REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy Rezerwa Federalna ugnie się przed żądaniami rynku?

2008-03-18 09:00
publikacja
2008-03-18 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Zdaniem analityków w obecne ceny akcji na Wall Street oraz w kurs dolara wliczona jest już obniżka stóp procentowych o 100 punktów bazowych. Pozostaje tylko pytanie czy we wtorek wieczorem Fed ulegnie inwestorom i czy serwowane przezeń lekarstwo pomoże gospodarce.

Od początku roku amerykański bank centralny obniżył stopy procentowe o 1,25 pkt. proc, zaś od września cena pieniądza w USA została obniżona łącznie o 225 pkt. bazowych, do poziomu 3,00%. Jak dotąd tylko raz (w październiku) amerykańskie władze monetarne ośmieliły się pójść na przekór oczekiwaniom uczestników rynku – obniżka wyniosła wówczas 0,25 pkt. proc. i była zgodna z prognozami analityków, lecz dla giełdowych inwestorów okazała się niewystarczająca. W kilka dni później skruszony Ben Bernanke zaproponował nowy sposób dostarczania gotówki do sektora bankowego.

Jednak tym razem oczekiwania inwestorów są chyba nieco przesadzone. Z notowań kontraktów terminowych na Chicago Boar of Trade wynika, że szanse na obniżkę o 1 pkt. proc. oceniane są na 74%, zaś pozostałe prawdopodobieństwo przypada na cięcie aż o 1,25 pkt. proc. Gdyby Fed postąpił zgodnie z oczekiwaniami rynku, to stopa funduszy federalnych znalazłaby się nie tylko znacznie poniżej poziomu inflacji (4%), lecz również poniżej wskaźnika inflacji bazowej (2,3%), uznawany przez obecne władze monetarne za lepszy miernik zmian cen w gospodarce.

W tym miejscu należy zadać pytanie o skuteczność tego narzędzia polityki monetarnej. Intencją Bena Bernenke i jego kolegów było zwiększenie płynności sektora bankowego borykającego się z kryzysem na rynku kredytów hipotecznych . I chociaż amerykańskie instytucje finansowe wchłonęły już setki miliardów niskooprocentowych dolarów, to nadal niechętnie pożyczają pieniądze – stopa oprocentowania kredytów dla firm i ludności praktycznie nie drgnęła. Natomiast jedynym widocznym efektem polityki Fed-u jest rekordowo słaby dolar windujący cenę ropy i złota na historyczne szczyty.

Wielu analityków coraz głośniej zaczyna mówić, że obecna polityka Rezerwy Federalnej jest błędna i leczy jedynie skutki, a nie przyczyny choroby trapiącej system finansowy. Ich zdaniem prawdziwym problemem nie jest brak pieniądza (czy też jego cena), lecz brak zaufania uczestników rynku, którzy nie chcą sobie pożyczać gotówki, nie wiedząc co kryje się w bilansach swoich kontrahentów. Dlatego też banki żądają wysokich marż, które mają im zrekompensować podwyższone ryzyko kredytowe. W takiej sytuacji obniżki stóp procentowych mogą okazać się nieskuteczne.

Z drugiej strony to w końcu bank centralny dysponuje najlepszą wiedzą o sytuacji własnego sektora bankowego. Przypadek Bear Stearns pokazał, że sytuacja jest bardzo poważna, a upadłość może zagrozić nawet największym instytucjom finansowym z Wall Street. Pozostaje tylko pytanie, czy właściwe jest, aby Fed za pieniądze amerykańskich podatników pokrywał straty zbyt ryzykownych inwestycji niektórych bankierów, którzy za swoje błędne decyzje i tak dostali wysokie premie i jeszcze wyższe odprawy.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki