REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Potrzebne uelastycznienie rynku pracy oraz podnoszenie kwalifikacji

2009-02-03 08:59
publikacja
2009-02-03 08:59
Dodaj Bankier.pl w Google
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) i stopa bezrobocia, styczeń 2009



Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości zatrudnienia i stopy bezrobocia w styczniu po raz kolejny z rzędu wzrósł. Oznacza to coraz silniejsze oddziaływanie na rynek pracy czynników negatywnych. Co więcej, sygnały te z miesiąca na miesiąc nasilają się. W grudniu br. stopa bezrobocia wzrosła z 9,1% do 9,5%. Do wzrostu tego przyczyniła się zwiększająca się liczba bezrobotnych, krótkotrwale rejestrujących się w urzędach pracy z powodu sezonowego spowalniania gospodarki. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym stopa wyniosła 9,4% wobec 9,3% w miesiącu poprzednim. Obecny wzrost bezrobocia ma nie tylko sezonowy ale również cykliczny charakter.

Do pogorszenia sytuacji na rynku pracy bezpośrednio przyczynia się słabnąca koniunktura gospodarcza, a co za tym idzie pogarszająca się sytuacja polskich przedsiębiorstw. Zmniejszające się zapotrzebowanie na dobra i usługi, coraz niższa dynamika inwestycji oraz słabnący eksport powodują ograniczanie produkcji a w konsekwencji wzrost zwolnień wśród pracowników. Dodatkowo silnie pogarszają się nastroje menedżerów. Panika ta wynika zarówno ze znacznego „przegrzania” gospodarki, która jeszcze niedawno była znacznie powyżej swoich długofalowych możliwości produkcyjnych, jak i negatywnych bodźców płynących z zagranicy. Największy pesymizm dotyczący zatrudnienia panuje wśród menedżerów firm przemysłowych a także budowlanych, nieco mniejszy w handlu i usługach.

Wskaźnik nastrojów gospodarczych dotyczących planowanego zatrudnienia w przedsiębiorstwach przemysłowych wyniósł minus 27 punktów, co jest bardzo niską wartością w porównaniu z ostatnimi latami. Co więcej, szybko się obniża w efekcie ustawicznego wzrostu grona przedsiębiorców przewidujących zwolnienia, przy jednoczesnym kurczeniu się odsetka firm planujących przyjęcia do pracy. Wśród branż, w których w najbliższych miesiącach zatrudnienie może jeszcze nieco wzrosnąć, znajdują się największe firmy handlowe oraz niektóre przedsiębiorstwa usługowe, m.in. informacyjne, edukacyjne i część firm sektora finansowego.

Czwarty miesiąc z rzędu ostro wzrasta liczba osób nowo zarejestrowanych w urzędach pracy jako bezrobotni. Jest to kolejny sygnał, że pozytywne tendencje na rynku pracy wygasają. Liczba bezrobotnych, którzy znajdowali w ubiegłych miesiącach zatrudnienie, pomimo nieznacznego wzrostu jest zbyt niska w stosunku do napływu nowych bezrobotnych – w grudniu wzrosła ona o ok. 2 tys. osób. W tym samym okresie przybyło natomiast ok. 5 tys. niesezonowych bezrobotnych. Najszybciej wzrasta liczba bezrobotnych z wykształceniem wyższym, natomiast stosunkowo wolno liczba bezrobotnych bez kwalifikacji zawodowych. Drugi miesiąc z rzędu wzrastają również zwolnienia z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy. Co więcej, w nadchodzących miesiącach przewidujemy kontynuację tej tendencji, a nawet wzrost dynamiki grupowych zwolnień. Najnowsze dane urzędów pracy wskazują, że zarówno liczba przedsiębiorstw jak i pracowników, których zwolnienia są planowane, ustawicznie się zwiększa.

Od pewnego czasu nieprzerwanie spada również liczba oferty pracy. Jest ona bezpośrednim wskaźnikiem skali powstawania nowych miejsc pracy, które tworzą przedsiębiorcy. W grudniu ub. r. było ich o 15% mniej niż przed rokiem. To kolejny sygnał wskazujący na kurczenie się liczby nowych przyjęć do pracy.

Pozytywną informacją dla rynku pracy jest wzrost aktywności zawodowej, która w poprzednich latach ustawicznie spadała. Współczynnik aktywności zawodowej jest obecnie na poziomie 54,6% wobec 54,1% przed rokiem. Nadal jest on jednak niski i oznacza, że jedynie nieco ponad połowa osób w wieku produkcyjnym posiada pracę lub aktywnie jej poszukuje. Poza sama aktywnością zawodową warto również wspomnieć o aktywności bezrobotnych w poszukiwaniu zatrudnienia. Prawdopodobnie znaczna część bezrobocia nadal wynika z niewielkiej aktywności w poszukiwaniu zatrudnienia.

Pozytywną informacją jest fakt, że w ostatnich latach wraz ze spadkiem bezrobocia prawdopodobnie poprawiał się poziom realokacji na rynku pracy, a więc szybkości dopasowań podaży pracy i popytu na pracę, co wpłynęło na szybszy wzrost zatrudnienia i spadek bezrobocia. Dodatkowo obniżyło się bezrobocie długotrwałe. Przed rokiem bezrobotnych pozostających bez pracy długotrwale było 63%, podczas gdy w ub. miesiącu 51% ogółu bezrobotnych. Daje to spadek liczby długotrwale bezrobotnych o 31% w skali roku. Obniżeniu mógł również ulec „przeciętny” długookresowy poziom bezrobocia, wynikający m.in. ze słabej mobilności ludności i długich poszukiwań odpowiednich pracowników lub pracodawców. W rezultacie, pomimo perspektyw wzrostu bezrobocia w tym roku oraz być może w następnych latach, nie powinno ono zwiększyć się do poziomu z lat 2002-2004. Istotnym czynnikiem przeciwdziałającym nadmiernemu wzrostowi bezrobocia w okresie dekoniunktury jest uelastycznianie rynku pracy, redukcja pozapłacowych kosztów pracy oraz podnoszenie kwalifikacji pracowników.

Maria Drozdowicz
www.biec.org

Robert Pater
robertpater@biec.org

Czytaj więcej:

Jolanta Fedak: W wariancie pesymistycznym bezrobocie wyniesie 12 proc.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki