W ostatnich dniach ceny ropy szybko rosną, u wielu inwestorów budząc obawy przed niekontrolowanym wzrostem inflacji. Problem ten dotyczy całego świata, ale najbardziej dotkliwy może się okazać w Stanach Zjednoczonych, gdzie ekspansywna polityka monetarna sprzyja spadkowi wartości pieniądza.
Popyt na złoto powinien również wzrastać wraz ze spadkami na rynkach akcji – wczoraj indeks Dow Jones Industrial Average znalazł się na najniższym poziomie od września 2006 roku, co odzwierciedla obawy inwestorów przed pogorszeniem koniunktury gospodarczej w USA.
„Istnieje bardzo wyraźny związek pomiędzy obawami o stan gospodarki z popytem na złoto. Słabszy dolar również pomaga, lecz ważniejsza wydaje się sytuacja na rynku akcji. To jest ucieczka w stronę bardziej bezpiecznych aktywów” – powiedział agencji Reuters Daniel Smith, analityk z banku Standard Chartered.
W piątek o godzinie 13:10 uncja złota w Londynie kosztowała 921,95 dolarów i była o 0,6% droższa niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Srebro zyskało na wartości 1,3%, osiągając cenę 17,38$ za uncję.
K.K.































































