugalię.
Europejskiej walucie pomagał też szybki wzrost cen producentów, które w kwietniu wzrosły aż o 6,1% r/r. Narastająca presja inflacyjna ze strony przedsiębiorstw jest argumentem za podwyżką stóp procentowych w Eurolandzie.
Z kolei dolarowi zaszkodziły spekulacje na temat wyników kwartalnych banku inwestycyjnego Lehman Brothers, który według raportów analityków zanotuje pierwszą w swojej giełdowej historii stratę kwartalną i będzie musiał sięgnąć po 3-4 mld dolarów świeżego kapitału.
W rezultacie o godzinie 14:30 rynek walutowy wyceniał euro na 1,5591 dolara, czyli o 0,3% wyżej niż na zamknięciu poniedziałkowych kwotowań. Wcześniej kurs EUR/USD osiągnął wartość nawet 1,5625$. Euro zyskało także 0,5% w stosunku do jena i kosztowało równowartość 163,08 jenów.
K.K.



























































