
Po kilkumiesięcznym okresie poprawy nastrojów gospodarczych dotyczących klimatu koniunktury w kraju obecnie nastroje przedsiębiorców nie zmieniają się istotnie. Świadczy to o oznakach stabilizacji klimatu koniunktury, jednak nadal na niskim poziomie. Od trzech miesięcy poprawiają się oceny obecnego i przewidywanego w najbliższych 3-4 miesiącach stanu zatrudnienia w przedsiębiorstwach przemysłowych. Wprawdzie w tej kwestii nadal panuje pesymizm, na co wskazują oceny zatrudnienia formułowane przez menedżerów, lecz poprawa wydaje się być dosyć istotna. Wskaźnik oceny wyniósł bowiem -28 pkt. podczas gdy na koniec I kwartału br. był o 10 punktów niższy. Ujemna wartość oznacza przewagę odsetka przedsiębiorców wskazujących na redukcję zatrudnienia nad tym, który zwiększa liczbę pracowników. W pozostałych sektorach gospodarki równie panuje pesymizm, jednak mniejszy ni na początku roku.
Od kilku miesięcy nie spada już liczba komercyjnych ofert pracy, którą jeszcze na początku roku przedsiębiorcy silnie redukowali. Spośród ofert internetowych w ubiegłym miesiącu dosyć znacznie ubyło tych dotyczących zatrudnienia w ubezpieczeniach, ofert pracy dla inżynierów oraz pracowników działów marketingu. Pojawiły się natomiast nowe ogłoszenia dla pracowników do obsługi klientów, w edukacji i dla kadry zarządzającej. Nadal zmniejsza się natomiast liczba ogłoszeń o zatrudnieniu dostępnych w urzędach pracy. Co więcej spadek jest coraz szybszy. Obecnie można tam znaleźć o 26 tys. ofert mniej ni przed rokiem, co oznacza spadek o 25%. Między innymi zmniejsza się liczba ofert dotyczących odbycia staż u pracy oraz tych z sektora publicznego i pracy subsydiowanej, która w ubiegłych miesiącach szybko wzrastała. Zmniejszający się popyt na pracę potwierdza coraz krótszy czas pracy. W pierwszych miesiącach br. średnio pracowaliśmy o prawie 20 minut krócej ni przed rokiem. Jednak w ostatnich miesiącach nieco wzrosła liczba bezrobotnych, którzy znaleźli zatrudnienie. W czerwcu pracę zyskało o ok. 7 tys. bezrobotnych więcej ni w marcu br., nie licząc pracowników zatrudnianych w pracach sezonowych. Niestety nie przesądza to o odwróceniu obserwowanej od dłuższego czasu ogólnej negatywnej tendencji do ograniczania skali przyjęć do pracy, w szczególności bezrobotnych. Obserwowany wzrost jest jak dotąd krótkotrwały i relatywnie niewielki. Żeby wnioskować o zmianie tempa kreacji etatów będziemy musieli poczekać na silniejszy wzrost.
Pozytywną informacją jest równie zmniejszenie tempa zwolnień. W czerwcu w urzędach pracy zarejestrowało się o 22 tys. bezrobotnych mniej ni przed trzema miesiącami. Wprawdzie nadal co miesiąc nadal przybywa ich bardzo du o, jednak wydaje się, że w perspektywie kilku miesięcy skala zwolnień ustabilizuje się. W ubiegłym miesiącu w ewidencji urzędów pracy było o niespełna 2 tys. więcej bezrobotnych zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy ni w miesiącu poprzednim. Tymczasem przed trzema miesiącami ich liczba wzrastała o 4 tys. osób miesięcznie. O trwalszym zmniejszeniu skali zwolnień z przyczyn dotyczących zakładu pracy świadczy równie spadająca liczba napływających o nich zgłoszeń. W czerwcu zgłoszono nieco ponad 6 tys. osób, których zwolnienie z tego tytułu jest planowane przez 125 przedsiębiorstw. Przed trzema miesiącami zgłoszeń dokonało ponad dwukrotnie więcej firm i dotyczyły one prawie 15 tys. osób. Pomimo tego, że nie wskazuje to na rzeczywistą skalę przyszłych zwolnień, ponieważ nie wszystkie firmy mają obowiązek je zgłaszać. Ponadto z pewnością do tego spadku przyczyniła się sezonowa poprawa na rynku pracy.
Zmniejsza się liczba długotrwale bezrobotnych. Na przestrzeni ostatniego roku spadła ona o ponad 150 tys. osób. Gdy tendencja ta utrzyma się zwalczanie bezrobocia może być nieco łatwiejsze, gdy aktywizacja tej grupy bezrobotnych jest najtrudniejsza. Nadal jednak stanowią oni znaczny, bo wynoszący 42% odsetek ogółu bezrobotnych. Niepokojącą tendencję stanowi natomiast ustawiczny wzrost liczby bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy po raz pierwszy, co negatywnie wpływa na bilans bezrobotnych. Do grupy tej należeć mogą w szczególności ludzie młodzi i powracający z emigracji.
W drugiej połowie roku, gdy minie sezonowe ożywienie, bezrobocie najprawdopodobniej będzie wzrastać. Koniunktura gospodarcza nadal jest bowiem słaba, co ogranicza zapotrzebowanie na pracowników. Jednak najnowsze dane dają nadzieję, że tempo wzrostu stopy bezrobocia ustabilizuje się i jej wzrost nie będzie gwałtowny.
Maria Drozdowicz
Robert Pater
27.07.2009






























































