Trzy tankowce zmierzające do cieśniny Ormuz zmieniły swój kurs w związku z eskalacją w regionie po amerykańskim ataku na Iran – poinformowała w poniedziałek agencja Reutera, powołując się na dane portalu Marine Traffic, który śledzi ruchy statków w czasie rzeczywistym.


Puste tankowce do przewożenia ropy i chemikaliów oddaliły się od cieśniny oczekując na ruch władz Iranu, które zapowiedziały odwet po amerykańskich bombardowaniach obiektów jądrowych w tym kraju.
Dwa tankowce Marie C i Red Ruby rzuciły kotwice w pobliżu miasta Fudżajra u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich – podał Reuters. Według agencji, japońskie firmy żeglugowe Nippon Yusen i Mitsui O.S.K. Lines poleciły swoim statkom „ograniczenie do minimum” przebywania w Zatoce Perskiej. Tankowiec Kohzan Maru płynie przez Zatokę Omańską blisko wód Omanu.
Cieśnina Ormuz położona jest między Zatoką Perską a Zatoką Omańską. Od północy nad cieśniną leży Iran, od południa - ZEA oraz Oman. Kilka położonych w cieśninie wysp należy do Iranu oraz Omanu, na irańskich władze rozmieściły systemy przeciwokrętowe.
Ten szlak komunikacyjny ma olbrzymie znaczenie strategiczne. W ostatnich kilkunastu miesiącach dziennie przepływało nim 17,8-20,8 mln baryłek ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Iraku, Iranu i ZEA, a także skroplony gaz ziemny (LNG), eksportowany głównie przez Katar. Około 80 proc. eksportowanej tą drogą ropy kierowane jest na rynki azjatyckie.
W niedzielę parlament Iranu zatwierdził zamknięcie cieśniny Ormuz w odpowiedzi na sobotnie ataki sił USA. Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. (PAP)
mrf/ ap/
arch.


















