Największy brytyjski bank hipoteczny – HBOS – poinformował dzisiaj o planach emisji nowych akcji z zachowaniem prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Bank chce w ten sposób pozyskać 4 mld funtów nowego kapitału, który jest potrzebny do pokrycia strat wywołanych przez rosnącą liczbę niespłacanych kredytów mieszkaniowych. Akcje HBOS są dzisiaj przeceniane o 5,5%.
Jednakże inwestorzy hurtowo sprzedają akcje wszystkich brytyjskich banków: kurs Barclays spada o 3,4%, walory Alliance & Leicester tracą na wartości 2,9%, a notowania Lloyds TSB zniżkują o 2,7%. Tracą także akcjonariusze innych europejskich banków: kurs szwajcarskiego UBS spada o 1,4%, a walory Deutsche Banku tanieją o prawie 1%.
Powodów do optymizmu nie dostarczył także szwajcarski bank centralny, który co prawda pozostawił cenę pieniądza bez zmian na poziomie 2,75%, lecz znacząco podwyższył prognozy tegorocznej inflacji. Według eksportów SNB w tym roku średnie tempo wzrostu cen detalicznych wyniesie 2,7%, zaś poprzednie szacunki mówiły o dynamice rzędu 2%. W efekcie stopy procentowe w Szwajcarii mogą w tym roku pójść w górę.
Słabo spisują się też notowania firm motoryzacyjnych, którym szkodzą rekordowo wysokie ceny paliw oraz spadek sprzedaży aut w Stanach Zjednoczonych. W efekcie akcje BMW tanieją o 2,2%, notowania Daimlera tracą na wartości 1,6%, a wycena francuskiego Renault obniża się o 1,7%.
O godzinie 10:20 niemiecki DAX spadał o 0,7%, schodząc do poziomu 6.680 pkt. Paryski CAC40 tracił 0,3%, notując wynik 4.603 pkt. Dużo lepiej radził sobie londyński FTSE100, który zniżkuje o niecałe 0,1%, do poziomu 5.753 pkt.
K.K.






























































