Amerykańskie Narodowe Stowarzyszenie Pośredników nieruchomości opublikowało dziś dane z rynku wtórnego nieruchomości. Wykazały one spadek sprzedaży domów na rynku wtórnym w lipcu z 6,6 mln domów do 6,33 mln domów. Analitycy prognozowali tymczasem, że sprzedaż spadnie tylko do poziomu 6,55 mln domów.
W pierwszej chwili reakcja dolara na te dane była kiepska, amerykańska waluta osłabiła się do poziomu 1,2849 z notowanego przed publikacją 1,2830. Potem jednak inwestorzy bardziej zwrócili uwagę na średnią cenę nieruchomości, która jak się okazało wzrosła.
Schłodzenie notowane na rynku nieruchomości w USA daje podstawy analitykom do twierdzenia, że FED nie będzie już podwyższał stóp procentowych, a w pierwszej połowie 2007 roku nawet je obniży. To powoduje spadek atrakcyjności inwestowania w amerykańskie papiery skarbowe, a tym samym spadek atrakcyjności dolara. Jednak dziś dla inwestorów okazały się istotniejsze dane o cenach nieruchomości, co pomogło dolarowi.
O godzinie 18:10 eurodolar był notowany na poziomie 1,2798, co oznacza niemal brak zmian do wczorajszego zamknięcia. Wartość dolara nieco spadła w środę do jena i wynosiła po godz. 18-tej 116,44 jena.
M.D.






























































