Ekonomiści prognozują, że w maju ceny detaliczne w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 0,5% m/m i 3,9% r/r. Z wyłączeniem paliw i żywności wskaźnik ten ma odnotować dynamikę rzędu 0,2% m/m i 2,3% r/r. Dane te będą szczególnie bacznie analizowane po ostatnich wypowiedziach przedstawicieli Rezerwy Federalnej, którzy ostrzegali przed negatywnymi skutkami wzrostu cen. To z kolei przekłada się na wzrost oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych, co szkodzi wycenie akcji.
Poza tym pół godziny po otwarciu notowań na Wall Street inwestorzy zapoznają się z czerwcowymi nastrojami konsumentów. Oczekuje się, że wstępny wynik indeksu Michigan Sentiment spadnie o 2,3 pkt., do poziomu 57,5 pkt. i będzie najniższy od maja 1980 roku. Wówczas Stany Zjednoczone borykały się z dwucyfrową inflacją połączoną ze stagnacją gospodarczą.
Na dwie godziny przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji w Nowym Jorku notowania na rynku terminowym pozostają nieznacznie pod kreską. Futures na indeks S&P500 tracą zaledwie 0,04%, zaś kontrakty na Nasdaq zniżkują o 0,2%.
Ciekawe informacje nadchodzą za to z nowojorskich banków inwestycyjnych. Według nieoficjalnych informacji Morgan Stanley chce za „kilka miliardów juanów” (jeden dolar to 6,90 juanów) sprzedać dwa luksusowe apartamentowce w Szanghaju. Z kolei według telewizji CNBC Blackstone Group może kupić 20-30 procentowy pakiet akcji Lehman Brothers.
K.K.






























































