Notowania ropy utrzymujące się niewiele poniżej 100$ za baryłkę są niekorzystnym czynnikiem dla rynku akcji. Drogie paliwa podnoszą koszty przedsiębiorstw, zwiększają presję inflacyjną oraz mogą ograniczyć pozostałe wydatki konsumpcyjne. To z kolei oznacza gorsze wyniki finansowe spółek, które są przecież główną determinantą kursów akcji.
Ważne dla losów dzisiejszej sesji mogą też być dane z rynku pracy, które poprzedzają jutrzejszy comiesięczny raport sporządzany przez Departament Pracy. O godzinie 14:15 opublikowany będzie raport firmy ADP Employment Services na temat zatrudnienia w sektorze prywatnym. Zaś kwadrans później pojawią się dane na temat liczby nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Ekonomiści spodziewają się jej wzrostu o 4 tys., do poziomu 349 tys.
Pół godziny po rozpoczęciu sesji światło dzienne ujrzą też informacje o nowych zamówieniach w przemyśle, które mogą okazać się istotne zważywszy na wczorajszy słaby wynik wskaźnika ISM. Analitycy oczekują tu wzrostu o 0,7% m/m, w porównaniu ze zwyżką o 0,5% miesiąc wcześniej.
Zdaniem analityków jakieś pozytywne niespodzianki w danych z gospodarki mogą pomóc bykom podciągnąć ceny akcji, które w środę zanotowały dość silne spadki - na pierwszej w tym roku sesji Dow Jones stracił aż 220 pkt., co było najgorszym początkiem roku od 24 lat.
K.K.




























































