2010-02-08 18:00 Źródło: Bankier.pl
Amerykański optymizm pomógł europejskim giełdom
Udany początek sesji na Wall Street obronił dziś europejskie giełdy przed kolejnymi spadkami. Dzięki temu udało się odrobić część strat po największej przecenie od 11 miesięcy, jaka miały miejsce w ubiegłym tygodniu.
Poniedziałkowa sesja miała trzy oblicza. Samo otwarcie wypadło dość wysoko – w ten sposób gracze ze Starego Kontynentu zareagowali na wzrosty w końcówce piątkowej sesji w Ameryce. Później jednak do gry wrócili pesymiści – inwestorzy nadal wykorzystują więc każdą okazję, by pozbyć się akcji po wyższych cenach. Lecz gdy wydawało się, że indeksy giełd w Londynie i Paryżu na trwale zadomowią się w strefie spadkowej, na odsiecz przyszli optymiści z USA.
Skromne wzrosty na początku handlu w Nowym Jorku wystarczyły, by Europa mogła zakończyć dzień na plusie. W Londynie indeks FTSE100 poszedł w górę o 0,6%, niemiecki DAX zwyżkował o 0,9%, a paryski CAC40 wzrósł o 1,2%.
Za to blisko 4-procentowa przecena dotknęła giełdę w Atenach. W najlepsze trwała też wyprzedaż greckich obligacji skarbowych – inwestorzy słysząc o groźbach strajku urzędników stracili wiarę w powodzenie proponowanych przez rząd cięć wydatków publicznych. Z dnia na dzień maleją więc szanse na ograniczenie gigantycznego deficytu budżetowego (12,7% greckiego PKB). Rośnie za to prawdopodobieństwo pierwszego bankructwa w historii strefy euro.
Bohaterem dnia zostały notowane w Londynie kompanie górnicze. Akcje Xstraty zdrożały o 4,4%, a notowania BHP Billiton zwyżkowały o 2,4%. Spółkom wydobywczym pomagały wyższe ceny miedzi i cynku.
K.K.
Poniedziałkowa sesja miała trzy oblicza. Samo otwarcie wypadło dość wysoko – w ten sposób gracze ze Starego Kontynentu zareagowali na wzrosty w końcówce piątkowej sesji w Ameryce. Później jednak do gry wrócili pesymiści – inwestorzy nadal wykorzystują więc każdą okazję, by pozbyć się akcji po wyższych cenach. Lecz gdy wydawało się, że indeksy giełd w Londynie i Paryżu na trwale zadomowią się w strefie spadkowej, na odsiecz przyszli optymiści z USA.
Skromne wzrosty na początku handlu w Nowym Jorku wystarczyły, by Europa mogła zakończyć dzień na plusie. W Londynie indeks FTSE100 poszedł w górę o 0,6%, niemiecki DAX zwyżkował o 0,9%, a paryski CAC40 wzrósł o 1,2%.
Za to blisko 4-procentowa przecena dotknęła giełdę w Atenach. W najlepsze trwała też wyprzedaż greckich obligacji skarbowych – inwestorzy słysząc o groźbach strajku urzędników stracili wiarę w powodzenie proponowanych przez rząd cięć wydatków publicznych. Z dnia na dzień maleją więc szanse na ograniczenie gigantycznego deficytu budżetowego (12,7% greckiego PKB). Rośnie za to prawdopodobieństwo pierwszego bankructwa w historii strefy euro.
Bohaterem dnia zostały notowane w Londynie kompanie górnicze. Akcje Xstraty zdrożały o 4,4%, a notowania BHP Billiton zwyżkowały o 2,4%. Spółkom wydobywczym pomagały wyższe ceny miedzi i cynku.
K.K.



Dodaj komentarz