Czy to oznacza, że należy zapomnieć o perspektywie ożywienia? Dane z rynku pracy, choć bardzo ważne, nie mają kluczowego znaczenia na tym etapie cyklu koniunkturalnego. Ważniejsze są informacje o aktywności gospodarczej, a w tym zakresie nadal mamy poprawę. Indeksy aktywności w sektorach przemysłu wzrosły we wszystkich kluczowych gospodarkach, tzn. w USA (44,8), strefie euro (42,6), Japonii (48,2) i Wielkiej Brytanii (47). Co więcej, były to wzrosty lekko powyżej oczekiwań. Mimo wszystko z punktu widzenia rynku dane są rozczarowujące. Na początku tygodnia pisaliśmy o rosnących oczekiwaniach i rzeczywiście dane, które trzy miesiące temu byłyby fantastyczne, tym razem pozostawiły inwestorów z przynajmniej takim samym stopniem niepewności i być może mniejszą nadzieją na szybkie ożywienie. A od tego już tylko krok do pogorszenia nastrojów i większej korekty na rynkach akcji, a być może także na parach EURUSD i GBPUSD oraz rynkach surowców przemysłowych.
Takie ryzyko zwiększy się, gdy na wykresie indeksu S&P500 zarysowana zostanie formacja głowy (tegoroczne maksimum 957 pkt.) i ramion (928 pkt. - maksimum z mijającego tygodnia oraz z 7 maja). Jej domknięcie nastąpiłoby w przypadku pokonania (potencjalnie silnego) wsparcia na poziomie 875 pkt. i oznaczałoby perspektywę korekty do poziomu ok. 800 pkt. W trakcie handlu w Azji kontrakty na indeks odrobiły 6 punktów z wczorajszych strat i na otwarciu w Europie notowane są w okolicach 895 pkt.
Dzisiejsze dane z Europy będą mieć co najwyżej marginalny wpływ na sytuację rynkową. Czekają nas publikacje wskaźników aktywności w usługach strefy euro (godz. 9.58, oczekiwane potwierdzenie wstępnego odczytu na poziomie 44,5 pkt.) i Wielkiej Brytanii (godz. 10.28, oczekiwany wzrost z 51,7 pkt. do 52 pkt.). Ponadto o godzinie 11.00 podane zostaną dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro za maj (oczekiwany spadek o 0,1% m/m).
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl































































