Handlujący metalami przemysłowymi są zaskoczeni tak dobrym zachowaniem kursu miedzi. Zwłaszcza że chiński import tego metalu spadł w maju o 26,4% m/m i 19% r/r – zdaniem analityków Chińczycy rezygnują z zakupów przy tak wysokich cenach.
W poniedziałek na niekorzyść miedzi przemawia też aprecjacja dolara, co zachęca inwestorów rozliczających się w innych walutach do sprzedaży kontraktów na czerwony metal.
W rezultacie dzisiaj przed południem w Londynie za tonę miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy płacono 6.420 dolarów, czyli dokładnie tyle samo, co na zamknięciu piątkowych notowań na LME.
Zdaniem analityków wysokie ceny miedzi utrzymują się ze względu na bardzo niskie zapasy tego metalu. To w połączeniu z ciągle utrzymująca się groźbą strajków w Ameryce Południowej budzi obawy o wystąpienie niedoborów na rynku, co utrzymuje ceny na wysokim poziomie.
K.K.


























































