
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach w wielkości bezrobocia kolejny miesiąc z rzędu nie wzrasta. Przyczyniła się do tego poprawa nastrojów gospodarczych przedsiębiorców związana z wygasaniem kryzysu gospodarczego w sferze realnej, dzięki czemu część bezrobotnych łatwiej znajduje zatrudnienie.
Nie oznacza to, że pracodawcy zrezygnowali ze zwolnień. Wielu z nich nadal podejmuje działania restrukturyzacyjne w swoich firmach ukierunkowane na zwiększenie wydajności. Ponadto dekoniunktura obejmuje coraz więcej obszarów rynku pracy. Dlatego te+ bezrobocie będzie w najbliższym czasie wzrastać, choć prawdopodobnie w tempie znacznie wolniejszym ni+ na początku roku. We wrześniu br. stopa bezrobocia wyniosła 10,9% wobec 10,8% w sierpniu. Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia wyniosła 11,2% i wzrosła o 0,2 punktu procentowego w porównaniu do miesiąca poprzedniego.
Koniunktura gospodarcza w przedsiębiorstwach przemysłowych od kilku miesięcy poprawia się. Wywiera to pozytywny, aczkolwiek słaby wpływ na zapotrzebowanie na prace. Wskaźnik nastrojów dotyczących poziomu zatrudnienia w firmach produkcyjnych z badań Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH w ciągu ostatnich 6 miesięcy wzrósł z -32 do -23 punktów. Badania GUS potwierdzają te tendencje. Sytuacja się poprawia, ale w opiniach przedsiębiorców przeważają zwolnienia nad przyjęciami do pracy. Niewielki wzrost zatrudnienia w najbliższych miesiącach powinien wystąpić w firmach produkujących dobra konsumpcyjne trwałego użytku. W pozostałych sekcjach przemysłu najprawdopodobniej wystąpi spadek liczby pracujących. Pesymizm w ocenach zatrudnienia panuje również w budownictwie i handlu, choć i w tych sektorach jest on mniejszy niż na początku roku.
Wśród nielicznych firm, w których planowany jest wzrost liczby pracowników znalazły się duże firmy handlowe. Spośród firm usługowych wzrost zatrudnienia przewiduje ochrona zdrowia i pomoc społeczna. Wprawdzie sytuacja gospodarcza jest pozytywnie oceniana w firmach finansowych oraz tych zajmujących się informacja i komunikacja, jednak planują one ograniczanie zatrudnienia, co jest prawdopodobnie związane z procesami efektywnościowymi zachodzącymi w tych przedsiębiorstwach.
Liczba ofert zatrudnienia kierowanych do urzędów pracy poza ofertami prac sezonowych nieustannie spada. W ubiegłym miesiącu było ich o 3% mniej niż przed kwartałem i o 17% mniej niż przed rokiem. Jednak nie wszystkie oferty notują spadek. Od dłuższego czasu wzrasta odsetek ogłoszeń dotyczących stażu pracy, a od niedawna tych związanych z pracami społecznie użytecznymi. Przed rokiem oferty stażu pracy stanowiły 17% ogółu ogłoszeń o pracy trafiających do urzędów pracy, podczas gdy w najnowsze dane dla bieżącego roku mówią o 29%, i odsetek ten nieustannie wzrasta. W celu obniżenia kosztów działalności przedsiębiorcy poszukują pracowników, którzy umożliwiają zmniejszenie kosztów pracy.
Liczba pozostałych ofert na ogół spada. Zaliczyć do nich można m.in. oferty pracy w sektorze publicznym, które do niedawna wzrastały. Obecnie także w tym sektorze liczba nowych przyjęć jest ograniczana. W ostatnich miesiącach nieznacznie wzrosła natomiast liczba komercyjnych ofert pracy. Nie oznacza to wprawdzie odwrócenia negatywnych tendencji na rynku ofert, lecz może być sygnałem, że w najbliższym czasie nie grozi nam gwałtowne pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Zmiany ofert komercyjnych szybko podążają bowiem za zmianami ogólnej koniunktury gospodarczej. Największy wzrost liczby ofert komercyjnych w ostatnim miesiącu wystąpił w firmach farmaceutycznych oraz na stanowiska związane z obsługa klienta. Największy spadek notuje się w sprzedaży, telekomunikacji i dla inżynierów, do czego mogą przyczyniać się wahania sezonowe.
Wrzesień był kolejnym miesiącem, w którym wzrosła liczba bezrobotnych, którzy znaleźli zatrudnienie. Co więcej, nie wynika to jedynie z wahań o charakterze sezonowym. W stosunku do sierpnia prace zyskało ponad 5 tys. bezrobotnych, co oznacza wzrost o 6%. Mógł się do tego przyczynić wolniejszy wzrost płac, które we wrześniu zwiększały się w tempie 3,3% rocznie, a wiec o 0,1 punkt proc. wolniej niż inflacja.
Po trwającym kilka miesięcy spadku w ubiegłym miesiącu ponownie wzrosło tempo zwolnień. W rezultacie przybyło ponad 20 tys. nowych bezrobotnych, co stanowi wzrost ich liczby o 10%. Zdecydowana większość z nich została zarejestrowana z powodu utraty pracy. Niepokoić może fakt, że dekoniunktura obejmuje coraz więcej obszarów rynku pracy. Obecnie relatywnie wolniej wzrasta bezrobocie wśród osób w wieku 45-54 lata.
Prawdopodobnie wynika to zarówno ze znacznych kosztów zwolnień tych osób, co wiąże się niejednokrotnie z wypłata odpraw, jak i z zawodowego doświadczenia, które posiadają. Najszybciej wzrasta natomiast liczba bezrobotnych do 24 roku życia i tych z wyższym wykształceniem.
Wzrost liczby nowo rejestrujących się bezrobotnych potęguje najprawdopodobniej motyw otrzymania zasiłku przy poszerzających się możliwościach zatrudnienia w szarej strefie. Alternatywne szacunki bezrobocia według badań ankietowych (BAEL) wskazują, że stopa bezrobocia w II kwartale br. była na poziomie 7,5%. Różnica pomiędzy stopa bezrobocia rejestrowanego a wynikami badań BAEL może być miara udziału szarej strefy w gospodarce. Okresy dekoniunktury na ogół sprzyjają jej powiększaniu.
Warto dodać, że liczba długotrwale bezrobotnych nadal się zmniejsza, jednak w tempie coraz wolniejszym i prawdopodobnie w perspektywie kilku miesięcy zacznie wzrastać, co znacznie pogorszy możliwości zmniejszenia bezrobocia.
Maria Drozdowicz
Robert Pater
www.biec.org



























































