- W najbliższych tygodniach koncern hutniczy ArcelorMittal Poland zamierza przymusowo wykupić akcje firmy z puli, jaką otrzymali niegdyś uprawnieni pracownicy hut wchodzących dziś w skład firmy. W rękach załogi oraz osób, które kupiły lub np. odziedziczyły walory pracowników, pozostało 0,99 proc. wszystkich akcji spółki. Pozostałe należą już do inwestora - Mittal Steel Holdings AG, który formalnie wykupi akcje mniejszościowych akcjonariuszy. O ubiegłotygodniowej decyzji walnego zgromadzenia akcjonariuszy o przymusowym wykupie walorów poinformował w poniedziałek PAP rzecznik koncernu, Andrzej Krzyształowski.
Wycenę akcji i ustalenie ceny wykupu zlecono firmie doradczej PricewaterhouseCoopers. Według rzecznika, wartość akcji powinna być znana do końca tego tygodnia. Potem cena wykupu, podobnie jak uchwała WZA o wykupie, będzie ogłoszona w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, prasie i internecie. "Dopiero od daty ukazania się ogłoszenia (o wykupie) akcjonariusze będą mogli złożyć swoje akcje do dyspozycji spółki działającej na rachunek akcjonariusza większościowego. Akcje lub imienne zaświadczenia depozytowe będą odbierane za pośrednictwem Beskidzkiego Domu Maklerskiego" - powiedział Krzyształowski.
Rzecznik nie chciał komentować spekulacji związkowych i prasowych, o możliwej wartości akcji. Nieoficjalnie wymieniano wcześniej kwotę ok. 200 zł za sztukę. Z kolei przedstawiciele kierownictwa spółki, również nieoficjalnie, mówią, że to bardzo zawyżona kwota. Zaznaczają przy tym, że cena wykupu na pewno będzie atrakcyjna. "Przymusowy wykup akcji przez większościowego akcjonariusza jest dopuszczalny prawnie, trudno więc przeciwko niemu protestować. Liczymy, że wycena audytora będzie rzetelna i wartość akcji zostanie ustalona adekwatnie do wartości firmy" - powiedział PAP Jerzy Goiński z "Solidarności" ArcelorMittal Poland.
Przypomniał, że do otrzymania akcji pracowniczych uprawnionych było ponad 72 tys. osób z czterech hut tworzących dziś koncern oraz związanych z nimi spółek, wydzielonych z nich w przeszłości. Nikt nie wie, jaka część spośród tych, którzy otrzymali akcje, ma je do dziś. Pracownicy otrzymywali akcje warte nominalnie 10 zł za sztukę. Wielkość przyznawanych poszczególnym osobom pakietów zależała m.in. od stanowiska i stażu pracy. Według Goińskiego, średnio obejmowano po ok. 300 akcji, wartości nominalnej 3 tys. zł. Dziś są warte wielokrotnie więcej. Rozpoczętą w 2003 roku prywatyzację Polskich Hut Stali (potem Mittal Steel Poland, obecnie ArcelorMittal Poland) sfinalizowano w marcu 2004 roku. Brytyjsko-hinduska grupa LNM Holdings (obecnie ArcelorMittal) przejęła blisko 70 proc. akcji koncernu, Skarb Państwa początkowo zachował natomiast 25 proc. akcji.
W umowie prywatyzacyjnej zapisano wówczas, że do końca 2007 r. inwestor kupi od Skarbu Państwa pozostający w jego rękach pakiet po cenie nominalnej, czyli 1 zł za akcję. Transakcję sfinalizowano jesienią zeszłego roku, jednak w wyniku negocjacji Mittal Steel zgodził się na podniesienie ceny jednej akcji z 1 zł do 6,5 zł . Ponad 67 mln akcji kosztowało więc inwestora 436,4 mln zł. ArcelorMittal Poland to największy koncern hutniczy w Polsce, wytwarzający ok. 70 proc. produkowanej w Polsce stali. Ma oddziały produkcyjne w Dąbrowie Górniczej, Krakowie, Sosnowcu i Świętochłowicach. Firma nie ujawniła dotąd swoich wyników za zeszły rok; według nieoficjalnych informacji prasowych jej szacunkowy skonsolidowany zysk wyniósł ok. 4 mld zł.
O swoich ubiegłorocznych wynikach koncern poinformował natomiast w skali globalnej. Wynika z nich, że ArcelorMittal wypracował 10,4 mld USD zysku netto (wzrost o 30 proc.), a ok. 5,4 mld USD zainwestował. Całkowity zwrot dla akcjonariuszy w 2007 r. wyniósł 4,4 mld USD, z czego 1,8 mld USD wypłacono w gotówce, a 2,6 mld USD w formie odkupu akcji. (PAP) mab/ drag/ mow/
Źródło:PAP































































