Sytuacja wokół brexitu jest w tym momencie tak nieprzewidywalna, że funt nie nadaje się do handlu, ocenia Jane Foley z Rabobanku.


Od początku listopada notowania funta do dolara, pary zwanej w żargonie traderów „kablem”, zmieniały się o więcej niż 1 proc. na trzech sesjach (w przypadku kursu do złotego zmienność była mniejsza i takie wahnięcie zaobserwowano raz). Tylko w czwartek funt stracił do dolara 1,7 proc., po tym jak dymisje dwojga ministrów wywołały obawy przed upadkiem rządu Theresy May i odrzuceniem wynegocjowanego projektu umowy dotyczącej warunków brexitu. Zdaniem Jane Foley, szefowej strategii walutowej w Rabobanku, kurs funta do dolara może już w najbliższych tygodniach dojść do poreferendalnych ponadtrzydziestoletnich dołków, zanotowanych na przełomie 2016 i 2017 r., jednak będzie zależało to od brytyjskiej polityki.
- Kursem funta rządzą nagłówki gazet, a w szczególności było to widoczne w ostatnich dniach – zauważa specjalistka, która w piątek była gościem telewizji Bloomberg.
Według niej kluczowym czynnikiem dla rynku jest obecnie przyszłość Theresy May. Brytyjska premier nie komentuje plotek o podejmowanych przez niektórych członków partii konserwatywnej próbach obalenia jej. Jednocześnie próbuje zgromadzić w parlamencie poparcie konieczne dla przyjęcia porozumienia. Jeśli to się nie uda, ryzyko twardego brexiTu znacząco wzrośnie, a groźba takiego rozwoju sytuacji przekłada się na nerwowe oczekiwanie wśród inwestorów walutowych, podkreśla Jane Foley. Jej zdaniem dla większości graczy najbardziej sensownym wyjściem jest unikanie gry na parach z udziałem funta, dopóki sytuacja się nie wyklaruje, a sporo wnieść w tej kwestii mogą już doniesienia z rozpoczynającego się weekendu.
- Dla wielu ludzi funt w tym momencie nie nadaje się do handlu. Na zajęcie pozycji poważyć się mogą tylko najodważniejsi spekulanci. Jeśli Theresa May zacznie zdobywać wsparcie lub coraz mocniej będzie jej groził upadek, to w poniedziałek rano będzie więcej wskazówek na ten temat i to powinno zdecydować o kierunku, w jakim podążą notowania – zapowiada Jane Foley.
MWIE, Bloomberg




























































