REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Ostrzegawcze sygnały na rynku pracy

2008-07-01 09:00
publikacja
2008-07-01 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości zatrudnienia i stopy bezrobocia w czerwcu wzrósł. Oznacza to stopniowe nasilenie negatywnych tendencji na rynku pracy, które mogą negatywnie wpłynąć na wysokość stopy bezrobocia w drugiej połowie br. Od pewnego czasu wskaźnik stopniowo zmniejsza bowiem dynamikę swojego spadku, a nawet okresowo notujemy jego wzrosty.

W maju stopa bezrobocia spadła z 10,5% do 10%. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym, które w najbliższych miesiącach będą dominować na rynku pracy, stopa bezrobocia w maju wyniosła 10,1% wobec 10,3% w miesiącu poprzednim.

W maju drugi miesiąc z rzędu dosyć znacznie pogorszyła sie sytuacja finansowa w firmach. Wśród badanych przewalały bowiem opinie wskazujące na pogorszenie koniunktury nad tymi stwierdzającymi jej poprawę. Mniejszy optymizm co do ocen stanu koniunktury gospodarczej przyczynia sie do przewidywań słabszego wzrostu zatrudnienia. W najbliższych miesiącach przedsiębiorcy planują zatrudnić mniej osób ni! w miesiącach ubiegłych, a coraz większa ich część zaczyna rozwalać redukcje liczby pracowników. Na te sytuacje wpływ maja wzrastające koszty zatrudnienia, jak i ograniczenia w popycie na dobra i usługi związane m.in. z rosnącymi cenami.

W maju spadła liczba ofert pracy składanych do powiatowych urzędów pracy. Potwierdza to zaobserwowane już kilka miesięcy temu wyraźne ograniczenie ofert pracy ukazujących sie w postaci ogłoszeń prasowych. Liczba dostępnych na rynku ofert stopniowo zmniejsza sie w całym kraju, choć przedsiębiorcy z regionów najlepiej uprzemysłowionych nie ograniczają ich tak gwałtownie jak w regionach o mniejszym udziale przemysłu.


Obecnie prace najszybciej można znaleźć w handlu. Stosunkowo dużo ofert pracy zamieszcza równie! administracja. Znaczne zapotrzebowanie istnieje tak!e na inżynierów i informatyków. Najszerszy wybór ofert znajduje sie w regionach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. Najtrudniejsza sytuacja panuje natomiast w województwach wschodniej Polski, w których rozwój sektora produkcyjnego oraz usługowego jest powolny, co istotnie ogranicza poda! miejsc pracy.

Mniej ofert pracy na rynku przyczynia sie do zmniejszenia tempa kreacji nowych etatów. W ostatnich miesiącach ostro spadała liczba bezrobotnych, którzy zyskali prace i zostali wyrejestrowani ze spisu bezrobotnych. Największy odpływ bezrobotnych, którzy znaleźli zatrudnienie obserwowano w 2006 r. Sukcesywne zmniejszanie sie bezrobotnych znajdujących zatrudnienie obserwujemy od wiosny ubiegłego roku. Zjawisko to częściowo tłumaczyć można wyczerpywaniem sie zasobów siły roboczej zdolnej do podjęcia zatrudnienia, czesciowo zas jest to efekt wolniejszego kreowania nowych miejsc pracy.

Nadal stosunkowo niski, choć wyższy niż w dwóch ubiegłych miesiącach jest natomiast napływ nowych bezrobotnych. Jednak w sytuacji zaostrzających sie trudności działalności przedsiębiorstw wielkość przyszłego popytu na prace stoi pod znakiem zapytania. Dotychczasowe zmniejszenie skali bezrobocia wynikało z rosnącego zapotrzebowania na pracowników. Jednak równocześnie nasilał sie niedobór wykwalifikowanej siły roboczej. Pracodawcy coraz rzadziej zwalniali pracowników, podnosząc ich płace.

Obecnie menedżerowie nadal zgłaszają niedostatek odpowiednich pracowników. Coraz trudniej znalezc ich bowiem w zasobach bezrobotnych, gdzie większość to bezrobotni pozostający bez pracy długotrwale. Wprawdzie w ostatnim roku liczba długotrwale bezrobotnych istotnie, bo o 30% sie zmniejszyła, co oznacza spadek o prawie 400 tys. osób, jednak część z pozostających w spisie urzędów pracy pracuje w szarej strefie, a część nie wykazuje chęci aktywnego poszukiwania zatrudnienia.

Dodatkowo nieustannie obniża się aktywność zawodowa społeczeństwa. Obecnie w zasobach pracy znajduje sie jedynie co drugi Polak. Jest to również czynnikiem przyczyniającym sie do relatywnie wysokich kosztów pracy. W nadchodzących miesiącach poza praca sezonowa bezrobotnym coraz trudniej będzie znaleźć prace. Pracodawcy zwiększać będą bowiem ostrożność w kierowaniu polityka kadrowa w swoich firmach.

Coraz częściej będą chcieli zatrudniać dobrze wykwalifikowana kadrę. Wzrastające koszty funkcjonowania firm powodują bowiem konieczność rygoru finansowego. Dlatego te! przyszły spadek stopy bezrobocia będzie w dużej mierze pochodną aktywizacji zawodowej bezrobotnych i podnoszenia ich kwalifikacji.

Maria Drozdowicz
www.biec.org
Robert Pater
robertpater@biec.org Tel. 792-518-007
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~znik
Oferty wiszą bo są nieatrakcyjne, to jak wybór pomiędzy nędzną pracą i dobrym zasiłkiem.
~wilga
U nas na osiedlu wisza oferty pracy (głownie w sklepach) i nie ma chetnych, azatem nie jest tak zle z tą pracą !
~ees
nauczcie się pisać poprawnie
~ADAM odpowiada ~lon
ION- tylko tyle potrafisz?
~TOMASZ
Pisałem wielokrotnie ,ze gwaltowny spadek bezrobocia po wejsciu do eurokolchozu
spowodowany byl tylko i wylacznie pojawieniem sie w strukturze eurokolchozu
obszaru o bardzo wysokim bezrobociu czyli wysokim zapotrzebowaniu na prace
co przy bardzo niskim wskaznikiu cen na tym obszarze powodowalo akceptowanie
przez
Pisałem wielokrotnie ,ze gwaltowny spadek bezrobocia po wejsciu do eurokolchozu
spowodowany byl tylko i wylacznie pojawieniem sie w strukturze eurokolchozu
obszaru o bardzo wysokim bezrobociu czyli wysokim zapotrzebowaniu na prace
co przy bardzo niskim wskaznikiu cen na tym obszarze powodowalo akceptowanie
przez poszukujacych czestokoroc jakiegokolwiek zatrudnienia wynagrodzen
bedacych kilkakrotnie nizszymi anizeli najnozsze wynagrodzenia w tzw starej czesci
eurokolchozu.
Wskutek wzrostu wskaznika cen na tym obszarze po tzw. akcesji -czytaj aneksie-
wynagrodzenia przestaly byc akceptowalne z przyczyn obiektywnych, albowiem
przestaly wystarczac nawet na minimum egzystencji.
Otwarcie rynku pracy spowodowalo emigracje co najmnien 3 lub wiecej milionow ludzi
co zmusilo tzw inwestorow zagranicznych do doraznego podnoszenia plac aby utrzymac
produkcje w czasie niezbednym do jej przeniesienia na inne obszary jeszcze nie
wydrenowane. Obecnie rozpoczna oni transfer tzw produkcji do tych wlasnie obszarow
co juz niedlugo zaowocuje gwaltownym wzrostem bezrobocia i to do wielkosci
ogromnych jakich w polsce nie bylo od czxasow tzw tranformacji czyli mutacji
PRL w Rzeczpospolitą oligarchow i mafiosow.
Przyklad rozwoju sytuacji w Irlandii - zalamanie gospodarcze- jest klasycznym dowodem
powyzszej prawidlowosci.
Taki los czeka KAZDY kraj, w ktorym rozgrabiono majatek narodowy przez co
przestala istniec RODZIMA PRODUKCJA I WYTWORCZOSC.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki