Rynek walutowy zmiennym jest. Po wtorkowym umocnieniu dolara w środę przyszła kolei na osłabienie. Wszystkie ruchy odbywają się w wąskim zakresie cen. Możliwe jest więc wybicie w niedalekim czasie.
Inflacja w USA, mierzona w cenach konsumentów, wzrosła w październiku o 0.3%. Był to wzrost nieco większy niż spodziewali się tego analitycy. Miesiąc wcześniej ceny wzrosły o 0.2%. Inflacja bazowa wzrosła natomiast o 0.2%.
Ilość rozpoczętych budowli domów niespodziewanie zmniejszyła się o 10.6%, osiągając poziom 529 000. Dane za wrzesień zrewidowano w górę do poziomu 592 000. Gorzej od prognoz wypadły też dane na temat pozwoleń na rozpoczęcie budów, których ubyło w październiku 4%.
Funt tracił wczoraj na sile po informacjach o tym, jak głosowano w sprawie powiększenia programu pomocowego Banku Anglii i wykupie obligacji. Rynek zmaga się teraz z wsparciem na 1.67. Na wykresie można dopatrzeć się układu klina. Zamknięcie poniżej 1.67 byłoby więc negatywnym dla grających na zwyżkę funta znakiem. Również i wskaźnik RSI nie wygląda zachęcająco, nie potwierdzając kolejnych szczytów. Opór pozostaje na wysokości 1.69, a wsparcia to 1.67 oraz 1.65.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk





























































