Wśród Hindusów coraz bardziej popularny jest alkohol wysokoprocentowy. Szansę na duży zarobek chcą wykorzystać rosyjscy producenci wyrobów monopolowych. Jest to szansa także dla Polski?
Jak to dokładnie jest z historią wódki, tego nikt dokładnie nie jest w stanie potwierdzić. Wiadomo jednak, że zaczynają się do niej przekonywać mieszkańcy największej demokracji świata, czyli Indii. Kraj zamieszkiwany przez 1,3 mld ludzi, to potencjalne „Eldorado” dla jakiejkolwiek branży, której wytwory są konsumowane przez jego obywateli.
Wolumen rynku alkoholu wysokoprocentowego w Indiach szacowany jest na ponad 2930 mln litrów, poinformował „Kommersant”, powołując się na dane zgromadzone przez IWSR. Mieszkańcy Indii wciąż najchętniej wypełniają szkło produktami, które na zbyciu miała przede wszystkim Kompania Wschodnioindyjska, czyli mocne alkohole popularne w brytyjskim kręgu kulturowym, takie jak whisky, rum i gin. Populacyjny gigant wypija więc tylko około 70 mln litrów wódki rocznie, co stanowi 2,5 proc. spośród wszystkich mocnych napoi wyskokowych.
Euromonitor International w swoich danych jako liderów rynku monopolowego w Indiach wskazał rodzimego giganta Radico Khaitan i brytyjskie konsorcjum Diageo, właściciela m. in. marki Smirnoff. EI prognozuje także, że do 2023 Hindusi będą wypijać o 5 mln litrów więcej wódki. Zbudowaniem solidnego przyczółku w Bombaju i Delhi jest zainteresowana przede wszystkim rosyjska grupa monopolowa Siberian Alcohol Group (m.in. wódka Husky), która wyliczyła, że teraz sprzedaje się jedynie 3 mln litów wódki na Półwyspie Indyjskim, która pochodzi z importu.
Szansa dla Polski?
Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka mówił w listopadzie dla „eNewsroom”, że rynek wewnętrzny alkoholi wysokoprocentowych jest nasycony, a dodatkowo pełen barier hamujących jego rozwój. Zalecił więc, aby polscy producenci branży monopolowej skupili się na eksporcie swoich produktów.
Przeczytaj także
- Polskie alkohole, a w szczególności wódka, stanowią rodzaj lodołamacza torującego drogę dla eksportu innych rodzimych towarów – wyjaśnił prezes SPW, odwołując się to uznanej globalnie renomy, jaką posiadają krajowe wyroby spirytusowe. Szumowski zalecił także mocniejsze powiązanie wódki z autopromocją Polski na świecie i edukację, dzięki której napój ten będzie bardziej kojarzony z naszym krajem niż z Rosją, jak się to dzieje w tym momencie.
KS





























































