Jak inflacja wpływa na oszczędności i ich realną wartość?

Wyobraź sobie, że odkładasz 20 tys. zł i przez rok nie ruszasz tych pieniędzy. Saldo nieoprocentowanego rachunku pozostaje bez zmian, ale ceny w tym czasie rosną. Jeśli zestaw produktów i usług, który wcześniej kosztował 20 tys. zł, podrożeje o 5%, zapłacisz za niego już 21 tys. zł. Nadal masz całą odłożoną kwotę, lecz brakuje Ci tysiąca złotych do zakupu tego samego. Tak inflacja obniża siłę nabywczą pieniądza: strata ujawnia się dopiero przy wydawaniu oszczędności.

W tym przykładzie nominalna wartość środków wynosi nadal 20 tys. zł, a ich realna wartość spada do około 19 048 zł w cenach sprzed roku. Wynik otrzymasz, dzieląc kwotę przez 1,05. Oznacza to utratę siły nabywczej o około 4,76%. Trzymanie gotówki lub pieniędzy na nieoprocentowanym koncie bankowym pozwala więc zachować odłożoną sumę, ale przy wzroście cen możesz za nią kupić coraz mniej.

Odsetki na koncie a rzeczywisty zysk

Sam wzrost salda jeszcze nie oznacza, że wyprzedzasz inflację. Załóżmy, że wspomniane 20 tys. zł wpłacasz na roczną lokatę z oprocentowaniem 5%, a odsetki są wypłacane na koniec okresu. Rozliczenie wygląda następująco:

  • Odsetki brutto wynoszą 1000 zł.

  • Standardowy, 19-procentowy podatek od odsetek pomniejsza je o 190 zł.

  • Zysk netto to 810 zł, czyli 4,05% wpłaconego kapitału.

  • Po roku na rachunku masz 20 810 zł.

Jeśli ceny w tym samym okresie wzrosną o 5%, końcowa kwota będzie miała siłę nabywczą około 19 819 zł w cenach sprzed roku. Na lokacie zarobisz, ale realnie stracisz około 0,9%.

Oceniając ochronę oszczędności przed inflacją, porównuj zysk po podatku i kosztach ze wzrostem cen w odpowiadającym mu okresie. Różnica między tymi wartościami daje szybkie przybliżenie wyniku. Dokładną realną stopę zwrotu obliczysz ze wzoru:

(1 + stopa zwrotu netto) / (1 + inflacja) − 1

Nie porównuj przy tym zysku z trzymiesięcznej lokaty bezpośrednio z rocznym wskaźnikiem inflacji. Obie wartości muszą dotyczyć tego samego czasu. Warto też spojrzeć na własne wydatki. Główny Urząd Statystyczny oblicza wskaźnik cen konsumpcyjnych na podstawie koszyka towarów i usług oraz struktury przeciętnych wydatków gospodarstw domowych. Twój budżet może wyglądać inaczej, dlatego odczuwalny wzrost kosztów życia nie musi pokrywać się z publikowanym wynikiem. A gdy odkładasz na konkretny cel, np. remont, znaczenie mają również ceny materiałów i robocizny. To one zdecydują, czy zgromadzona kwota wystarczy na zaplanowane prace.

Ochrona oszczędności w czasie inflacji – od czego zacząć, żeby chronić pieniądze?

Zanim zaczniesz porównywać produkty finansowe, przypisz swoim pieniądzom konkretne zadania. Innego rozwiązania potrzebuje rezerwa na awarię samochodu, innego kwota na zakup mieszkania za dwa lata, a jeszcze innego kapitał odkładany na emeryturę. Termin wykorzystania środków jest równie ważny jak potencjalny zysk. Dzięki takiemu podziałowi łatwiej ocenisz, ile możesz zainwestować na dłużej i jaka część powinna pozostać pod ręką.

