2010-09-09 16:27 Źródło: Bankier.pl
Dane z rynku pracy wywołały optymizm za oceanem
Pod wpływem publikacji z rynku pracy amerykańskie giełdy rozpoczęły notowania od wzrostów cen akcji. Przed 16:00 na nowojorskiej giełdzie S&P 500 rósł o niemal 1 proc. a DJIA o ponad 0,7 proc. Nasdaq Composite umacniał się o prawie 0,8 proc.
Wczoraj wzrosty za oceanem wyraźnie osłabiła publikacja Beżowej Księgi, czyli zestawienia raportów regionalnych oddziałów Rezerwy Federalnej, dotyczących koniunktury gospodarczej w poszczególnych dystryktach. Okazało się, że zadowalająca sytuacja panuje w zaledwie dwóch dystryktach.
Poranek w Europie był zdominowany przez informacje o kłopotach niemieckich banków, które wymagają znacznego dokapitalizowania. Równie negatywnie wpływały przez wieści o spowolnieniu w Stanach Zjednoczonych. Jednak w miarę upływu czasu indeksy odrabiały poranne straty i zdołały wyjść na wyraźne plusy. Wygląda na to, że europejski optymizm udzielił się Amerykanom.
Wzrosty umocniły się pod wpływem danych zza oceanu. Departament Pracy poinformował o spadku liczby podań o zasiłki dla bezrobotnych o 27 tys. do poziomu 451 tys. Analitycy przewidywali utrzymanie wskaźnika na poziomie około 470 tys. Dane z rynku pracy nie korespondują z informacjami o spowolnieniu gospodarczym. Sugerują za to wzrost popytu na pracę, co może oznaczać ekspansję przedsiębiorstw i większą produkcję w przyszłości.
Równie budująco wypadły dane o wynikach handlu zagranicznego. Okazało się, że w lipcu deficyt spadł do 42,8 mld dolarów wobec 49,8 mld dolarów miesiąc wcześniej. Oczekiwano rezultatu na poziomie 47,2 mld dolarów. Ekspansja handlu zagranicznego pozwala oczekiwać wzrostu produktu krajowego brutto, na którego wielkość dodatnio wpływają wyniki eksportu.
Rynkowy entuzjazm poprawił wycenę banków. Bank of America zyskiwał niemal 3,4 proc. a JPMorgan Chase & Co ponad 2,7 proc. Były to dwa najlepsze wyniki w indeksie DJIA.
P.L.
Wczoraj wzrosty za oceanem wyraźnie osłabiła publikacja Beżowej Księgi, czyli zestawienia raportów regionalnych oddziałów Rezerwy Federalnej, dotyczących koniunktury gospodarczej w poszczególnych dystryktach. Okazało się, że zadowalająca sytuacja panuje w zaledwie dwóch dystryktach.
Poranek w Europie był zdominowany przez informacje o kłopotach niemieckich banków, które wymagają znacznego dokapitalizowania. Równie negatywnie wpływały przez wieści o spowolnieniu w Stanach Zjednoczonych. Jednak w miarę upływu czasu indeksy odrabiały poranne straty i zdołały wyjść na wyraźne plusy. Wygląda na to, że europejski optymizm udzielił się Amerykanom.
Wzrosty umocniły się pod wpływem danych zza oceanu. Departament Pracy poinformował o spadku liczby podań o zasiłki dla bezrobotnych o 27 tys. do poziomu 451 tys. Analitycy przewidywali utrzymanie wskaźnika na poziomie około 470 tys. Dane z rynku pracy nie korespondują z informacjami o spowolnieniu gospodarczym. Sugerują za to wzrost popytu na pracę, co może oznaczać ekspansję przedsiębiorstw i większą produkcję w przyszłości.
Równie budująco wypadły dane o wynikach handlu zagranicznego. Okazało się, że w lipcu deficyt spadł do 42,8 mld dolarów wobec 49,8 mld dolarów miesiąc wcześniej. Oczekiwano rezultatu na poziomie 47,2 mld dolarów. Ekspansja handlu zagranicznego pozwala oczekiwać wzrostu produktu krajowego brutto, na którego wielkość dodatnio wpływają wyniki eksportu.
Rynkowy entuzjazm poprawił wycenę banków. Bank of America zyskiwał niemal 3,4 proc. a JPMorgan Chase & Co ponad 2,7 proc. Były to dwa najlepsze wyniki w indeksie DJIA.
P.L.



Dodaj komentarz