Tutsi i Hutu przeskoczyli Polskę

Polska nie jest krajem wolnym gospodarczo. Świadczy o tym 64. miejsce w rankingu wolności gospodarczej Heritage Foundation. Tego typu informacje przerażają jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że przegrywamy z małymi, kojarzonymi z biedą i wojną zacofanymi krajami w Afryce. Sam ranking pozostawia wiele do życzenia i należy go traktować jako ciekawostkę. Ale zanim to zrobimy, warto sprawdzić, z kim i w czym tak naprawdę przegrywamy.

Heritage Foundation bierze pod lupę przepisy prawa obowiązujące w danym państwie, skuteczność organów ustawodawczych, udział państwa w gospodarce i otwartość rynku. W rankingu przed nami uplasowały się Rumunia, Bułgaria, Czechy i Węgry, ale także Rwanda, Trynidad i Tobago, Jamajka, Bahamy, Tajlandia i Meksyk. Pierwsze miejsce po raz 18. zajął Hongkong, zaraz za nim Singapur, Australia i Nowa Zelandia. Najbardziej zniewolone gospodarczo państwa to kolejno od końca Korea Północna, Zimbabwe, Kuba i Libia.

Przegrywamy z Rwandą



Skoro tak, warto to zweryfikować. Może nie wiemy nic o tym kraju, a to w rzeczywistości jest raj dla swoich obywateli? Rwanda to państwo o wielkości odpowiadającej woj. lubelskiemu. Leży w środkowo-wschodniej Afryce i graniczy z Demokratyczną Republiką Konga, Tanzanią, Ugandą i Burundi. W Rwandzie mieszka 10 mln ludzi, co przy stosunkowo małej powierzchni czyni ten kraj jednym z najbardziej zaludnionych w Afryce.

Stolicą Rwandy jest Kigali – miasto wielkości Bydgoszczy. Ale nie wielkość się liczy, tylko możliwości. Z historii wynika, że te były ogromne – silna gospodarka oparta na stosunkowo dobrze rozwiniętym rolnictwie. Nie zmienia to faktu, że w większości gospodarstw rolnych używa się tylko prostych narzędzi do uprawy m.in. herbaty i kawy.

Z 90% takich farm pochodzi aż 42% całego PKB Rwandy. Przemysł wytwarza tylko 14% PKB. Rozwija się tutaj sektor wydobywczy, który czerpie zyski z eksportu złota, wolframu, kasyterytu i koltanu – minerałów używanych przy produkcji urządzeń elektronicznych. Łączne PKB Rwandy to 13 mld USD, czyli ok. 1200 USD per capita - całkiem nieźle jak na Afrykę. Jednak Wskaźnik Rozwoju Społecznego, czyli HDI, stawia ten kraj na 152. pozycji na świecie. Dla porównania Polska zajmuje 39. miejsce.

Poziom opodatkowania w Rwandzie


Poziom opodatkowania w Rwandzie wypada korzystniej niż w Polsce. VAT wynosi 18%, z kolei CIT i PIT 30%. Całkowity poziom opodatkowania według Doing Business 2011 w Rwandzie wynosi 31,3%. Jest to 12 pp mniej niż w Polsce. Z prognoz ministra finansów Republiki Rwandy wynika, że do 2020 roku liczba ludności tego kraju ma się zwiększyć do 16 mln. Wzrost PKB powinien utrzymywać się na poziomie 7% rocznie.

Rząd podjął ambitny plan przekształcenia Rwandy z kraju wybitnie rolniczego w państwo społeczeństwa informacyjnego - cokolwiek to znaczy, z pewnością związane jest z nowoczesnymi technologiami. Można odnieść wrażenie, że na świecie opłaca się tylko "produkcja smartfonów" - tymi jednak nikt się nie naje, stąd ucieczka od państwa wybitnie rolniczego raczej nie będzie gwałtowna. Oficjalny poziom korupcji w Rwandzie należy do najniższych w Afryce – Transparency International sklasyfikował ten kraj na 66. miejscu na świecie pod względem skorumpowania. Dla porównania Polskę w 2010 roku zajęła 41., a Włochy 87. miejsce.

Tutsi i Hutu


Rwanda słynie głównie z bardzo krwawego konfliktu pomiędzy dwoma plemionami - Hutu i Tutsi. Z rąk tych pierwszych zginęło ok. 1 miliona Tutsi. Podłoże konfliktu było stare jak świat. Otóż tradycyjnie przedstawiciele Tutsi utożsamiani byli z bogatszą warstwą społeczną – posiadali wąski nos lub więcej niż 10 krów.

Ci z szerszymi nosami lub z mniejszą liczbą krów zaliczani byli do Hutu. Naturalnie biedniejszych zawsze jest więcej i niezależnie od szerokości geograficznej wystarczy tylko mała sugestia szalonego lidera, by za główny sposób wzbogacenia się uznać zagrabienie majątku i pozbawienie życia bogatszych obywateli. Rzeź miała miejsce w 1994 roku.

My, Europejczycy, patrzymy na to niebywałe okrucieństwo bez zainteresowania. Zapominamy przy tym, że 70 lat temu sami byliśmy świadkami największego ludobójstwa w dziejach świata. Stąd nie powinniśmy patrzeć na Rwandę przez pryzmat jednego wydarzenia historycznego, a szczególnie nie oceniać przez to całej gospodarki prawie 20 lat po tym wydarzeniu.

Wolność gospodarcza


Prowadzenie działalności gospodarczej w Rwandzie z punktu widzenia prawa może być łatwiejsze niż w Polsce. Wystarczy zaznaczyć, że rwandyjski system prawny opiera się na niemieckim i belgijskim prawie cywilnym i zwyczajowym. To sprawia, że rzeczywiście kraj ten może mieć bardziej transparentne i przyjazne dla obywatela przepisy.

Za szybkim rozwojem tego kraju przemawia także demografia – 98% obywateli Rwandy nie ukończyło 65. roku życia, a prawie połowa to dzieci w wieku do 15 lat. Cynicznie rzecz ujmując jest to gospodarka nieskażona ZUS-em. Darmowa edukacja obejmuje 9 klas, jednak wskaźnik skolaryzacji nie przekracza 5%. Analfabetyzm to poważny problem, jednak 71% obywateli umie pisać i czytać – liczba osób posiadających takie umiejętności stale wzrasta. Z drugiej strony szacuje się, że 7% Rwandyjczyków jest nosicielami wirusa HIV.

Rankingi takie jak Doing Busines czy wolności gospodarczej Heritage Foundation uważam za zabawną ciekawostkę, która nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Zawsze za koronny argument przeciw zbyt surowemu ocenianiu naszego kraju podawałem poszanowanie prawa własności. W Polsce większość ludzi nie obawia się, że z dnia na dzień ktoś z ulicy zabierze im cały majątek i pozbawi życia. Stąd lepiej prowadzić biznes w trudnych, ale relatywnie bezpiecznych warunkach niż w kraju rządzonym przez anarchistów z bronią w ręku.

Nie porównujmy się do Rwandy


W Rwandzie nigdy nie byłem i nie znam nikogo, kto prowadził tam jakąkolwiek działalność. Mimo wszystko dane i wskaźniki ekonomiczne w ogólnym rozrachunku powinny postawić Polskę wyżej w rankingu. Bez wątpienia mamy lepszą infrastrukturę, UE gwarantuje przedsiębiorczości pewne subiektywne przywileje, o które trudno w Afryce itd. Z drugiej strony większość powie, że to prawda, ale problem leży gdzie indziej – my nie powinniśmy ścigać się z Rwandą.

Tak, to prawda. Ale teraz zastanówmy się, co o Polsce napisałby Rwandyjczyk. Państwo leżące nad Wisłą, 38 mln mieszkańców, z tego 9 mln to emeryci i renciści. Największe miasto - Warszawa – kompletnie zniszczona podczas II Wojny Światowej prawie 70 lat temu. Od 1989 roku w stanie permanentnej transformacji gospodarczej. Największy odsetek studentów na świecie, z tego większość po zakończeniu nauki nie może znaleźć płatnej pracy w kraju. Polacy połowę zarobków muszą oddać do budżetu państwa...

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~hans

Panie Piechowiak najpierw artykuł - "kto nie zarobi zimą", teraz tutsi i hutu. Kogo to obchodzi ? Niech pan poczyta niemiecką prasę gospodarczą tam poruszają naprawdę ważne tematy np. wpływ szarej strefy na wysokość podatków, czy zbędne wydatki budżetowe.

! Odpowiedz
0 0 ~amf

Tak się złożyła, że sama w Rwandzie byłam i wolałabym tam prowadzić biznes, a nie w Polsce. Autor artykułu niepotrzebnie drwi z kraju, którego społeczeństwo wykonało ogromną pracę, aby podźwignąć się po koszmarze ludobójstwa.

! Odpowiedz
0 0 ~T.M.

I wlasnie dlatego wchodzę na Bankier.pl. Kolany który w błyskotliwy sposób zabija mój dobry humor i do bólu cyniczny Piechowiak niszczący mnie psychiczne jak pijany ksiądz na kazaniu w Nowy Rok. Jak to jest ze codziennie moge tu przeczytać cos inteligentnego wolnego od zadymy smolenskiej? Graty.

! Odpowiedz
0 0 ~k3

Kto myslal, zen chodzi o nieplacenie abonamentu:-)

! Odpowiedz
0 0 ~kljkjn,m

nic dziwnego jak opozycja ginie w "zamachach " lub "wypadkach". Przecież jesteśmy " wolnym" krajem bo możemy oglądać TV na kanale TwN lub publiczną. Obie kontrolowane przez tych samych ludzi. Więc papka medialna jest ta sama

! Odpowiedz
0 0 ~A-A

chyba się za daleko zapuściłeś. Takie trollowanie zakończ na Onecie.

! Odpowiedz
0 0 ~123

"Rząd podjął ambitny plan przekształcenia Rwandy z kraju wybitnie rolniczego w państwo społeczeństwa informacyjnego - cokolwiek to znaczy, z pewnością związane jest z nowoczesnymi technologiami."

Jak to przeczytałem to mi się zrobiło ciepło, generalnie wydaje mi się, że redaktorzy powinni mieć jako takie wykształcenie ekonomiczne... W ekonomii istnieją pewne kanony, koncepcje i definicje, które powinno się znać chcąc pisać sensowne artykuły. Społeczeństwo informacyjne jest jednym z nich, dlatego uważam, że to zdanie jest bardzo niestosowne. To jest ważny termin, bo około 50% PKB powinno być generowane z tego źródła, takie gospodarki są, a może powinny być bardzo odporne na wstrząsy. Zresztą autor sam, swoją pracą buduje taką gospodarkę. Ale jaka jest jej wartość ocenią sami czytelnicy...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 lukasz.piechowiak

Proszę mi udowodnić, że sformułowanie społeczeństwo informacyjne nie jest typowym przykładem nowomowy? Co to właściwie oznacza: pewien nauczyciel akademicki kiedyś publicznie stwierdził, że GOW przyczynia się do wzrostu zainteresowania tematyką science-fiction i fantasy!!!

Czy tylko dlatego, że jest to modne i ładnie brzmi można śmiało wprowadzanie każdej bzdury w tym socjalistyczne rozdawnictwo nie mające nic wspólnego z wolnym rynkiem argumentować wdrażaniem GOW? Ktoś powiedział, że 50% ma być oparte na wiedzy, a reszta może używać prymitywnych narzędzi?

Tutaj pojawia się problem z jasną defnicją tego zjawiska, bo najpierw należy wyjaśnić czym jest wiedza. Następnie wyodrębnić każdy czynnik i stopniować przykłady, np. najpierw USA>UE, itd. I tutaj pojawia się podstawowy problem, bo w gruncie rzeczy, każdy polityk i ekonomista może z GOW zrobić co chce. Można nawet komuś zarzucić, że nie wie co to jest:) w końcu to najważniejszy rozdział wiedzy ekonomicznej wykładanej w Polsce i na świecie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~k

kraj skorumpowany, z mafia urzedniczo prokuratorska ktora jest w stanie wykonczyc kazdego przedsiebiorce ktory nie zaplaci haraczu (patrz Kluska czy Olewnik) Kraj z najgorsza infrastruktura w Europie, z wysokimi podatkami, ze strzelajacym sie spoleczenstwem. Kraj w ktorym ginie Prezydent i elita kraju a premier oddaje sledztwo podejrzanemu. Kraj z przemyslem pogardy i propagandy.
I co lepiej wpadamy od Rwandy?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~k

mialo byc poleczenstwem starzejacym, ale po zabiciu opozycjonisty w Lodzi przez czlonka PO to i strzelajacym.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne