W sierpniu Turcja kupiła 6,6 ton złota po tym, jak od stycznia do sierpnia nabyła przeszło sto ton kruszcu. To jednak specyficzny przypadek, ponieważ bank centralny Turcji zaakceptował złoto jako część rezerw obowiązkowych dla banków komercyjnych. Mniejsze ilości żółtego metalu nabyły banki centralne Brazylii i Ukrainy. Sprzedawała za to Rosja, która jednak od początku roku zwiększyła swoje rezerwy łącznie o 51,6 ton.
Jednakże w sierpniu i wrześniu aktywność banków centralnych była znacznie mniejsza niż w pierwszej połowie roku, gdy instytucje monetarne mogły skorzystać z niższych cen kruszcu. Tak więc popyt zgłaszany przez tzw. sektor oficjalny jest raczej czynnikiem podtrzymującym ceny złota niż napędzającym ich wzrost.
W krótkim terminie decydującym czynnikiem wydaje się być sytuacja techniczna. Na początku listopada kurs złota zatrzyma się na poziomie 1.670 USD/oz., czyli tuż powyżej swej 200-sesyjnej średniej. Odbicie zatrzymał się w okolicy 1.730 USD, gdzie znajduje się linia 50% zniesienia październikowej korekty.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl






























