Podziel oszczędności na trzy części:

  1. Poduszka finansowa – rezerwa na nieprzewidziane wydatki lub przerwę w dochodach. Jej wysokość dopasuj do niezbędnych kosztów życia, stabilności zatrudnienia i zobowiązań. Tutaj liczą się przede wszystkim bezpieczeństwo oraz szybki dostęp do pieniędzy.

  2. Środki na planowane wydatki – pieniądze na remont, samochód czy wkład własny. Im bliżej terminu zakupu, tym mniej miejsca na ryzyko spadku wartości kapitału. Wybierając rozwiązanie, sprawdź, czy odzyskasz środki na czas i ile będzie kosztować wcześniejsza wypłata.

  3. Kapitał na dalszą przyszłość – nadwyżki finansowe, których nie potrzebujesz do bieżącego utrzymania ani realizacji bliskich celów. W tej części możesz rozważyć różne aktywa i zaakceptować wahania wyceny, jeśli odpowiada to Twojej sytuacji oraz wiedzy o inwestowaniu.

Taki podział pomaga uniknąć decyzji, która dobrze wygląda tylko do pierwszego niespodziewanego wydatku. Jeżeli wszystkie pieniądze ulokujesz w aktywach o zmiennej cenie, nagła potrzeba wypłaty może zmusić Cię do sprzedaży ze stratą. Z kolei trzymając oszczędności przez długi czas na nieoprocentowanym rachunku, wystawiasz ich siłę nabywczą na skutki wzrostu cen. Każda część kapitału wymaga więc osobnego podejścia.

Reklama

Ile ryzyka możesz zaakceptować?

Zadaj sobie dwa pytania: jak zareagujesz na spadek wartości inwestycji i czy Twój budżet pozwoli Ci go przeczekać? To nie zawsze jest to samo. Możesz spokojnie podchodzić do wahań na rynku, a jednocześnie potrzebować całej wpłaconej kwoty za kilka miesięcy. Dłuższy horyzont daje więcej czasu na odrobienie ewentualnych strat, ale nie gwarantuje, że do tego dojdzie.

Ochrona oszczędności w czasie inflacji zaczyna się zatem od uporządkowania własnych potrzeb. Poduszka ma wspierać Twoją stabilność finansową, pieniądze na bliskie cele powinny być dostępne w odpowiednim terminie, a kapitał na przyszłość może pracować według wybranej strategii inwestycyjnej. Dopiero na tej podstawie warto porównywać oprocentowanie, koszty i ryzyko konkretnych rozwiązań.

Konto oszczędnościowe czy lokata? Jak oceniać opłacalność lokat bankowych?

Konto oszczędnościowe przydaje się wtedy, gdy nie znasz dokładnego terminu wykorzystania pieniędzy lub chcesz regularnie dopłacać kolejne kwoty. Możesz wypłacić część środków, pozostawiając resztę do dalszego oszczędzania. Wypłata zazwyczaj nie pozbawia Cię już naliczonych odsetek, ale sprawdź tabelę opłat – liczba bezpłatnych przelewów może być ograniczona. To istotne zwłaszcza przy poduszce finansowej, z której czasem trzeba skorzystać bez wcześniejszego planowania.

Lokata wymaga określenia, na jak długo możesz odłożyć daną kwotę. Przy stałym oprocentowaniu z góry znasz stawkę obowiązującą do końca umowy. Ceną za tę przewidywalność jest mniejsza elastyczność: wcześniejsze zerwanie lokaty często oznacza utratę wszystkich odsetek. Takie zasady obowiązują m.in. w standardowej lokacie terminowej PKO BP, choć warunki zawsze trzeba sprawdzić dla wybranego produktu. Jeśli nie masz pewności, czy będziesz potrzebować całej kwoty, możesz rozważyć kilka mniejszych lokat z różnymi terminami zakończenia.

Sprawdź, co kryje się za wysokim oprocentowaniem

Najwyższa stawka w reklamie nie musi oznaczać największego zysku dla Twojej kwoty i okresu oszczędzania. Przed wpłatą pieniędzy ustal:

  • Jak długo obowiązuje promocyjne oprocentowanie i jaka stawka będzie naliczana później?

  • Czy oferta dotyczy całej wpłaty, czy tylko środków do określonego limitu?

  • Czy musisz być nowym klientem albo wpłacić „nowe środki”, liczone względem salda z konkretnego dnia?

  • Czy wymagane jest konto osobiste, określone wpływy lub transakcje kartą i czy wiążą się z tym opłaty?

  • Kiedy bank dopisuje odsetki i jakie są konsekwencje wcześniejszej wypłaty?

Pamiętaj też, że oprocentowanie podaje się zwykle w skali roku. W uproszczonym przykładzie 10 tys. zł ulokowane na trzy miesiące przy stawce 6% rocznie przyniesie ok. 150 zł brutto, a po standardowym podatku od odsetek ok. 121,50 zł. Dokładny wynik zależy m.in. od liczby dni i zasad naliczania odsetek. Jeśli promocja trwa tylko kwartał, nie zakładaj, że przez cały rok zarobisz według tej samej stawki. Przy kolejnych okresach z różnym oprocentowaniem liczy się łączny zysk netto, a nie najwyższy procent widoczny w ofercie.

Gwarancja depozytu a ochrona przed inflacją

Bankowy Fundusz Gwarancyjny chroni kwalifikujące się depozyty do równowartości 100 tys. euro na jednego deponenta w danym banku lub kasie. Limit obejmuje łącznie środki na wszystkich rachunkach i lokatach w tej instytucji, a nie każdy produkt osobno. Przed wpłatą sprawdź, jaki system gwarancji obejmuje wybrany bank – oddziały banków z innych państw UE mogą podlegać systemowi kraju macierzystego.

Gwarancja zwrotu depozytu nie zapewnia jednak zachowania jego siły nabywczej. Konto oszczędnościowe i lokata mogą ograniczać skutki inflacji, ale ich oprocentowanie po podatku nie zawsze nadąża za rosnącymi cenami. Dla pieniędzy potrzebnych w krótkim terminie nadal jednak mogą być użyteczne: pozwalają uzyskiwać odsetki i dopasować dostępność środków do planowanych wydatków.

Obligacje indeksowane inflacją – jak działa ich oprocentowanie?

Na lokacie ze stałą stawką znasz oprocentowanie od początku do końca umowy. Obligacje indeksowane inflacją działają inaczej: po pierwszym roku ich oprocentowanie jest aktualizowane na podstawie wskaźnika inflacji i ustalonej marży. Taki mechanizm znajdziesz m.in. w czteroletnich obligacjach COI oraz dziesięcioletnich EDO. Indeksacja dotyczy oprocentowania, a nie automatycznego zwiększania wartości nominalnej obligacji.

Kupując te obligacje skarbowe, pożyczasz pieniądze Skarbowi Państwa na warunkach określonych dla danej emisji. Zanim zdecydujesz, którą wybrać, sprawdź trzy elementy:

  • Oprocentowanie pierwszego roku – jest określone z góry i nie zmienia się w tym okresie wraz z rosnącymi cenami.

  • Zasady od drugiego roku – stawka na kolejny roczny okres odsetkowy stanowi sumę inflacji za 12 miesięcy, ogłoszonej przez Prezesa GUS w miesiącu poprzedzającym ten okres, oraz marży zapisanej w warunkach emisji.

  • Sposób rozliczania odsetek – COI wypłacają je co roku, natomiast EDO dopisują je do kapitału, od którego naliczane są kolejne odsetki. W obligacjach dziesięcioletnich wypłata następuje przy wykupie.

Kapitalizacja w EDO sprawia, że w kolejnych latach pracuje nie tylko początkowa wpłata, ale także zgromadzone odsetki. COI pozwalają natomiast otrzymywać coroczne wypłaty, które możesz wydać lub samodzielnie reinwestować. Wybór zależy więc również od tego, czy chcesz odkładać kapitał na długi czas, czy korzystać z odsetek po drodze.

Dlaczego indeksacja nie gwarantuje pełnej ochrony?

Hasło „inflacja plus marża” brzmi jak gotowy sposób na zachowanie siły nabywczej. Należy jednak pamiętać, że stawka odwołuje się do wcześniejszego wzrostu cen, a obowiązuje przez następny rok. Jeśli w tym czasie inflacja przyspieszy, średnie oprocentowanie nie wzrośnie od razu. Pierwszy rok również wymaga osobnej oceny, ponieważ obowiązuje w nim stawka ustalona dla emisji.

Znaczenie ma także podatek od odsetek. Przykładowo, przy hipotetycznej inflacji przyjętej do indeksacji na poziomie 8% i marży 1,5 punktu procentowego oprocentowanie brutto wyniosłoby 9,5%. Po standardowym podatku 19% od wypłacanych odsetek odpowiadałoby to zyskowi netto ok. 7,7%. Gdyby ceny w okresie naliczania tych odsetek również wzrosły o 8%, siła nabywcza kapitału nie zostałaby w pełni zachowana. W przypadku EDO podatek jest odroczony do wypłaty, dlatego wynik całej inwestycji trzeba oceniać z uwzględnieniem kapitalizacji i momentu rozliczenia.

Sprawdź też koszt wcześniejszego wykupu. Nie musisz czekać pełnych czterech lub dziesięciu lat, ale wycofanie środków podlega terminom i opłatom określonym dla danej serii. Wypłata nie jest natychmiastowa, a potrącenie może istotnie zmniejszyć zysk przy krótkim okresie oszczędzania. Obligacje indeksowane inflacją warto więc oceniać jako rozwiązanie dla konkretnego celu i terminu, z uwzględnieniem całego okresu inwestycji.

Fundusze inwestycyjne i inne instrumenty finansowe w kontekście inflacji

Lokaty i obligacje oszczędnościowe pozwalają ustalić zasady naliczania odsetek. W funduszu inwestycyjnym wynik zależy natomiast od zmian wartości jego portfela. Kupując jednostki uczestnictwa, zyskujesz udział w inwestycjach prowadzonych według określonej polityki. Możesz w ten sposób uzyskać dostęp do wielu spółek lub obligacji, ale nie otrzymujesz gwarancji zysku ani zachowania wpłaconej kwoty. Zakres ryzyka zależy przede wszystkim od tego, w co fundusz inwestuje.

Nie traktuj więc wszystkich funduszy jako jednej kategorii. W kontekście inflacji warto rozróżnić:

  • Fundusze obligacyjne – inwestują w papiery dłużne, np. obligacje rządowe lub przedsiębiorstw. Ich wycena zależy m.in. od zmian stóp procentowych, terminów wykupu obligacji i wiarygodności emitentów.

  • Fundusze akcyjne – lokują środki głównie w akcjach spółek. Dają możliwość uczestniczenia w rozwoju przedsiębiorstw, ale wiążą się z większym ryzykiem i znacznymi wahaniami wartości.

  • ETF-y – fundusze notowane na giełdzie, często odwzorowujące wybrany indeks. Mogą inwestować zarówno w akcje, jak i obligacje. Sam skrót „ETF” nie mówi zatem, jak ryzykowna jest inwestycja. Trzeba sprawdzić skład i zasady działania konkretnego produktu.

Fundusz obligacji nie działa jak obligacja oszczędnościowa

To rozróżnienie ma szczególne znaczenie, jeśli chcesz chronić oszczędności i szukasz rozwiązania o ograniczonych wahaniach. Kupując bezpośrednio detaliczne obligacje COI lub EDO, otrzymujesz odsetki według warunków emisji, a wcześniejsze wyjście odbywa się przez przedterminowy wykup. W funduszu obligacyjnym wartość Twojej inwestycji zmienia się wraz z rynkową wyceną posiadanych przez niego papierów.

Gdy rynkowe stopy procentowe rosną, ceny wcześniej wyemitowanych obligacji o stałym oprocentowaniu zazwyczaj spadają. Nowe papiery oferują bowiem wyższe odsetki, więc starsze stają się mniej atrakcyjne przy dotychczasowej cenie. Fundusz posiadający takie obligacje może wówczas odnotować stratę, mimo że ich emitenci terminowo regulują zobowiązania. Wrażliwość na te zmiany jest zwykle większa przy obligacjach o dłuższym czasie do wykupu. Nazwa „fundusz obligacji skarbowych” nie oznacza więc, że jego wycena będzie stale rosła.

Sprawdź także: W co najlepiej inwestować pieniądze w długim terminie?

Fundusze akcyjne również nie reagują na wzrost cen w jeden przewidywalny sposób. Niektóre przedsiębiorstwa mogą podnosić ceny swoich produktów, ale jednocześnie mierzą się z droższymi surowcami, wynagrodzeniami i finansowaniem. Akcje mogą być częścią portfela inwestycyjnego budowanego w dłuższej perspektywie czasowej, jednak nie zapewniają automatycznej ochrony przed każdą falą inflacji. Pieniądze potrzebne w najbliższym czasie mogą stracić na wartości właśnie wtedy, gdy zechcesz je wypłacić.

Przed zakupem przeczytaj dokument zawierający kluczowe informacje, czyli KID. Sprawdź zalecany okres utrzymywania inwestycji, wskaźnik ryzyka oraz koszty. Opłaty za zarządzanie i inne koszty pokrywane z aktywów funduszu są już uwzględniane w jego wycenie – nie odejmuj ich ponownie od publikowanej stopy zwrotu. Osobno oceń ewentualne opłaty za zakup lub sprzedaż, prowizje maklerskie i koszty przewalutowania. Przy inwestycjach zagranicznych znaczenie może mieć również kurs waluty.

Fundusze inwestycyjne mogą ułatwiać rozłożenie kapitału między różne aktywa, ale wybieraj je według składu, kosztów i własnego celu. Dobry wynik z ostatnich miesięcy sam w sobie nie wystarcza do oceny, czy dany produkt pasuje do Twojej strategii.

Złoto i inne metale szlachetne – czy pomagają chronić oszczędności?

Sztabka złota nie ma terminu wykupu ani oprocentowania, które możesz porównać z lokatą. Jej wartość zależy od ceny, jaką uzyskasz przy sprzedaży. Złoto bywa wykorzystywane do ochrony kapitału w długim terminie, ale nie działa jak obligacja indeksowana inflacją: wzrost cen w sklepach nie przekłada się automatycznie na wzrost notowań kruszcu. Badania World Gold Council wskazują, że jego związek z inflacją jest wyraźniejszy w długiej perspektywie niż w krótkim terminie.

Możesz więc mieć złoto w swoim portfelu, a jednocześnie przez pewien czas obserwować spadek jego ceny. Dla osoby rozliczającej oszczędności w złotych znaczenie ma także kurs walutowy, ponieważ światowe notowania kruszcu podaje się zwykle w dolarach. Wynik inwestycji zależy zatem od kilku czynników, a nie wyłącznie od poziomu inflacji w Polsce.

Fizyczny kruszec czy instrument giełdowy?

Jeżeli wybierasz złoto fizyczne, porównuj nie tylko ceny zakupu sztabek i monet bulionowych, ale także warunki ich późniejszego odkupu. Różnica między ceną sprzedaży a ceną odkupu oznacza, że notowania muszą wzrosnąć, zanim wyjdziesz na zero. Do tego dochodzą kwestie autentyczności, bezpiecznego przechowywania oraz ewentualnego ubezpieczenia. Biżuteria wymaga osobnej oceny. W jej przypadku płacisz również za wykonanie i markę, których kosztu możesz nie odzyskać przy sprzedaży.

Alternatywą dla trzymania pieniędzy w metalach szlachetnych są instrumenty giełdowe dające ekspozycję na cenę złota. Nie musisz wtedy samodzielnie przechowywać metalu, ale ponosisz koszty produktu i transakcji oraz ryzyka wynikające z jego konstrukcji. Sprawdź, czy instrument jest zabezpieczony fizycznym kruszcem, jak odwzorowuje jego cenę i jakie prawa przysługują Ci jako inwestorowi. W Europie wiele takich produktów ma formę ETC, a nie ETF. Przykładowo iShares Physical Gold ETC jest zabezpieczonym papierem dłużnym, nie jednostką funduszu inwestycyjnego.

Sprawdź również: Jak inwestować w złoto? Praktyczny poradnik

Nie utożsamiaj też zakupu złota z inwestowaniem w akcje kopalń. Wyniki spółki wydobywczej zależą dodatkowo od kosztów działalności, zadłużenia czy decyzji zarządu. Jej akcje mogą zachowywać się inaczej niż sam metal.

Złoto nie wypłaca odsetek ani dywidendy, więc zysk z jego posiadania opiera się na zmianie ceny po uwzględnieniu kosztów. Inne metale szlachetne, takie jak srebro czy platyna, również nie są zamiennikami lokaty i wymagają osobnego sprawdzenia rynku oraz warunków zakupu. Jeśli chcesz włączyć kruszce do oszczędności, ustal, jaką rolę mają pełnić obok pozostałych aktywów. Przeniesienie całej rezerwy do złota tylko dlatego, że rośnie inflacja, uzależnia realizację Twoich celów od jednej zmiennej ceny.

Jak chronić oszczędności przed inflacją? Plan dopasowany do własnych potrzeb

Nie musisz wybierać jednego rozwiązania dla wszystkich pieniędzy. Konto oszczędnościowe może służyć do przechowywania rezerwy, lokaty do odkładania na bliższe wydatki, a obligacje i fundusze do realizacji celów rozłożonych na lata. Każdy produkt powinien mieć określone zadanie i pasować do terminu, w którym zamierzasz skorzystać ze środków. Dzięki temu łatwiej ocenisz, czy dodatkowy potencjał zysku uzasadnia koszty, ograniczenia i ryzyko.

Zacznij od zapisania celu, potrzebnej kwoty oraz daty planowanego wydatku. Jeśli remont ma ruszyć za pół roku, porównaj rozwiązania pozwalające odzyskać pieniądze przed rozpoczęciem prac. Jeżeli odkładasz na przyszłość dziecka lub emeryturę, możesz rozważyć dłuższy horyzont i większe zróżnicowanie portfela inwestycyjnego. Nie ma jednak uniwersalnych proporcji, które sprawdzą się u każdego. Znaczenie mają również Twoje zobowiązania, stabilność dochodów i doświadczenie.

Ustal zasady, które łatwo utrzymasz

Dobry plan powinien działać także wtedy, gdy nie masz czasu śledzić sytuacji gospodarczej. Pomogą Ci w tym proste nawyki:

  • Ustaw regularne odkładanie pieniędzy – wybierz kwotę, którą możesz przeznaczać na oszczędności bez naruszania budżetu na niezbędne wydatki.

  • Zapisuj terminy zakończenia promocji i lokat – po ich upływie sprawdź nowe warunki, zamiast zakładać, że dotychczasowe oprocentowanie nadal obowiązuje.

  • Aktualizuj koszt swoich celów – kwota zaplanowana na remont czy samochód może wymagać korekty wraz z rosnącymi cenami.

  • Przeglądaj skład portfela – oceń, czy po zmianach wyceny i kolejnych wpłatach nadal odpowiada Twoim potrzebom oraz akceptowanemu ryzyku.

Dywersyfikacja wymaga spojrzenia na to, co faktycznie posiadasz. Kilka funduszy może inwestować w te same spółki, a różne produkty zależeć od podobnych czynników. Samo zwiększenie liczby pozycji w portfelu nie musi więc oznaczać lepszego rozłożenia ryzyka. Sprawdzaj, jakie aktywa kryją się za nazwami produktów.

Czy w czasie wysokiej inflacji warto inwestować w nieruchomości i inne aktywa?

