REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dolny Śląsk kusi wielkie firmy

2008-03-13 07:30
publikacja
2008-03-13 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Elektrolux przenosi fabrykę do Świdnicy. Chce przyjąć do pracy nawet czterysta osób Szwedzki koncern rozpoczął wczoraj w Świdnicy rekrutację nowych pracowników. W Domu Nauczyciela zorganizowano giełdę pracy.

Koncern potrzebuje osób na stanowiska produkcyjne, ale także elektryków, mechaników utrzymania ruchu i inżynierów technologów. - Stawiamy nie tylko na ludzi młodych, ale też w średnim wieku - zapowiada Iwona Sowińska, kierownik działu personalnego Elektroluxu w Świdnicy. - Pracownicy 40-50-letni, którzy szukają stabilnej pracy i dobrych warunków, znajdą je u nas. Pracodawca obiecuje też zniżki dla pracowników przy zakupie produkowanych w Elektroluxie kuchenek, zmywarek, suszarek i pralek. Na Dolnym Śląsku Szwedzi mają już trzy fabryki - w Świdnicy produkowane są kuchenki, w Żarowie zmywarki, a w Oławie pralki. Niedawno zdecydowano, że do Świdnicy zostanie przeniesiona produkcja z zakładu Spennymoor w północnej Anglii. Właśnie dlatego potrzeba tam dodatkowo prawie 400 osób. W sumie w tym roku w fabryce ma pracować 660 osób. Dariusz Kasprowicz z Wałbrzyskiej Strefy Ekonomicznej Invest Park zwraca uwagę, że w trzech fabrykach Elektroluxu na Dolnym Śląsku pracuje ponad tysiąc osób. Potrzebują one kooperantów, którzy będą produkowali w ich pobliżu. A to dodatkowa szansa na większe zatrudnienie. Inny szwedzki koncern, Volvo, również zamyka swoją fabrykę - w fińskim Tampere - i przenosi produkcję autobusów do nowocześniejszego zakładu we Wrocławiu. Pracę może tam znaleźć 200 osób. W Europie Volvo ma cztery fabryki: dwie w Finlandii - w Tampere i Turku, w szwedzkim Saeffle oraz w stolicy Dolnego Śląska. - Wielcy inwestorzy coraz chętniej wybierają nasz region - uważa prof. Piotr Wrzecionarz z Politechniki Wrocławskiej, rzecznik Dolnośląskiej Rady Przedsiębiorczości i Nauki. - Zwłaszcza po wejściu Volvo do Wrocławia w Europie powstało przekonanie, że Dolny Śląsk jest małym motoryzacyjnym tygrysem. Duże wrażenie robi też fakt, że we Wrocławiu studiuje ponad 100 tysięcy osób. Zdaniem prof. Wrzecionarza nie bez znaczenia są ciągle jeszcze niższe koszty pracy w Polsce. Inżynierowi czy robotnikowi można zapłacić połowę tego, co na Zachodzie, a ich jakość pracy wcale nie będzie gorsza.

POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki