Wobec braku raportów z gospodarki w poniedziałek do gry mogą włączyć się tzw. łowcy okazji, co może poprowadzić nowojorskie indeksy giełdowe na północ. Okazyjne ceny mogły pojawić się zwłaszcza w branży finansowej, które ostatnio nie cieszyła się uznaniem inwestorów. Według danych agencji Bloomberga amerykańskie akcje są najtańsze od połowy kwietnia, a średni wskaźnik C/Z dla spółek z indeksu S&P500 wynosi 21,8.
Jednakże sytuację bardzo utrudnia rynek ropy, gdzie baryłka tego surowca kosztuje już ponad 137$. Ceny „czarnego złota” idą w górę pomimo zapowiedzi Saudyjczyków o zwiększeniu wydobycia. Wizja drożejących paliw, wyższej inflacji i w efekcie wzrostu stóp procentowych może skutecznie zniechęcić do kupowania amerykańskich akcji. Stracić mogą zwłaszcza akcjonariusze linii lotniczych, firm transportowych oraz spółek handlowych.
Za to na europejskich giełdach lekko w górę idą notowania amerykańskich koncernów naftowych. We Frankfurcie akcje Exxon Mobile drożeją o 0,4%, a walory Chevron Corp. zyskują na wartości ponad 0,3%.
Na niewielkich plusach są też notowania na rynku terminowym, gdzie futures na indeks S&P500 rośnie o 0,2%, osiągając kurs 1.322 pkt. Kontrakty na Nasdaq zwyżkują o 0,1%. Umiarkowane wzrosty notują także główne indeksy giełdowe w Europie Zachodniej.
Nastroje nowojorskich inwestorów może poprawić też duża fuzja w branży rolno-spożywczej. Producent nawozów oraz tłuszczów Bunge Ltd. zgodził się kupić za 4,4 mld dolarów firmę Corn Products International.
K.K.































