Poszukiwanie sposobu na ochronę oszczędności przed inflacją często prowadzi do pomysłu zakupu mieszkania na wynajem. Nieruchomości mogą wydawać się szczególnie atrakcyjne, ponieważ są namacalnym majątkiem i mogą przynosić przychód z czynszu. Należy pamiętać, że o wyniku decyduje jednak cały rachunek: cena zakupu, koszty transakcji, remontów i utrzymania, podatki oraz okresy bez najemcy. Sam wzrost wartości mieszkania nie przesądza jeszcze o opłacalności inwestycji, a jego sprzedaż może wymagać czasu.

Doświadczenia z ostatnich latach pokazują również znaczenie polityki pieniężnej. Banki centralne wykorzystują stopy procentowe do wpływania na koszt i dostępność pieniądza w gospodarce. Dla Ciebie oznacza to konieczność sprawdzenia, jak zmiana kosztu finansowania wpłynie na inwestycję, zwłaszcza jeśli zakup nieruchomości wymaga kredytu. Nie zakładaj, że czynsz zawsze pokryje ratę i wszystkie pozostałe wydatki.

Pieniądze trzymane w formie gotówki tracą siłę nabywczą przy rosnących cenach, ale przeniesienie ich do dowolnego aktywa nie gwarantuje lepszego wyniku. Zanim zdecydujesz, w co warto inwestować, porównaj możliwy zysk z kosztami, ryzykiem i dostępnością środków finansowych. Te praktyczne porady pomogą Ci ocenić również inne aktywa:

  • Policz wynik po wszystkich kosztach i właściwych podatkach – nie stosuj automatycznie zasad podatku od zysków kapitałowych do dochodów z najmu czy sprzedaży nieruchomości.

  • Sprawdź, czy inwestycja nadal mieści się w Twoim budżecie przy niższym przychodzie lub większych wydatkach.

  • Oceń, jaka część majątku zostanie związana z jednym aktywem i czy zachowasz rezerwę na nagłe potrzeby.

W warunkach wysokiej inflacji łatwo skupić się na tym, żeby jak najszybciej „uciec od gotówki”. Lepiej jednak poświęcić czas na ocenę konkretnej inwestycji niż kupić ją pod presją rosnących cen.

Czego unikać, gdy rośnie inflacja?

Najłatwiej popełnić błąd, gdy chcesz szybko nadrobić utratę siły nabywczej. Oferta obiecująca wysoki zysk w krótkim czasie może skłaniać do podjęcia ryzyka, którego wcześniej nie zaakceptowałbyś. Potrzeba ochrony pieniędzy nie uzasadnia inwestowania w produkt, którego zasad nie rozumiesz.

Unikaj też oceniania ofert wyłącznie według reklamowanego oprocentowania, pomijania podatków i opłat oraz inwestowania całej poduszki finansowej. Nie kupuj aktywów tylko dlatego, że ich cena mocno wzrosła w ostatnich miesiącach. Zanim wpłacisz środki, ustal, co zrobisz, jeśli inwestycja straci na wartości albo będziesz potrzebować pieniędzy wcześniej.

Nie każdy fragment oszczędności musi w każdym okresie wyprzedzać inflację. Rezerwa dostępna na nagły wydatek spełnia swoją funkcję również wtedy, gdy odsetki jedynie ograniczają realną utratę wartości. Kapitał na dalszą przyszłość możesz lokować według innych zasad. Odpowiednią strategię budujesz, łącząc te potrzeby i korygując plan wtedy, gdy zmieniają się Twoje cele lub sytuacja finansowa.

Nota prawna

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi indywidualnej rekomendacji inwestycyjnej. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, w tym możliwością utraty części lub całości kapitału, a wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych zysków. Przed wyborem produktu sprawdź aktualne oprocentowanie, opłaty, zasady opodatkowania i warunki wycofania środków. Decyzję dopasuj do swojej sytuacji finansowej, celu oszczędzania oraz akceptowanego ryzyka.