Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości bezrobocia w sierpniu wzrósł, choć tempo jego przyrostu było nieco słabsze ni) w poprzednich miesiącach. Negatywny i stosunkowo trwały wzrost Wskaźnika oznacza wzrost stopy bezrobocia w drugiej połowie br. Obecna sytuacje na rynku pracy łagodzi zwiększone zapotrzebowanie na pracowników sezonowych, które jeszcze przez kilka miesięcy będzie się utrzymywało. W lipcu br. stopa bezrobocia wyniosła 10,8% wobec 10,7% w czerwcu. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia wzrosła z 10,8% czerwcu do 11% w lipcu br.
Po kilkumiesięcznej dynamicznej poprawie nastrojów menedżerów z większości sektorów gospodarki – ostatnie trzy miesiące przyniosły lekkie schłodzenie optymizmu i oceny te utrzymują się na niezmienionym poziomie. Przedstawiciele firm z nieco większą rezerwą oceniają kondycje własnej firmy i perspektywy rozwojowe całej gospodarki. Spowodowało to nieco większą niż w ubiegłym miesiącu presje na zwolnienia pracowników. W przemyśle najlepsze perspektywy zatrudnienia formułują producenci żywności i napojów, najgorsze energii i dóbr inwestycyjnych. W budownictwie w najbliższych miesiącach największe zwolnienia wystąpią przedsiębiorstwach dużych. W handlu od dłuższego czasu najlepiej zatrudnienie oceniają firmy duże, choć i wśród nich odsetek pesymistów wzrasta.
Największymi optymistami w kwestii zatrudnienia są firmy produkujące sprzęt gospodarstwa domowego oraz odzież. Wyraźny spadek nastąpi w handlu samochodami. Najbardziej zróżnicowana sytuacja panuje w sektorze usługowym, gdzie nieznaczny wzrost zatrudnienia planują firmy telekomunikacyjne i informacyjne oraz opieka zdrowotna, natomiast w większości pozostałych sekcji przewidywane są spadki, z czego największe w doradztwie finansowym, turystyce oraz mediach.
Liczba ogłoszeń o wolnych miejscach pracy, poza krótkotrwałymi wzrostami sukcesywnie się kurczy, co jest odzwierciedleniem malejącej liczby nowych miejsc pracy. W lipcu oprócz ofert zatrudnienia do prac typowo sezonowych do urzędów pracy wpłynęło o prawie 5 tys. ogłoszeń mniej niż w czerwcu br. W stosunku do sytuacji sprzed roku ofert jest mniej o 26%. W ubiegłym miesiącu skurczyła się liczba ogłoszeń pracy w budownictwie, farmaceutyce i administracji. Wzrosła natomiast liczba wakatów dla specjalistów od sprzedaży i finansów. Znacznie szybciej niż przed rokiem oferty pracy są wykorzystywane, co wynika ze wzrostu konkurencji wśród poszukujących pracy oraz zwiększenia intensywności tych poszukiwań.
W ostatnich miesiącach nieznacznie wzrosła liczba osób wyrejestrowanych ze spisu bezrobotnych z powodu znalezienia pracy. Po części można to tłumaczyć wzrostem zatrudnienia wśród pracowników sezonowych, jednak większe znaczenie może mięć tu efekt restrukturyzacji, który wymusił na przedsiębiorstwach kryzys. W okresie słabszej koniunktury gospodarczej menedżerowie często dokonują restrukturyzacji zatrudnienia w swoich firmach w celu obniżenia kosztów działalności, co może skutkować wzrostem przyjęć do pracy przy równoczesnym nasileniu zwolnień.
W ubiegłych miesiącach zmniejszyło się nieco tempo zwolnień. W lipcu w urzędach pracy zarejestrowało się o prawie 30 tys. osób mniej niż w marcu br. Coraz szybciej przybywa jednak bezrobotnych zwalnianych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy. Jest ich już prawie o połowę więcej niż przed rokiem. Szybko wzrasta również liczba bezrobotnych absolwentów, których jest o 44% więcej niż przed rokiem oraz bezrobotnych do 25 roku życia – wzrost o 34% w skali roku. W rezultacie wartość wypłacanych w skali kraju zasiłków dla bezrobotnych ostro się zwiększa, co stanowi istotne obciążenie dla budżetu państwa.
Wydaje się prawdopodobne, że nastroje gospodarcze dotyczące kondycji gospodarki a tym samym i zatrudnienia osiągnęły już dno i skala zwolnień pracowników w najbliższych miesiącach będzie łagodniejsza niż na początku roku. Jednak odbudowa dobrej sytuacji na rynku pracy będzie trwała wiele miesięcy. Podczas tego okresu firmy nadal będą redukować koszty oraz powstrzymywać się przed inwestowaniem a wraz z tym zmniejszeniu ulegnie zapotrzebowanie na nowych pracowników, jak i tych już zatrudnionych.
Maria Drozdowicz
www.biec.org
Robert Pater
robertpater@biec.org




























































