REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Disney zaskakuje Amerykanów, Grecja nudzi Europę

2012-02-08 14:18
publikacja
2012-02-08 14:18
Dodaj Bankier.pl w Google
W Grecji 50-stronicowy dokument o cięciach już jest, politycy dyskutują, a wszyscy dookoła wyczekują potwierdzenia koniecznych reform w greckim budżecie. Jeśli tak się stanie, dla drugiego pakietu ratunkowego zaświeci się zielone światło, a w dalszej kolejności pojawi się decyzja o redukcji i rolowaniu greckiego długu.

Wygląda to tak, jakby rozwiązanie problemów leżało tuż pod nogami Greków, lecz ci niezaradnie bali się schylić i je podnieść. Spotkanie premiera Grecji Lukasa Papademosa z przywódcami pozostałych partii z koalicji rządzącej było przekładane z poniedziałku na wtorek, z wtorku na środę i dopiero dziś doszło do skutku, gdyż został ukończony 50-stronicowy dokument, zawierający nowe oszczędności (Terminowość Papademosa i zadowolone giełdy).

protesty strajki ateny grecjaJeśli politycy dokument zatwierdzą, czyli podejmą konieczne kroki do ograniczenia "rozbestwionych" wydatków budżetowych, instytucje europejskie otrzymają argument, że Grecji zależy na wyjściu z kryzysu. Niestety reformy nieuchronnie przełożą się na warunki życia przeciętnych obywateli kraju, którzy bardzo łatwo przyzwyczaili się do kosztownego (dla państwa), lecz wygodnego (dla obywatela) standardu życia.

Bardzo wyraźnie widać to po ateńskich protestach i strajkujących Grekach, którzy prawdopodobnie chcieliby opuszczenia Strefy Euro przez ich kraj. Nie dostrzegają jednak, że euro to dla nich obecnie błogosławieństwo, które utrzymuje ich od rzeczywistego dramatu jaki przyniósłby powrót do drachmy. Zapewne stąd też polityczne zagranie premiera Grecji, który polecił sporządzić dokument zawierający potencjalne koszty opuszczenia unii monetarnej przez Helladę.

Powiew nadzei, jakim byłby grecki krok do przodu odczuwalny jest na europejskich parkietach. Przed godziną 14:00 niemiecki DAX zyskiwał 0,6 proc., a francuski CAC40 0,35 proc. Warszawski WIG20 dosłownie oscylował wokół wtorkowego zamknięcia, zyskując wówczas symboliczne 0,03 proc.

Wall Street NASDAQ
Źródło: Bankier.pl, Indeks NASDAQ na przestrzeni 5 lat

Walt Disney wyniki 4 kwartał Przed otwarciem sesji na Wall Street, IV-kwartalny raport opublikowała spółka Time Warner Inc., która przebiła rynkowe oczekiwania zarówno względem zysku oraz przychodów. Co więcej, ogłosiła, że przeprowadzi program skupu akcji własnych w celu umorzenia o wartości 4 mld dolarów oraz zwiększy dywidendę o 11 proc. Przed godziną 14:00 w przedsesyjnym handlu zyskiwała nawet 4,5 proc. Wynikami zawiódł za to Walt Disney Co., który wykazał przychody na poziomie 10,78 mld dolarów, wobec rynkowego konsensusu 11,19 mld dolarów (pomimo wzrostu zysków o 12 proc.).

Tuż przed godziną 14:00 kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy zyskiwały zaledwie 0,05-0,15 proc. Trudno nie zauważyć, że indeksy na Wall Street znajdują się blisko swoich lokalnych maksimów, lub tak jak w przypadku NASDAQ, właśnie je przebiły. NASDAQ na poziomie 2 904,08 punktów zmierza w stronę psychologicznego pułapu 3 tys. pkt.

Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
 



Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~zz
mośków nie ominie lewatywa grecka, nastepnie portugalska itd do skutku, az wyziona ducha ! ;- ))
dyletant
Ani w górę ani w dół a LOP rośnie średnio 2 tys. pozycji dziennie. Gruby jest pewien swoich longów bo nawet na fiksingu ich nie zamyka. Ciekawa historia chociaż zdarzały się już podobne. I wcale wyżej już nie rosło.
~oszołom
UE zgodzi się po cichu nawet na ponad 90% redukcję długu. Tyle że nawet 99% redukcja długu nie pomoże. W kolejce stoją nastepni bankruci a problem Grecji powróci za kilka lat. Ich gospodarka z niemiecką ma się tak jak pięść do nosa. Przyjęcie własnej waluty po początkowym szoku szybko wyprowadzi Grecję na prostą. Znajdzie się wtedy UE zgodzi się po cichu nawet na ponad 90% redukcję długu. Tyle że nawet 99% redukcja długu nie pomoże. W kolejce stoją nastepni bankruci a problem Grecji powróci za kilka lat. Ich gospodarka z niemiecką ma się tak jak pięść do nosa. Przyjęcie własnej waluty po początkowym szoku szybko wyprowadzi Grecję na prostą. Znajdzie się wtedy co najmniej kilka krajów gotowych pójść tą drogą. Chętnych by posiadać wspólną walutę będzie niewielu. Ale i w tej grupie długo z sobą nie wytrzymają Niemcy i Francja. Dla nas miejsca tam nie widzę, bo to byłoby szkodliwe dla obu stron.
~KIMDZONGKILL
masz rację, tylko tu nie chodzi o "ratowanie Grecji" tylko o bańki niemieckie i francuskie; gdyby faktycznie chodziło o Grecję, to już dawno by byli poza strefą euro z drachmą , jako swoją walutą.
dyletant
Ogłoszenie bankructwa pewnie kusi Greków. Po dewaluacji drachmy konkurencyjność kraju poprawiłaby się znacznie a i tak oszczędności mają w euro dobrze ulokowane. Ci co mają te oszczędności żyliby jak króle a reszta korzystałaby z napływu turystów po spadku cen.

Powiązane: Grecja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki