Takie merytoryczne rozstrzygniecia umyslowe to rozumiem... ktos chce wyjsc z daty...ktos kto.ma miliony... to po jakim kursie musial brac jak oplaca mu sie wywalac na dolkach paruletnich? Czyzby to ktos od glownego wychodzil i daje w tysiacami...? - bezsens ... mogly zrobic tak ze kurs jest na 3 zlote jest moda na spolke i idzie do funduszu ze super ekstra mam spolke - sprzedam Ci z dyskontem 10% ... fundusz happy bo ma modna spolke taniej a gosc ma wiecej siana... wiec mimo dobrego, bo nie powiem ze nie slowotoku slow myslenie nieracjonalne... cos jest ma rzeczy i wszyscy cicho siedza i tylko zaslaniaja sie Vatem ciezka sytuacja w branzy itd... a Fakt jest jeden ze rynek rosnie i Data na tym zyska.... to po co kurs trzymany jest boczniakiem....? Im nizej tym trudniej wyjsc... zwlaszcza przy obecnym stanie naszego grajdulka