jak to nie jesteś jasnowidzem? przeciez cały czas nawijasz makaron na uszy o tym , że wiesz, czy ja mam, czy nie mam akcji..
śmieszne i załosne zarazem... - ale tyle twojego, a moja uciecha z tego twego smęcenia...
myślisz, ze tym obrazisz?...
rozbawia mnie takie pisanie tu o mni od lat, nie ty pierwszy i nie ostatni...
ja sobie nie muszę niczego tłumaczyć, bo jestem madrzejszy od ciebie
to ty masz problem ze mną, a nie ja z tobą, bo ty mnie bawisz, zaś ty odreagowujesz frustrację na mnie...
ale to twój problem...
najwyżej jeszcze twego lekarza...
no i oczywiscie ty zawsze jesteś ten nieomylny rekin , co tylko zarabia...
i zawsze jesteś madry po fakcie...
śmieszy mnie twój płacz na wykresa... - bo jest żałosny i bezskuteczny...
ale tyle twojego
pisz dalej! nie rezygnuj, będzie mi nudno...
mnie nie przeszkadza, ze wypłakujesz się na na mnie - przeciwnie, czekam na kolejne płaczliwe posty...