REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Coraz trudniej pożyczyć pieniądze na nieruchomość

2009-01-19 07:30
publikacja
2009-01-19 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Uzyskanie kredytu we frankach szwajcarskich jest dzisiaj niezwykle trudne, a ze względu na wysokie marże również nieopłacalne. Nieruchomość zdecydowanie prościej sfinansować dzisiaj kredytem w złotych. Zachęca do niego większa dostępność, jak i powoli spadające koszty - wynika z raportu przygotowanego dla dziennika "Polska" przez firmę doradczą Finamo.

Najtaniej zadłużymy się w złotych w Millennium i Deutsche Banku, zaś najdrożej w Dom Banku i GE Money Banku. Najkorzystniejszy kredyt we frankach oferuje również Deutsche Bank oraz Eurobank.

Po nowym roku banki jeszcze bardziej zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów hipotecznych. Już nie tylko we frankach szwajcarskich, ale także w złotych, np. ING Bank wprowadził obowiązek posiadania 20 proc. wkładu własnego również dla kredytów złotowych. Z kolei BZ WBK udzieli kredytu w walucie obcej tylko pod warunkiem, że klient w niej zarabia bądź jego dochody wynoszą co najmniej 10 tys. zł miesięcznie.

Jeżeli więc planujesz w najbliższym czasie zakup mieszkania na kredyt, to zdaniem analityków powinieneś raczej zdecydować się na zaciągnięcie zobowiązania w złotym. Nawet pomimo tego że raty takiego kredytu wciąż są wyższe od wziętego we frankach.

- Pożyczanie pieniędzy w złotych nie niesie ze sobą ryzyka kursowego, które w ostatnich miesiącach bardzo wyraźnie dało o sobie znać. Kurs naszej waluty gwałtownie się osłabił %07- podkreśla Grzegorz Wach, analityk z Finamo. Dodaje, że kredyty w złotych będą stawać się jeszcze bardziej atrakcyjne wraz z kolejnymi obniżkami stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Jeszcze w pierwszym półroczu stopy procentowe w Polsce mogą spaść do poziomu 3,5 proc.

Biorąc kredyt hipoteczny, trzeba jednak zwrócić uwagę na marże banków. Różnice w ich poziomie w kredytach złotowych są bowiem duże i mogą wynieść nawet 9 proc.!

Obecnie szybko rosną marże kredytów we franku. Gdyby nie bardzo niski poziom wskaźnika LIBOR wahającego się na poziomie ok. 0,8 proc., ich koszty były znacznie wyższe. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku kredytów hipotecznych w euro. Mimo że ich raty cały czas są niższe od złotowych, to banki stosują dla nich takie same obostrzenia jak dla franka. Również poziom marż nie zachęca do wzięcia takiego kredytu, a ryzyko walutowe nie znika.

Słowniczek kredytu hipotecznego

WIBOR, LIBOR

To stawki oprocentowania pożyczek międzybankowych. Bierze się je pod uwagę przy wyliczaniu kosztów kredytu hipotecznego. Stopa WIBOR odnosi się do kredytów złotowych. LIBOR z kolei dotyczy kredytów denominowanych w walutach obcych. Do całkowitego kosztu kredytu dolicza się jeszcze marżę banku, prowizję za udzielenie oraz koszty dodatkowego ubezpieczenia.

LTV

Wskaźnik określa udział kredytu w całości inwestycji. Jeżeli bank mówi o maks. poziomie LTV np. na poziomie 80 proc., oznacza to, że klient powinien mieć co najmniej 20 proc. wkładu własnego.

Spread walutowy

To dodatkowy, ukryty zarobek banku na kredycie w walucie obcej. Bank przelicza raty po wyższym kursie, niż udzielił kredytu. Różnice sięgają nawet kilkunastu groszy.

POLSKA Dziennik Zachodni
Łukasz Pałka
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~zocha
A czy to nie jest przypadkiem tak, że blokuje się dostęp do kredytów w CHF i EUR z powodu deklaracji rządu o wejściu do strefy euro? Czy przypadkiem wtedy banki nie będą zbijały kokosów na przewalutowaniu kredytu na EUR? Chodzi mi tutaj o różnicę między obecnym a przyszłym kursem euro.
~ant
Wbrew pozorom, właśnie teraz jest najlepszy czas na kredyt w CHF
http://kredyty.ogar.pl/
Zgodnie z zasadą: postepuj dokładnie na odwrót do tego, co mówią analitycy.
~goły i wesoły
Bzdury piszesz BAX. Banki nie stracą na ryzyku kursowym. Im to wszystko rybka gdyż praktycznie natychmiast zamykają na rynku swoje pozycje walutowe. Jedyny problem jaki mają to z pozyskaniem franka na rynku, jego ceną i zwiększonym ryzykiem poziomu LTV wskutek osłabienia złotówki (tak jak stało się to ostatnio). Faktem jest, że Bzdury piszesz BAX. Banki nie stracą na ryzyku kursowym. Im to wszystko rybka gdyż praktycznie natychmiast zamykają na rynku swoje pozycje walutowe. Jedyny problem jaki mają to z pozyskaniem franka na rynku, jego ceną i zwiększonym ryzykiem poziomu LTV wskutek osłabienia złotówki (tak jak stało się to ostatnio). Faktem jest, że słaba złotówka zachęca do ciągnienia teraz kredytów walutowych, marże to już inna bajka, pewnie trochę spadną gdy rynek międzybankowy wróci do normy. Zawsze można renegocjować.
~BAX
no bo pozyczac teraz franki jest ryzykowne bo to BANKI moga stracic , a tego nie lubia pozyczaly chetnie DO lipcA ub.go roku , wtedy im sie to oplacalo
~Jacek
Z tego typu rekomendacjami trzeba być ostrożnym.
Na rynku trudno o kredyt w Chf więc firma która zajmuje się pośrednictwem w udzielaniu kredytów ( Finamo ) rekomenduje kredyty w Pln... Przypomina mi to teksty sponsorowane Open Finance...trzeba jak zwykle zachować rozsądek i samemu sobie wszystko policzyć...
larycpf
Naganianie na złotówki trwa - choć przy obecnym kursie CHF ryzyko walutowe jest bardzo niskie , tylko te marże ......
piotrs75
Wnioskuj o przewalutowanie!
tomstoj1
Przy tym kursie franka, i z taka marza jaka mam (1%) baaardo chcialbym wziac we frankach. dajjjjcie!!

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki