• Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gocha [83.29.88.*]
    walter bardzo dziekuje za informacje co robic z fakturą ukochanej rodzinki i chyba masz racje nie zrobie nic...mysle ze nie bedzie miał odwagi nasyłac na mnie jakiejkolwiek kontroli bo na budowie ma wszytko pozmieniane a jego działanie idzie na wyłudzenie wykonania mu za darmo schodów...ale jesli chodzi o nic nie robienie?
    czy wg Ciebie powinnam wyprostowac sytuacje zawieszenia w zus..bo tak sobie mysle , ze jesli mi zarzuciliby, ze nie przerywałam działnosci to znaczy ze czas zaiweszenia nie ma znaczenia w wiec fakture mogłam wystawic bo w US nie zaiweszałam firmy... a wy jak myslicie?
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.222.*]
    Do Gochy :
    1) Przedstawiasz fragmentarycznie Twoją sytuację (podajesz fakty, zdarzenia, które WG CIEBIE są istotne).
    2) Charakter pytań, sposób ich precyzowania może budzić wątpliwości, czy potrafisz prawidłowo ocenić i selekcjonować fakty istotne, mniej istotne i te bez znaczenia.
    3) Odnoszę wrażenie, że nie przeczytałaś wątku (rozumiem, że może to być trudne).
    4) Pozwalam sobie dostrzegać przez pryzmat Twoich pytań nie zawsze doskonałą znajomość przepisów prawnych mających dla Ciebie istotne znaczenie.
    5) Relacje niektórych zdarzeń są niespójne, wzajemnie sprzeczne
    6) Nie bardzo wiesz, na czym polegać może Twój problem (gwoli szczerości ja też tak do końca nie wiem).

    Na tym forum jest kilka osób, które chcą i być może będą w stanie pomóc Ci. Dla uzyskania takiej pomocy powinnaś jednak w miarę dokładnie przedstawić prawny i faktyczny stan Twojej firmy.
    Narzucają się tutaj następujące pytania :
    a) Status firmy , data rozpoczęcia działalności
    b) Sposób opodatkowania podatkiem PIT (CIT ?)
    c) Sposób opodatkowania podatkiem VAT (wspomniałaś, że jesteś VAT-owcem)
    d) Sposób prowadzenia urządzeń księgowych podatku dochodowego i PTU (również urządzenia księgowe pomocnicze)
    e) Zatrudnienie osób (wszystkie formy)
    f) Dokonywanie wpisów w dziennikach budowy inwestorów
    g) Twój status w ZUS jako płatnika i za kogo płaciłaś składki
    h) W zależności od odpowiedzi na p. "b" okresy przerw (pamiętaj, że te dotyczą tylko karty podatkowej)
    i) Okresy zgłaszanych w ZUS czasowych zaprzestań DG i Twój obecny status w ZUS

    Dopiero dysponując takimi danymi można dalej "wałkować sprawę" zadając Ci kolejne pytania. Warunkiem jest jednak, abyś w miarę swobodnie poruszała się w meandrach własnej firmy. Wówczas możemy mówić o próbie bardzo powierzchownego korespondencyjnego audytu.

    Jesli natomiast będzie to trudne - wówczas rozwiązaniem jest zlecenie takiego audytu doświadczonemu księgowemu, który "prześwietli" Twoją firmę (taka kompleksowa kontrola - ale wyłącznie na Twój prywatny użytek). Prowadzący taki audyt wskaże Ci, gdzie są niebezpieczne punkty i jakie są możliwości ich (zwykle tylko częściowej) neutralizacji.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gocha [62.233.151.*]
    bardzo przepraszam za zamieszanie.ale to dlatego, ze wczoraj otrzymałam list polecony w sparwie omawianej faktury, a mianowicie to ze moj kuzyn domaga sie zebym wykonała mu schody bo wg niego powinnam była to zrobic...gdy zaczełam grzebac w internecie odnalazłam wasze forum...i naparwde sie wystarszyłam...nie miałam zielonegopojecia ze zus sciga tych ktorzy zawieszali działlnosc...spanikowałam...ale postaram sie poprawic.wiec zaczynam
    - jestem ryczałtowcem vatowcem vat-7 małej jednoosobowej firmy od 1988 roku.
    - rozliczam sie samodzielnie -nie mam biura ksiegowego , prowadze działalnosc polegająca na usługach ogolnobudowlanych
    - brak zamowien w 2003 i duze obciązenie -bowiem mam trojke dzieci a moj moj maz nie pracował spowodowało, ze -za rada pani w zuise- zawieszałam i odwieszałam działlnosc
    - to samo robiłam w urzedzie skarbowym- odwieszałam na jakies 5-6 dni
    -opłacałam skadke zdrowtna w całosci-dostałam takie wezwanie-bo początkowo płaciłam procentowo i społeczne i zdrowotne- i nikt sie nie czepiał i nie czepia- chwał bogu do tej pory
    w- w 2004 roku w us poinformowano mnie, ze nie ma zawieszenia w uS wiec jesli przychod prowadze działalnosc jesli nie to ..nie
    - tak było do maja 2004, gdy podjełam prace na umowe, a mąż tez znalazł prace.
    Od tego czasu do dnia dzisiejszego opłacam w zusie skaldki tylko zdrotne ale własnie w maju 2004 zaprzestałam zawieszania i odwieszanie firmy w zus
    -w marcu-ale w czasei zawieszenia firmy w zus- wystawiłam fakture vat, za ktora odprowadziłam nalezny podatek, ale nie wiem czy powinnam teraz ten czas zglosic tez w zus i naliczyć skladki, czy powinnam złozyc formularz zgloszenia w dniu w ktorym wystawiłam fakture czy tylko skorygowac dra?- na tym mniej wiecej polega moj problem
    - zdaje sobie sparwe , ze wtedy tez bede musiała skorygowac pit 28 za 2004 rok
    To chyba na spokojnie przedstawiony moj najwiekszy problem-
    - i jeszcze jedno-gdy podjełam prace na umowe- zatrudniłam pracownikow do konca 2004 gdyz wtedy dostałam zlecenia i prowadziałam normalna działalnosc
    - w tej chwili nie mam pracownikow ale prowadze działanosc jednoosobową i wystawiam faktury vat i opłacam podatek.nie mam zaległosci ani w zus ani w us.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.222.*]
    1) Rozumiem, że jesteś na ryczałcie ewidencjonowanym i jesteś płatnikiem VAT.
    2) Brak zamówień przy gotowości do ich przyjmowania nie jest zaprzestaniem prowadzenia DG. Rada "pani w ZUS-ie" jest równoważna "poradzie pani z magla".
    3) Rodzaj wykonywanych usług i ich zakres (pisałaś o wykonaniu stanu surowego budynku) może wzbudzać wątpliwości, czy kobieta (z trójką dzieci) jest w stanie wykonywać je jednoosobowo (bez pracowników). Musisz liczyć się z drążeniem tego tematu przez ZUS (w razie kontroli).
    4) Przy ryczałcie ewidencjonowanym nie mogłaś "zawieszać DG" w urzędzie skarbowym. Zdanie "to samo robiłam w urzedzie skarbowym- odwieszałam na jakies 5-6 dni" jest nieprawdziwe i nielogiczne. Wyjaśnij bliżej o co tutaj chodziło.
    5)Podaj okresy "zawieszeń" w ZUS od 1998 r.
    6)Co to znaczy " płaciłam procentowo i społeczne i zdrowotne ". Składka na ubezpieczenie zdrowotne jest niepodzielna.
    7)" w 2004 roku w us poinformowano mnie, ze nie ma zawieszenia w uS wiec jesli przychod prowadze działalnosc jesli nie to ..nie
    - tak było do maja 2004, gdy podjełam prace na umowe, a mąż tez znalazł prace. " Napisz to zdanie tak, abym mógł je zrozumieć.
    8)" -w marcu-ale w czasei zawieszenia firmy w zus- wystawiłam fakture vat, za ktora odprowadziłam nalezny podatek ". Jaki podatek (jaki rodzaj podatku) ?
    9)" - zdaje sobie sparwe , ze wtedy tez bede musiała skorygowac pit 28 za 2004 rok ". Vide p. 8. Czy mam rozumieć, że odprowadziłaś podatek VAT, a "zapomniałaś" o podatku PIT ?


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.225.*]
    Jeszcze wyjaśnienie dla "Gochy" :
    Napisałem : 5)Podaj okresy "zawieszeń" w ZUS od 1998 r.

    Dlaczego to jest istotne ?
    Piszesz wcześniej : "za rada pani w zuise- zawieszałam i odwieszałam działlnosc (...) odwieszałam na jakies 5-6 dni "

    Podejrzewam, że "odwieszałaś się" dla wystawiania inwestorom faktur tak, aby daty ich wystawiania zawierały się w okresach formalnej aktywności. W przypadku kontroli ZUS i myślącego kontrolera tok postępowania może być następujący :
    a) Żądanie dostaczenia ewidencji przychodów PIT, ewidencji przychodów VAT, kopii zeznań podatkowych PIT i VAT oraz kopii wystawionych faktur.
    b) Dotarcie do zleceniobiorców i zażądanie od nich dzienników budowy. Wybranie z tych dzienników wpisów dotyczących wykonanych przez Twoją firmę prac.
    c) Przesłuchanie kierowników budów i inwestorów na temat terminów i okresów wykonywania prac przez Twoją firmę.
    d) Zażądanie od Ciebie faktur dotyczących VAT-u naliczonego (dla Ciebie). Zastąpi to brak księgowości kosztowej przy ryczałcie ewidencjonowanym.
    e) Porównanie Twoich okresów aktywności z wynikami p. "a" - "d" i próba zakwestionowania co najmniej części Twoich okresów "zawieszeń"

    Jeśli wystąpią przypadki, kiedy na okresy Twich "zawieszeń" nałożą się (choćby częściowo) udowodnione na podstawie dokumentów i zeznań świadków okresy aktywności, to te zawieszenia będą zakwestionowane za cały okres ich trwania. Oznaczać to będzie przypisanie składek za te okresy "zawieszeń" przypisanie odsetek (2 x stopa lombardowa) i ew. opłaty sankcyjnej (rodzaj grzywny).

    Dlaczego o tym piszę ?
    Ze względów taktycznych (o to na początku pytałaś - wywoływanie wilka z lasu). Bliższe zainteresowanie się przez ZUS Twoją firmą może wywołać skutki j.w. Jeśli ZUS zgromadzi dowody takie, jak napisałem - możliwości obrony zbliżone będą do zerowych.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.230.*]
    Dla Tom’a w odpowiedzi na list z 23/10/2005 15:24


    Temat pierwszy :
    „Czy pojęcie "gotowość do prowadzenia dg" istnieje w ustawie o sus lub dg?
    Czy jest to określenie nieustawowe?
    Czy można stosować określenia pozaustawowe jako dowód uzasadniający decyzje?
    Czy w/w ustawy nie przewidują wyłącznie stanu prowadzenia i zaprzestania prowadzenia dg? „

    Pojęcie „gotowości” wzbudzało wiele kontrowersji i wielokrotnie na tym forum było wyjaśniane (ostatni raz przed 2 miesiącami).
    Oczywiście, że można działalność gospodarczą PROWADZIĆ albo NIE PROWADZIĆ. To drugie nas nie interesuje.
    Co oznacza PROWADZENIE DG znajdujemy w stosownych ustawach. Dla bytu stanu polegającego na PROWADZENIU DG nie jest koniecznym wystąpienie przychodu w rozumieniu UoPDoOF, co wielu prowadzącym działalność wydaje się nieprawdą i w sposób dość dla nich bolesny przekonują się o niesłuszności swojego zdania przed sądami (w tym przed SN). Uwzględniając taką błędną opinię (że składki ZUS płacimy wówczas, kiedy przychód w rozpatrywanym okresie wystąpi) , dla wygody dalszych rozważań wyróżniłem (nie tylko ja) dwa „podstany” PROWADZENIA DG : pierwszy polegający na tym, że przychód występuje i drugi – kiedy przychód nie występuje. I taki włąśnie „podstan” PROWADZENIA dg nazywam GOTOWOŚCIĄ. Nie jest to „gotowość do prowadzenia dg”, gdyż działalność JEST prowadzona. Jest to gotowość do wykonywania operacji gospodarczych w ramach prowadzonej już DG (wszak prowadzenie dg polega na wykonywaniu operacji gospodarczych i ta prawda nie wymaga chyba potwierdzeń ustawowych).
    Dla ułatwienia zrozumienia istoty zagadnienia zauważ, że OPERACJA GOSPODARCZA w działalności gospodarczej wcale nie musi lokować się w czasowych ramach prowadzenia DG (vide zakupy towarów i materiałów, koszty – przed rozpoczęciem prowadzenia DG). Orzecznictwo w takich sprawach jest Ci zapewne doskonale znane.


    Temat drugi :
    ”Czy zakestionowanie decyzji z tytułu niezgodności z kpa (udowodnione) powoduje skuteczność tegoż odwołania, czy też wyłacznie odesłanie decyzji do zus w celu jej poprawienia?
    Czy musi być wiele przyczyn do odrzucenia decyzji, np wykazanie niezgodności decyzji z ustawami o sus i dg?”

    Na te pytania moim zdaniem znajdujemy wyczerpujące odpowiedzi w KPA (m.in. w rozdziale 13-tym), gdzie m.in. mamy enumeratywnie wyszczególnione kryteria obligatoryjnego stwierdzenia nieważności decyzji, oraz w ustawie o SUS. Poza tym rozróżniamy oczywiście pojęcia takie, jak odwołanie, zażalenie, uchylenie, zmiana oraz stwierdzenie nieważności ?

    Ps. Mili moi ! Ja wiem, że przeczytanie całego tego wątku to droga przez mękę. Ten tekst jest surowy, przeskakujemy z tematu na temat - w zależności od potrzeb, wiele opinii jest później obalanych, kwestionowanych, pojawiają się nowe żródła i środki dowodowe. Usystematyzowanie zagadnienia "zawieszeń" na podstawie tego wątku - to olbrzymia praca zbliżona do napisania podręcznika. Starajmy się jednak sięgać do wcześniejszych wypowiedzi, gdyż powtarzanie opinii już napisamych dodatkowo zaciemni obraz tym, którzy dopiero rozpoczynają korzystanie z uwag tu zawartych.
    Pozdrawiam
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~tunia [83.16.186.*]
    dostałam wyrok z SA,apelacja nie jest uzasadniona" W sprawie zostało ustalone,ze wnioskodawca prowadził działalność gospodarcza na podstawie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej i w okresie objetym zaskarżoną decyzją posiadał wszystkie zewnętrzne przymioty przedsiebiorcy.Okoliczność,że wnioskodawca w okresie zgłaszanych przerw nie prowadził działalności gospodarczej nie daje podstaw do ustalenia, że nie prowadził wtedy działalności gospodarczej.Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego(por.wyrok z 31.03.2000 II UKN 457/00, OSNP 2001 Nr 18 opz 564 oraz postanowienie z 17.07.2003rII UKN 111/03 jak też Sądu Apelacyjnego w Białymstoku(np. wyrok z 20.01.2004r sygn aktIIIAUa 637/03 z 17.12.2003r, sygn. akt III AUa 1531/03) działalnością gospodarczą są także okresy faktycznego niewykonywania działalności w czasie oczekiwania na kolejne zamówienie lub w czasie ich poszukiwania.Specyfiką działalności gospodarczej jest,że przedsiebiorca sam dysponuje swoim czasem, może go wykorzystywać na bezpośrednie świadczenie usług, na czynności pomocnicze, czy na sprawy prywatne.Inaczej niż w stosunku pracy, osoba prowadzaca działalność gospodarczą sama wyznacza sobie zadania i realizuje je na własne ryzyko i odpowiedzialność.Według twierdzenia wnioskodawcy zakres obowiązków i rozmiar zadań pozwolił mu wykonywać pracę tak,że uzasadniało to okresy przerw w działalności gospodarczej.O obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu przesądzają jednakże przepisy prawa, a nie wola ubezpieczonego.Zgodnie a rt 13 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U.Nr 137 poz 887) okresy podlegania obowiązkowi ubezpieczenia społecznego wyznaczone zostały przez formalne, a nie faktyczne wykonywanie działalności, która stanowi tytuł ubezpieczenia.Niesporne jest,że w okresach wyrejestrowania wnioskodawca był wpisany w ewidencji działalności gospodarczej jako przedsiebiorca.Zatem w okresie od rozpoczęcia działalności do jej zaprzestania podlega obowiązkowym ubezpieczeniom spolecznym.Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny uznał,że zgłaszanie faktycznego zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nie spowodowało w niniejszej sprawie ustania przymusu ubezpieczenia.Podkreslić należy,że generalnie nie mozna wykluczyć mozliwości rzeczywistego zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej, ale dotyczy to tylko wyjatkowych sytuacji, np. długotrwałego wyjazdu za granicę, przewlekłej choroby udokumentowanej zwolnieniem lekarskim, czy innych zdarzeń losowych. W przypadku wnioskodawcy przyczyną zgłaszanych przerw nie były zdarzenia losowe, jej praca nie miała charakteru sezonowego, nie zaistniały żadne szczególne okoliczności uzasadniajace ustanie ubezpieczenia społecznego. Dlatego w okresie prowadzenia działalności, od dnia rozpoczęcia tej działalności do jej zaprzestania wnioskodawca podlegał obowiązkowo ubazpieczeniu społecznemu.Z tych przyczyn apelacja jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie art.385kpc." Wniosek o wstzrymanie wykonalności wyroku również został oddalony.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~tunia [83.16.186.*]
    no i powiedzcie, co mam teraz zrobić? Wystapić do zus z wnioskiem o układ ratalny? Jestem juz tak zmęczona walką z zusem Sąd uznał,że faktycznie zaprzestawałam działalności, ale jednak podlegam obowiązkowi ubezpieczeń społecznych.Zaraz zacznie się komornik, blokada konta i nne straszne rzeczy, nie ma mowy o umorzeniu odsetek, rozmawiałam juz w zusie.Piszę zażalenie na oddalenie wniosku o wstrzymanie wykonalności. Czy wniosek o układ ratalny, zamyka mi drogę do kasacji wyroku,powiedzcie mi proszę.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gocha [83.29.108.*]
    AR wyjasniam
    1- tak jestem ryczałtowcem vatowcem i w od polowy 2002 do polowy 2004 nie miałam przychodów..w zus przez cały ten czas prowadziałam taka procedure- odwieszałam dzialanosc na 5 dni potem zawiesząłam na przemian zfa zua i zwua zwpa, to samo robiłam w urzedzie skarbowym skladając nip1 i vat-z.W zusie zawiesząłm na krócej niz 29 dni zeby nie tracic ubezpieczenia zdrowtnego, i dlatego procentowo obliczałam naleznosc za dni ktore prowadziłam działnosc i placiłam skladki.Od chyba kwietnia 2003 zostalam przez zus powiadomiona ze nie dzieli sieskladki zdrowtnej i i chyba za dwa miesiace musiałam wyrównac,
    2- w styczniu 2004 powiadomiono mnie urzedzie skarbowym , ze nie musze juz u nich skaldac formulrzy nip i vat-z gdyz nie ma w US zawieszania działnosci gospodarczej
    3nie wystawiałam faktur w 2003 roku natomiast odliczałam naliczony podatek vat z zakupów roznych- wiec do tego z pewnoscia mogłby sie przyczepic zus-jako ze prowadziałm gotowosc do działnosci-oprawda?, ale teraz martwi mnie ten problem-jedej jedynej faktury, z marca 2004 gdy byłam wyrejestrowana czy tez zawieszona w zus...martwie sie tym, gdyz to chodzi o te nieszczesna fakture wystawiona mojej rodzince...i gdyby faktycznie chciał narobic mi jakiegos bigosu ta faktura pojdzie na pierwszy ogien
    4 z jednej strony-boje sie tego ruszac, zeby sie zusowi nie pchac w oczy- z drugiej chciałabym to wyprostowac
    5 a i jeszcze jedno wszytko znaczy podatki od tej faktury zapłaciłam nalezycie- a to ze musiałbym zrobic korekte pitu2004 dotyczyłoby wpisania innej kwoty w sume skaladek na ubezpieczenie społeczne.Ostateczna suma podatku do zaplacenia nie uległaby zmianie , gdyz i tak skladka na zdrowtne w 2004 przeoczyła wartosc naleznego ryczałtu na 2004 rok
    to chyba tyle ...czekam na rady...krok po kroku jesli mozna;)
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gocha [83.29.108.*]
    a i jeszcze raz ja... od maja 2004 odkad oboje z mezem mamy tez umowe o prace- place tylko składke zdrowotna;)i nie zawieszam ani nie odwieszam nigdzie działnosci
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.107.*]
    Do AR.

    No i zrób im coś. Orzeczenia nadal pozostają do siebie podobne lub jak kto woli przystające.
    Choć zastanawia mnie nowość w orzeczeniu, a mianowicie określenie, kiedy można mówić o zaprzestaniu. Ciekawi mnie gdzie to jest ujęte. Zapewne nigdzie.

    Uznaniowość nie podparta prawem. A przytoczone orzeczenia Sądów położą każdą linię obrony Naszego stanowiska.

    Pozdrawiam.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Walter [213.17.223.*]
    ad.:"Autor(ka): marsh (...)
    Wysłano: 24/10/2005 13:18


    Do AR.

    No i zrób im coś...."

    Przykład Tuni pokazuje jak bardzo potrzebujemy przewodnika który przedstawiłby sprawy w Strasburgu...

    Walter.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.107.*]
    Odniesienie do orzeczenia p.Tuni

    "Okoliczność,że wnioskodawca w okresie zgłaszanych przerw nie prowadził działalności gospodarczej nie daje podstaw do ustalenia, że nie prowadził wtedy działalności gospodarczej."

    Zastosowano moim zdaniem karygodny skrót myślowy. Prowadzenie działalności nie jest jednoznaczne z art. 13 UoUS, tam napisano, że podlegamy ubezpieczeniom w okresach!!!!! wykonywania działalności gospodarczej.
    Nigdzie nie jest napisane, że ustawa dotyczy całej historii zawodowej obywatela, a co za tym idzie okresy te muszą dotyczyć danej zarejestrowanej działalności gospodarczej. Jak sam Sąd już kiedyś napisał działalność można prowadzić z przerwami. Jażeli przerwy te, to okresy nie wykonywania! działalności, to w świetle Ustawy o SUS w tym czasie nie podlegamy ubezpieczeniom.( Oczywiście dopełniając wszelkich formalności.

    Teraz Sąd posuwa się dalej ( o zgrozo ), twierdzi mianowicie, że dopełnienie formalności, zgłoszenie woli, jest nic nie wartą czynnością!!!! będącą bez znaczenia dla obowiązku opłacania ubezpieczeń. ( "O obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu przesądzają jednakże przepisy prawa, a nie wola ubezpieczonego." )

    Sąd wykazał, że dla niego rozporządzenia nie mają wartości natury prawnej ( zaprzestanie na stałe ).

    Celowo i nagminnie przeplata się pojęcia zawarte w ustawie o ubezpieczeniach z zawartymi w ustawie o działalności, naginając ich znaczenie tak by pasowały do " już namalowanego obrazu"

    "nie zaistniały żadne szczególne okoliczności uzasadniajace ustanie ubezpieczenia społecznego."

    Chciałbym także poznać przepisy prawne lib listę określającą tzw. szczególne.....

    Każde słowa otuchy dla Tuni będą chyba nie na miejscu.

    Pozdrawiam.

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.226.*]
    Dla "Gochy" :
    Nie jest to rada, ale intuicja podpowiada mi, aby sprawy nie ruszać.
    Jakie mam argumenty ?
    1) Z Twoich wypowiedzi wynika, że "zawieszałąś się"
    nagminnie (co miesiąc ?) na większość dni w miesiącu i "odwieszałaś się" na kilka dni tak, aby nie tracić ubezpieczenia zdrowotnego. Jak czytałaś na tym forum "nagminność" ( mimo, że przepisy prawa o tym nie mówią) jest w praktyce ZUS i sądów elementem dość paskudnym i może być kryterium stanowiącym o wyniku.

    2) Na ową "nagminność" nałożą się zakupy (materiałów ?), z których VAT odliczałaś. To wzmocni atak ZUS.

    3) "...jako ze prowadziałm gotowosc do działnosci-oprawda?" . Przeczytaj i przemyśl to, co pisałem wielokrotnie o kryterium "gotowości" (odnoszę wrażenie, że tego aspektu nadal nie rozumiesz). Pomijając prawny bałagan dotyczący definicji DG i opierając się tylko na ustawie PDG (SDG) przyjmijmy, że podmiot spełnia w zadanym okresie WSZYSTKIE kryteria określone w PDG(SDG), ale nie osiąga żadnych przychodów (nie mylić z dochodem). Otóż taki stan mieści się w pojęciu PROWADZENIA DG i nazywam go GOTOWOŚCIĄ (oczekiwaniem na klienta przy spełnieniu wszystkich innych kryteriów).Tak rozumiana gotowość MUSI występować przez cały czas prowadzenia DG i w trakcie trwania tej gotowości raz jest klient, raz go nie ma. W tym sensie sądy mówią o ryzyku przedsiębiorcy.
    Obawiam się, że w Twoim przypadku możliwe będzie udowodnienie owej gotowości w okresach "zawieszeń".

    Te kryteria skłaniają mnie do wypowiedzenia zdania "ja bym tego nie ruszał" , gdyż "zaczepienie" tematu może wywołać zainteresowanie ZUS Twoją firmą i permanentnymi "zawieszeniami". Jeśli teraz korzystasz ze zbiegu tytułów do ubezpieczeń (nie płacisz składek na ubezpieczenie społeczne), to prowadziłbym firmę jak najdłużej (nic nie tracisz - zdrowotne poza groszami odpisujesz od podatku, a jakieś zlecenie czasem się trafi) wyczekując 10-cio letniego przedawnienia roszczeń. Może się uda...

    Ale to jest TYLKO MOJE ODCZUCIE oparte na kalkulacji ryzyka. Zapewne inni Koledzy też wypowiedzą się. Natomiast decyzję musisz podjąć sama.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.238.*]
    Wielu mądrych ludzi wiele mądrych rzeczy w tym wątku napisać raczyło. Odpowiedzcie mi, proszę, na następujące pytanie :
    Jest sobie pan, który postanowił wziąć swoje sprawy w swoje ręce i zorganizował sobie sklep (taki prawdziwy). Sklep świetnie funkcjonował, przynosił panu krociowe zyski , dostawcom płacił w terminie, nabywcy towaru byli szczęśliwi. Owa szczęśliwość trwała rok, trzy, albo i więcej. Do chwili, kiedy w owym sklepie zjawili się smutni panowie (albo jak kto woli panie) i stwierdzili, że :
    1) Pan nie zarejestrował się w EDG, urzędach skarbowym , statystycznym , innych wymagalnych stosownymi przepisami - totalnie wszystko olał.
    2) Nie zgłosił się też w wiadomym celu do ZUS.

    W chwili wejścia do sklepu smutnych, pan stwierdził, że z tą chwilą przestaje prowadzić sklep.
    Smutni panowie/panie znaleźli w sklepie kompletną i rzetelnie prowadzoną dokumentację księgową, co umożliwiło im precyzyjne określenie przychodów, kosztów i dochodów. W ślad za tym poszły odpowiednie przypisy podatków, odsetek, ukaranie stosowną grzywną itd.
    Sprawa klarowna jak woda w klozecie, żadnych odwołań, apelacji. Wszystko uprawomocnione. Pan należności fiskusowi zapłacił.

    Smutni panowie(panie jak ktoś woli) następnie zrobili kopię akt sprawy, kopię znalezionych w sklepie dokumentów księgowych, zapakowali to do worka i grzecznie zanieśli do właściwego miejscowo ZUS-u w piśmie przewodnim zaznaczając "do wykorzystania w ramach kompetencji ZUS".

    I teraz uprzejmie proszę o odpowiedź na pytanie : CO DALEJ UCZYNI ZUS ?

    Ciąg dalszy nastąpi.
    Ukłony dla forumowiczów.

    Ps. Czytających nas zapewne pracowników ZUS-u uprzedzam, że moje pytanie jest perfidne i ma na celu ZROBIENIE WAS W JAJO ! I to takie duże , strusie.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [217.173.188.*]
    AR Napisał(a):

    > I teraz uprzejmie proszę o odpowiedź na pytanie :
    > CO DALEJ UCZYNI ZUS ?

    Witaj,
    będąc pracownikiem ZUS, korzystając z przysługujących mi praw, objął bym pana ze sklepu ubezpieczeniami wszelkimi począwszy od daty pierwszego wpisu w księdze rachunkowej, na podstawie okazałej decyzji.
    zgodnie bowiem z ustawą o SUS podlega się ubezpieczeniom począwszy od dnia rozpoczęcia prowadzenia DG do dnia jej zakończenia. Nie ważne czy pan miał wpis w EDG czy wysyłał NIPy i PITy - to nie ma wpływu na podleganie obowiązkowym ubezpieczniom społecznym, emerytalnym i rentowym.
    zatem nałożyłbym na pana obowiązek wypełnienia wszystkich wymaganych dokumentów ubezpieczeniowych i zaczął naliczać odsetki.

    Pozdrawiam,
    Piotr


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/firma_051026/firma_a_8.html
    NIŻSZE SKŁADKI TYLKO PRZEZ PIERWSZE DWA LATA
    Nie przegap ani nie zawieszaj

    " Jeśli zakładasz firmę, nie przegap ulgi w opłacaniu składek na ZUS. Jeżeli już z niej korzystasz, nie zawieszaj prowadzenia firmy.
    Czas zawieszenia prowadzenia działalności, a tym samym i opłacania składek traktuje się tak, jakby przedsiębiorca z ulgi skorzystał."

    ... napisała rzeczpospolita w tym samym dniu, w ktorym w innym tutaj cytowanym art. napisała, że zawieszać nie można, bo nie przewidują tego przepisy


    Czym się różni zaprzestanie od zawieszenia? Chyba tylko tym, że o jednym przepisy mówią, a o drugim nie.I nam w związku z tym postanowiono wmówić, że zawieszaliśmy, a nie zaprzestawaliśmy prowadzenia działalności.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    gossi Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/firma_051026/firma_a
    > _8.html
    > NIŻSZE SKŁADKI TYLKO PRZEZ PIERWSZE DWA LATA
    > Nie przegap ani nie zawieszaj
    >
    > " Jeśli zakładasz firmę, nie przegap ulgi w
    > opłacaniu składek na ZUS. Jeżeli już z niej
    > korzystasz, nie zawieszaj prowadzenia firmy.
    > Czas zawieszenia prowadzenia działalności, a tym
    > samym i opłacania składek traktuje się tak, jakby
    > przedsiębiorca z ulgi skorzystał."
    >
    > ... napisała rzeczpospolita w tym samym dniu, w
    > ktorym w innym tutaj cytowanym art. napisała, że
    > zawieszać nie można, bo nie przewidują tego
    > przepisy
    >
    >
    > Czym się różni zaprzestanie od zawieszenia? Chyba
    > tylko tym, że o jednym przepisy mówią, a o drugim
    > nie.I nam w związku z tym postanowiono wmówić, że
    > zawieszaliśmy, a nie zaprzestawaliśmy prowadzenia
    > działalności.

    Droga Gossi.
    Termin "zawieszenie" wziął sie z formularza NIP-1.
    Tam go szukaj. Szeroko tez zaistaniał w mediach, a że stał wygodny dla ZUS został przez ZUS rozpropagowany.
    Jest też pewnym skrótem myślowym: szybciej powiedzieć można: "zawiesił działalność" niż "zaprzestał prowadzenia działalności".
    Ot wszystko.

    Pozdrawiam,
    Piotr
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gocha [62.233.151.*]
    witam serdecznie...po ochłonieciui przeczytaniu dosc znacznej czesci forum..chyba nie bede robic tej korekty jednak by nie pchac sie zusowi w łapy-to do AR wraz z ukłonami-własciwie to trzeba nabrac dystansy ale tutaj napradwe bardzo ciezko o dystans...prosze powiedziec czy ktos juz sie zajał tym ze jakos gremialnie wystapic przeciw praktyce zus w kwestii zawieszen..a moze jakas gazeta...jesli zgodzicie sie to moze mogłabym jakos pomoc-pozdrawiam
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~nata77 [83.68.80.*]
    Drogi AR czy zechciałbyś pomnożyć swoje retoryczne pytania?


    1) Czy rozporządzenie wykonawcze do ustawy o SUS (kody) przewidują wyrejestrowanie w dwóch przypadkach tj. wykreślenie z EDG i oświadczenie o zaprzestaniu ? ZUS-owiec MUSI odpowiedzieć tak (jeśli odpowie NIE - cytujemy przepis i wychodzi on na głupka). Podobnie sędzia, który wcześnej stwierdził, "że tylko wykreślenie z EDG...".Możemy dalej ZUS-owca punktować "czy znany jest stronie wyrok SN (tu data, nr, jedno zdanie z sentencji...)". Nie można wykluczyć, że adresat pytań w pewnym momencie zdenerwowany (do b. dobrze - zdenerwowany przeciwnik - to głupszy przweciwnik) zacznie się gubić i przeczyć swoim zdaniom wypowiedziamym wcześniej. Mamy wówczas sytuację idealną do "punktowania" serią ciosów.

    2) Jakie dokumenty powinien dołączyć przedsiębiorca składając w ZUS oświadczenie o zaprzestaniu działalności ? Wszyscy wiemy, że żadnych. I nie ma możliwości, żeby ZUS-owiec odpowiedział inaczej (niech tylko spróbuje - to znów punktowanie). Jeśli więc żadnych, to czy z tego wynika, że OŚWIADCZENIE jest JEDYNYM kryterium stanowiącym o takiej formie zaprzestania ? Czy oświadczenie takie ZUS w momencie jego składania przyjmuje jako fałszywe, czy jako prawdziwe ?

    Przykłady pytań można mnożyć. Wszystkie one muszą być jednak fundamentalnie proste logicznie, elementarne i retoryczne, co pozbawi adwersarza możliwości lawirowania, wgłębiania się w zawiłości interpretacyjne itp.



    A propos świadka:), moja rozprwa odbędzie się za tydzień..., strasznie przeżywam to spotkanie....więc jeśi miałbyś jeszcze trochę cierpiwości do mnie , to może zechcesz...."wyłożyć kawę na ławę" i napisać parę oczywistych pytań do zusu
    pozdrawiam , Sylwia
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~max [213.77.240.*]
    Witam.Chciałbym zainteresować być może istotnym dla nas problemem.Czy ZUS zgodnie z prawem może obciążać nas odsetkami ,jeśli chodzi o składkę emerytalną ,która jest przekazywana do OFE.Zarabianie w ten sposób przez ZUS,na naszych ciężko wypracowanych przez nas funduszach przeznaczonych na naszą przyszłą osobistą emeryturę jest moim zdaniem bezprawne itd.Istotne jest to,że środki zgromadzone w OFE są dziedziczone,a więc wydaje się,że ZUS prowadzi działania niezgodną z prawem a sądy administracyjne niejako sankcjonują takie działanie.Działanie to ma sprowadzać się do tego.że ZUs chce zlikwidować swoje zadłużenie środkami uzyskanymi z odsetek zrobionych przez ZUS na naszych prywatnych zasobach emerytalnych.Jeśli mamy przegrywać w sądach to z godnością i z minimalnymi dla nas skutkami finansowymi.Nie mam jeszcze rozeznania prawnego w tym aspekcie,ale może konstytucja lub ustawa o OFE itp.Być może ktoś na forum jest bardziej zorientowany w prawie.
  • kolejna zła nowina Autor: ~obserwator [84.40.129.*]
    Poniżej przytaczam artykuł z dzisiejszej Rzeczpospolitej.

    Płacisz składki, choć nie zarabiasz

    Składki na ubezpieczenie zdrowotne trzeba płacić odrębnie od każdej działalności gospodarczej, również za okresy, w których zgłoszono jej zawieszenie

    Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie ze skargi Tomasza S., która w istocie dotyczy tysięcy ludzi pracujących dorywczo.

    Tomasz S. płacił składki na ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne w KRUS. Wynajmował się też jako kelner na wesela i inne imprezy. Nie miał wprawdzie zarejestrowanej działalności gospodarczej, ale przyjmował zlecenia, odprowadzając od nich 8,5 proc. podatku do urzędu skarbowego. Kiedy zleceń nie było, zgłaszał czasowe zawieszenie działalności.

    Postępował tak zgodnie z informacją ZUS, że powinien płacić tylko za okres rzeczywistego prowadzenia działalności, a nie za czas, w którym jej faktycznie nie wykonuje.

    Kontrola w ZUS zakwestionowała prawidłowość takiego stanowiska, a Narodowy Fundusz Zdrowia nakazał Tomaszowi S. zapłacić składki zdrowotne z odsetkami za trzy lata. Dla określenia okresu ubezpieczenia zdrowotnego w działalności pozarolniczej liczy się moment jej rozpoczęcia i zaprzestania, a nie zawieszenia. Jeżeli ktoś pracuje w paru miejscach, płaci od każdego odrębnie.

    - Narodowy Fundusz Zdrowia uzyskał odpowiedź ministra zdrowia, że jest to prawidłowa interpretacja - mówi radca prawny Ignacy Sitnicki, reprezentujący prezesa NFZ. - Niemniej jest problem z osobami, które odprowadzają składkę na KRUS i jednocześnie prowadzą pozarolniczą działalność gospodarczą, zwłaszcza dorywczo.

    Kryje się on w określeniu "zawieszenie działalności gospodarczej", którego nie ma w przepisach. Jest ono jednak stosowane w praktyce w relacjach podatkowych, a urzędy skarbowe honorują takie oświadczenia. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tych kwestiach jest niespójne.

    W ocenie sądu decyzje nakazujące Tomaszowi S. zapłacenie składek za trzy lata były prawidłowe.

    Zarówno art. 22 poprzedniej ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym, jak i art. 66 obecnej ustawy z 2004 r. o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych każą płacić składkę zdrowotną osobno od każdego rodzaju działalności. Dodatkowa działalność pozarolnicza, choć niezarejestrowana, była jednak prowadzona. Sam wpis czy też jego brak nie przesądza o takiej działalności; liczy się jej faktyczne prowadzenie, np. przyjmowanie zleceń lub oczekiwanie na nie.

    A ponieważ przepisy nie znają pojęcia zawieszenia działalności gospodarczej, składkę trzeba płacić od momentu jej rozpoczęcia do zakończenia.

    A więc również za okresy, w których Tomasz S. zawiadamiał urząd skarbowy o zawieszeniu działalności. Interpretacja ZUS była niewłaściwa (sygn. VI SA/Wa 1420/05).

    Wyrok jest nieprawomocny.

    Pierwsze spostrzeżenia:
    1) Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tych kwestiach jest niespójne.
    2) Srawą steruje rząd. (Narodowy Fundusz Zdrowia uzyskał odpowiedź ministra zdrowia w tej sprawie).
    3) Sam wpis czy też jego brak nie przesądza o takiej działalności; liczy się jej faktyczne prowadzenie, np. przyjmowanie zleceń lub oczekiwanie na nie.
    4) Tu tylko Bóg może komuś pomóc!!!
  • Re: kolejna zła nowina Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    Ten wyrok, to kuriozum i woła o pomstę do nieba!

    Pan Tomasz ,jak piszą, " Nie miał wprawdzie zarejestrowanej działalności gospodarczej, ale przyjmował zlecenia, odprowadzając od nich 8,5 proc. podatku do urzędu skarbowego. Kiedy zleceń nie było, zgłaszał czasowe zawieszenie działalności. "

    Zastanawiam się po co pan Tomasz w związku z tym zgłaszał czasowe zawieszenie, które zgodnie z przepisami zwie się czasowym zaprzestaniem?

    A urzędnicy i sąd poszli jak w dym. Naliczyli mu składkę zdrowotna za 3 lata z odsetkami. Bowiem
    " Kontrola w ZUS zakwestionowała prawidłowość takiego stanowiska, a Narodowy Fundusz Zdrowia nakazał Tomaszowi S. zapłacić składki zdrowotne z odsetkami za trzy lata. Dla określenia okresu ubezpieczenia zdrowotnego w działalności pozarolniczej liczy się moment jej rozpoczęcia i zaprzestania, a nie zawieszenia. Jeżeli ktoś pracuje w paru miejscach, płaci od każdego odrębnie.", czyli zrobili z niego nie tylko osobą prowadzącą działalność, ale także zatrudnioną w paru miejscach.

    Przyklasnął temu stanowisku NFZ minister zdrowia.

    A w ocenie sądu decyzje nakazujące Tomaszowi S. zapłacenie składek za trzy lata były prawidłowe.

    I znaleźli haka na następną osobę, tylko nie wzięli pod uwagę faktu, że ten hak wyciągnęli poza prawem. Zamiast pouczyć delikwenta, że niepotrebnie zgłaszał czasowe zaprzestanie.




    Ponadto przy tej okazji od radcy prawnego samego prezesa NFZ Ignacego Sitnickiego dowiedzieliśmy się, że "jest problem z osobami, które odprowadzają składkę na KRUS i jednocześnie prowadzą pozarolniczą działalność gospodarczą, zwłaszcza dorywczo."
    Więc co? Jednak MOŻNA prowadzić działalność z przerwami, czy jak to nazywa radca prawny - reprezentujący nie byle co, bo sam NFZ - DORYWCZO!

    Pozdrawiam wszyskich nieszczęśników, a zwłaszcza te osoby, które poswięcają swój czas, by nas z tego bagna wyciągnąć.
    Gośka

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.247.*]
    nata77 z dnia 25/10/2005 15:56
    "...to może zechcesz...."wyłożyć kawę na ławę" i napisać parę oczywistych pytań do zusu
    pozdrawiam , Sylwia "

    Sylwio droga !
    Toż mało jeszcze masz tego typu pytań w świetnych tekstach Kolegów Księgowego, Obserwatora i innych ?
    Wiele osób już niemal rok nad tematem pracuje, a Ty nie chcesz kilku nocy poświęcić na przeczytanie forum ?
    Jesli zamierzasz tylko wyrecytować przed sądem napisane Ci przez kogoś pytania - to daj sobie spokój i szykuj pieniążki dla ZUS-u.
    Takimi pytaniami trzeba grać, serwować je w zależności od sytuacji, w zależności od odpowiedzi strony przeciwnej. Dziewczyno ! To jest ostry poker, a nie piąta klasa szkółki podstawowej, gdzie pani po usłyszeniu "ależ ja się uczyłam " ulituje się i postawi trójeczkę w dzienniku.
    Pozdrawiam. I do pracy, bo za Ciebie nikt sprawy nie wygra !
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~nata77 [83.68.80.*]
    :)
    pewnie masz rację
  • pismo procesowe Autor: ~obserwator [84.40.129.*]
    Poniżej przytaczam treść pisma procesowego, dla kolejnego przedsiębiorcy.

    Odpowiedź na treść pisma procesowego organu rentowego z dnia ...

    W piśmie procesowym z dnia ... organ rentowy nie ustosunkował się do argumentacji z mojej sprawy. Nigdy nie argumentowałem, że „żadna z ww ustaw nie wprowadziła zakazu zawieszenia działalności gospodarczej, a skoro tak to miał prawo to czynić ze wszystkimi tego skutkami prawnymi, także w zakresie ubezpieczenia społecznego”. Nigdy też nie sugerowałem, że „co nie jest zabronione to jest dozwolone”. Zamiast tego powołałem się na treść:
    1) Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 4 grudnia 1998 r. (obowiązującego od 01.01.1999 do 30.09.2003), które jako jedną z przyczyn wyrejestrowania płatnika z ubezpieczeń, obok decyzji o wykreśleniu z ewidencji, wymienia m. in. także oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności.

    111 - opłacająca składki wyłącznie za siebie - decyzja o wykreśleniu z ewidencji, rejestru lub skreślenie z listy,
    113 - oświadczenie o zaprzestaniu prowadzenia pozarolniczej działalności,

    2) Rozporządzenia Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 6 sierpnia 2003 r. (obowiązującego od 01.10.2003 do dziś), które mówi o tym, że działalność gospodarczą można zaprzestać nie tylko podaniem o wykreślenie z ewidencji, lecz także zaprzestając prowadzenia pozarolniczej działalności.

    111 - zaprzestanie prowadzenia działalności
    211 - wykreślenie z rejestru, ewidencji lub skreślenie z listy

    Organ rentowy tym razem słusznie stwierdza, że „jest możliwość zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej, bez jednoczesnego poinformowania organu ewidencyjnego”. Faktycznie, bowiem organy ewidencyjne nie chcą przyjmować zgłoszeń dotyczących czasowego zaprzestania działalności, słusznie stwierdzając, że nie przewiduje tego żaden akt prawny.

    Nie jest natomiast prawdą stwierdzenie, że wnioskodawca „najczęściej zawieszał działalność w każdym miesiącu jej prowadzenia”. Wnioskodawca zaprzestawał prowadzenia działalności w związku z częstymi wyjazdami za granicę, ale nie robił tego w każdym miesiącu. Przebywając za granicą nie oczekiwałem na kolejne zamówienia, ani ich nie poszukiwałem, gdyż legalnie tam pracowałem. Dlatego przytoczone w piśmie procesowym postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2003 sygn. II UK 111/03 nie ma nic wspólnego z moją sytuacją. Pracując na etacie za granicą nie poszukiwałem nowych klientów, nie zamieszczałem ogłoszeń w prasie, nie załatwiałem spraw urzędowych, dlatego także stanowisko Sądu Apelacyjnego z dnia 17.12.2003, sygn. III Aua 1531/03 ma się nijak do mojej sprawy.

    W zakończeniu Wydział Obsługi Prawnej O/ZUS we Wrocławiu stwierdza: „Natomiast nie uznano przerw w działalności w okresach gdy wnioskodawca rozliczał się w formie ryczałtu, gdyż przerwy te nie mają wpływu na wysokość podatku”. Jeśli przedsiębiorca rozliczający się w formie ryczałtu przebywał cały miesiąc za granicą i nie prowadził w tym czasie działalności gospodarczej, czy faktycznie nie będzie to miało wpływu na wysokość podatku? Ile prawdy jest w tym stwierdzeniu?

    Wydane na podstawie delegacji ustawowej rozporządzenia wskazują jednoznacznie, że można zaprzestać prowadzenia działalności, bez wyrejestrowania jej z ewidencji. Nic tu nie pisze, że zaprzestanie, o którym tu mowa dotyczy jedynie przedsiębiorców rozliczających się w formie karty podatkowej.

    Według Konstytucji 'Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym'. Państwo prawne to państwo, w którym rządzi przejrzyste prawo, a nie arbitralna wola urzędnika czy funkcjonariusza.

    Ta argumentacja prawna nie wystarczy. Ów przedsiębiorca przyprowadzi na sprawę świadków, którzy potwierdzą, że w okresach zaprzestania działalności przebywał za granicą. Dodatkowym dowodem będą dokumenty pracownicze z zagranicy.

    Miałem dziś w rękach wyrok korzystny dla jednego z przedsiębiorców wrocławskich. ZUS nie złożył apelacji, choć sędzia nie podał żadnego uzasadnienia wyroku. Tu dużo zależy od szczęścia. Choć nie reguluje tego żaden akt prawny, mądrze trzeba uzasadniać przyczyny zaprzestania działalności.
  • Re: pismo procesowe Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    Czy ktoś na tym forum może mi powiedzieć skąd wziął się termin zawieszenie, używany w dla określenia zaprzestania czasowego działalności?

    Bo coś mi się wydaje, że tutaj tkwi sedno sprawy i dlatego występują tak przecież odmienne poglądy w różnych pismach, decyzjach, itp. na ten temat, a także w uzasadnieniach wyroków.

    Uczepili się urzędnicy i sędziowie, że nie ma zawieszenia, mimo że zaprzestanie czasowe funkcjonuje i znaczy dla prowadzącego działalność zupełnie to samo, tzn. niewykonywanie działalności w danym okresie.
    I będzie nas szacowne grono rozliczać z tego, że nie wykonywaliśmy czynności i nie prowadziliśmy działalności niezgodnie z prawem, tylko na podstawie faktu, że przecież nie ma w przepisach żadnego prawa do zawieszania

    Pozdrawiam - gośka
  • Re: pismo procesowe Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    Powyższa moja wypowiedź to przemyślenia do postu:

    kolejna zła nowina
    Autor(ka): obserwator (...)
    Wysłanego: 26/10/2005 08:13

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~andlesz [217.97.164.*]
    kolejny Sąd pisze to samo.,
    Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje:
    Zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych Zakład wydaje decyzje w zakresie Indywidualnych spraw dotyczących w szczególności:
    1) zgłaszania do ubezpieczeń społecznych{
    2) przebiegu ubezpieczeń{
    3) ustalania wymiaru składek t Ich pobory, a także umarzania należności z tych składek,
    4) ustalania uprawnień do świadczeń z ubezpieczeń społecznych{
    5) wymiaru świadczeń z ubezpieczeń społecznych.
    Art. 13 ust. 4 tejże ustawy stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w okresie prowadzenia działalności pozarolniczej - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności. Analiza tego przepisu nie nastręcza trudności interpretacyjnych. Nie ma w nim zastrzeżenia, że -zgłoszenie przerwy w prowadzeniu tejdziałalności skutkuje ustaniem obowiązku opłacania składki za te okresy. Sąd wyrokując w niniejszej sprawie zadanie miał ułatwione o tyle, że na tle niemal identycznych stanów faktycznych wypowied
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.250.*]
    "...skąd wziął się termin zawieszenie.." ?
    Zapewne ze słownika języka polskiego :-)
    Część z nas pamięta rozważania sprzed kilku miesięcy, kiedy przywoływaliśmy ów termin z bardzo różnych i dotyczących bardzo szerokiej gamy aktywności ludzkiej (w tym aktywności gospodarczej)aktów prawnych. I wydaje mi się, że ten termin uznać należy za pierwotny, określający stan uśpienia podmiotu gospodarczego (i nie tylko gospodarczego).

    Dopiero później, zapewne w obliczu powiększającego się deficytu ZUS, właściciele tego "państwa" imać się zaczęli pseudoargumentu, że pojęcie "zawieszenia DG" nie funkcjonuje w ówczesnej ustawie o DG , później w PDG i SDG do których to aktów prawnych odwołuje się ustawa o SUS.

    I wówczas, w pierwszych tygodniach dyskusji sięgnięto do ustawy o SUS wykorzystując funkcjonujące tam granice od "rozpoczęcia" do "zaprzestania". A że "zaprzestanie" jak mądrzy ludzie wywodzili (m.in. prof. Katener) może przybierać formę stałą, albo czasową - to prosta już byłą droga do pojęcia "czasowego zaprzestania" (nie chcecie rozmawiać o "zawieszeniu" , to zmusimy was do rozmawiania o "czasowym zaprzestaniu"). Ten problem był zapewne dostrzeżony przez tworzących akty prawne , skoro w ustawie SDG w części dot. rejestracji w EDG pojawiło się określenie "trwałe zaprzestanie" , zaś dodając przymiotnik "trwałe" MUSIMY przyjąć określenie przeciwstawne "czasowe".
    I to chyba wszystko. Ale znów z uporem maniaka dodać muszę, że to już kiedyś OMAWIALIŚMY W TYM WĄTKU. Co prawda dość dawno, ale omawialiśmy.





  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > "...skąd wziął się termin zawieszenie.." ?
    > Zapewne ze słownika języka polskiego :-)
    > Część z nas pamięta rozważania sprzed kilku
    > miesięcy, kiedy przywoływaliśmy ów termin z bardzo
    > różnych i dotyczących bardzo szerokiej gamy
    > aktywności ludzkiej (w tym aktywności
    > gospodarczej)aktów prawnych. I wydaje mi się, że
    > ten termin uznać należy za pierwotny, określający
    > stan uśpienia podmiotu gospodarczego (i nie tylko
    > gospodarczego).


    AR ja już wcześniej zauważyłam, że nadajemy na innych falach.
    Wiem, że rozprawialiście gorąco na temat znaczenia słowa "zaprzestanie". Było o tym forum sporo. Przeczytałam to forum w calości, o czym również informowałam, porobiłam notatki.

    Ale w poprzednim moim poście na ten temat, nie nurtowalo mnie znaczenie tego, czy tamtego słowa. Po to są slowniki, masz rację. Zainteresowała mnie osoba, która tak chytrze i przebiegle wprowadzila to pojęcie do określania obowiązku ubezpieczeniowego.
    Napisałam wyraźnie: skąd wziął się termin zawieszenie i zaznaczyć muszę byś mnie znów źle nie zrozumiał, że nie chodzi mi tutaj o etymologię tego slowa.

    Zmierzałam do tego, że pozwolenie na to, aby termin zawieszenie zaczął żyć własnym życiem, stało się przyczyną bzdurnych decyzji ZUS, przegranych spraw w sądach, udręką wielu tysięcy Polaków.

    Prawo działalności gospodarczej bowiem nie zna instytucji zawieszania działalności, a więc łatwo wykazać, że osoby, ktore nie wykonywały działalności, a stan ten nazwie się zawieszeniem, to łatwo wykazać, że pół Polski łamało prawo.

    P.S. AR, proszę nie zakładaj, że wszyscy nie czytają tego forum. Za dużo mamy do stracenia, by popaść w błogie lenistwo. Gośka



  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.250.*]
    Gosiu !
    Totalny bajzel legislacyjny (choćby w sprawie definicji DG - co akt prawny to odmienna definicja) powoduje, że w praktyce urzędnicy dokonują wyboru relacji korzystnych dla budżetu (korzystnych w rozumieniu spoglądania nie dalej, niż koniec własnego nosa).
    Wprawdzie akty prawne dot. zarówno ubezpieczeń społecznych, jak i zdrowotnych powołują się na PDG, ale urzędnicy mają również zakodowane pewne stwierdzenia z ustawy o PTU, która stanowi, iż nawet jednorazowe wykonanie zlecenia jeśli zleceniobiorca ma zamiar ciągłego ich wykonywania - jest działalnością gospodarczą (nie cytuję, ale taki ma to mniej więcej sens).

    Natomiast jeśli chodzi o sprawę drugą : Od kilku lat co jakiś czas pojawiają się w prasie (i nie tylko) teksty wskazujące na absurdalnie odmienne stanowiska ZUS i Ministerstwa Zdrowia (NFZ) w sprawie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Ostatnio NFZ uparcie powtórzył swoje stanowisko przy okazji słynnego pisma ZUS nr 407.

    A swoją drogą tekst Rzepy napisany jest w taki sposób, że zbyt dużo należy się domyślać.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Gosiu !
    > Totalny bajzel legislacyjny (choćby w sprawie
    > definicji DG - co akt prawny to odmienna
    > definicja) powoduje, że w praktyce urzędnicy
    > dokonują wyboru relacji korzystnych dla budżetu
    > (korzystnych w rozumieniu spoglądania nie dalej,
    > niż koniec własnego nosa).
    > Wprawdzie akty prawne dot. zarówno ubezpieczeń
    > społecznych, jak i zdrowotnych powołują się na
    > PDG, ale urzędnicy mają również zakodowane pewne
    > stwierdzenia z ustawy o PTU,

    Ale AR, czy takie przenoszenie znaczenia pojęć z ustawy do ustawy jest prawnie dozwolone, jeżeli się nie powołało na definicję z innej ustawy?
    Śmiem twierdzić gorąco, że nie.
    W ustawie o SUS nie ma definicji zaprzestania, a więc nie można zakładać, że to pojęcie znaczy to samo co np. w ustawie o prowadzeniu działalności, czy swobodzie gospodarczej. A słowniki wiadomo co mówią na ten temat zaprzestania.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.96.*]
    O!
    Czyżby kol. Piotr także chciał łamać prawo?

    A co z pierwszą częścią art. 13 z ustawy ?
    Dyć ten Pan nie był "osobą prowadzącą działalność gospodarczą".
    Jeżeli zatem nie obejmuje go część pierwsza definicji ( artykułu ) to dlaczego chcesz mu przyporządkować część drugą tego artykułu ?
    Tam nie pisze, że ma to być osoba prowadząca działalność lub wykonująca działalność.

    Pozdrawiam.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    marsh Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > O!
    > Czyżby kol. Piotr także chciał łamać prawo?
    >
    > A co z pierwszą częścią art. 13 z ustawy ?
    > Dyć ten Pan nie był "osobą prowadzącą działalność
    > gospodarczą".
    > Jeżeli zatem nie obejmuje go część pierwsza
    > definicji ( artykułu ) to dlaczego chcesz mu
    > przyporządkować część drugą tego artykułu ?
    > Tam nie pisze, że ma to być osoba prowadząca
    > działalność lub wykonująca działalność.
    >
    > Pozdrawiam.

    Drogi Marsh!
    Cały wic polega na tym, że aby wygrać z ZUS (i nie tylko z nim) trzeba przyjąć jego tok myślenia.
    Wróćmy więc do ustawy o SUS art. 13: "Obowiązkowo ubezpieczeniom (...) podlegają osoby fizyczne w następujących okresach:" - pan ze sklepu jest osobą fizyczną.
    art 13 ust. 4 - "osoby prowadzące działalność pozarolniczą - od dnia rozpoczęcia (...) do dnia zaprzestania (...)," - pan prowadził sklep zatem prowadził działalność gospodarczą.
    oczywiście ma zastosowanie tutaj art. 6 ust. 5 pkt. 5 ustawy o SUS.
    Będąc ZUS nie złamałbym prawa. Pan ze sklepu musiałby udowodnić, że prowadząc sklep nie prowadził działalności. Udowodnienie tego jest niemożliwe.
    Nie ma tutaj nic do rzeczy to, czy pan miał wpis w EDG czy nie, czy płacił podatki czy nie. Ustawa o SUS tego nie wymaga i na to sie nigdzie nie powołuje.
    Zatem jedyną podstawą prawną do obięcia ubezpieczeniemi jest tutaj ustawa o SUS.
    Jeżeli ten Pan nie posiadał żadnych dokumentów i nie był nigdzie zarejestrowany - jako ZUS zarządałbym od niego tytułu prawnego do lokalu sklepu - jeśli by go miał, to by mi wystarczyło.

    Pozdrawiam,
    Piotr

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.96.*]
    Do AR.

    Dałeś bardzo daleko odbiegający od rzeczywistości przykład.
    Nie widzę możliwości prowadzenia firmy bez NIP, Regonu, pieczątki itd.

    Teoretycznie ZUS mu nic nie może zrobić bo nie spełniał on z definicji warunków PROWADZĄCEGO DZIAŁALNOŚCI, a zatem o nim nie wspomniano w ustawie o ubezpieczeniach.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    na forum www.grupy.egospodarka.pl/Re-zawieszenie-dzialalnosci,t,880539,p,1,2.html ktoś napisał:

    Data: 2005-07-14 09:45:16
    Temat: zawieszenie działalności
    Od: "kamil" szukaj wiadomości tego autora
    Witam, mam takie pytanie:W Zusie poinformowano mnie, że od wejścia do UE nie ma czegoś takiego jak zawieszenie działalności gospodarczej, że albo się ją prowadzi, albo likwiduje.
    Jest tak rzeczywiście?
    I jeszcze jedno pytanie:
    Jak ktoś zawiesił działalność przed zmianą ustawy, to co wtedy? I
    zarejestrowaną ma ją do dzisiaj?"

    Czy ktoś wie jak dotrzeć do przepisów WE na temat prowadzenia działalności gospodarczej?
    Bo faktycznie dziwny był ten czasowy zbieg przystąpienia do WE i szaleńczego tańca ZUSu z obłędem w oczach.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Walter [213.17.223.*]
    Ad.:"Czy ktoś na tym forum może mi powiedzieć skąd wziął się termin zawieszenie, używany w dla określenia zaprzestania czasowego działalności?

    Bo coś mi się wydaje, że tutaj tkwi sedno sprawy i dlatego występują tak przecież odmienne poglądy w różnych pismach, decyzjach, itp. na ten temat, a także w uzasadnieniach wyroków......"

    Zbyt proste by było prawdziwe....To tylko gra słów....i.t.d.Powiedział ktoś z naszych promotorów ,zresztą wspaniałych, na naszym forum,dwa miesiące temu gdy poruszałem właśnie powyższy temat.

    "Zawieszenie działalności" - rutynowe określenie ZUS-u, okresu kiedy nie byliśmy objęci obowiazkowym ubezpieczeniom emerytalnemu,rentowym, chorobowemu i wypadkowemu jakim to podlegają osoby fizyczne,osoby prowadzące działalność pozarolniczą - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności - art.13pkt.4,SUS.
    Zwrot ten ,ulubiony, naszego niezastąpionego opiekuna i jego póżniej przydupnika pojawia się najpierw w protokóle kontroli.Pojawia się najczęściej w formie pytania : "Dlaczego Pan (Pani) zawieszał działalność" lub "Dlaczego Pan (Pani) tak często zawieszał działalność".Nie słyszałem o przypadku by kontrolowany odpowiedział: Ja nie zawieszałem działalności.Ja zgłaszałem okres ubezpieczenia obowiązkowego jako osoba prowadząca działalność pozarolniczą - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności - art.13 pkt 4,SUS.
    W porę przez nas nie zanegowany ten ulubiony zwrot ZUS-u już póżniej
    tkwi w kazdym zdaniu decyzji ZUS-u i sądu stawiając wszystko w fałszywym i budzącym wątpliwości świetle.
    A,przecież tak być nie powinno.Mówimy,mamy decyzje,sądzimy się mając w tle ustawę o SUS art.13 pkt 4.I tylko pojęcia z tej ustawy powinny występować.Mówią : to tylko gra słów...,to kwestia nazewnictwa...,to kwestia umowna...,to nie zmienia postaci rzeczy...,wiemy o co chodzi... itd,itd...
    Ale pamiętajmy,że naczelną tezą Gebelsa było:"Kłamstwo powtarzane tysiąckrotnie staje się prawdą".Śmiało możemy po wypowiedziach tylu osób z tego forum,po doświadczeniach z sądami przy zusie powiedzieć,że to stało się nie tylko prawdą ale naszą rzeczywistością.
    Zusowcy pewne zwroty,decyzje mają zkatalogowane i adaptują do faktycznej sytuacji zmieniając datę.Ich działania kontroluje Centrala,
    gotowce są narzucone przez Centralę.Centrala urządza tzw.szkolenia osób z terenu.Są to proste młoty koczujace w sądach miesiącami wywodzące się z poszczególnych oddziałów z tzw. wydziałów obsługi prawnej.Sam nie dawno byłem świadkiem bełkotu przedstawiciela tego wydziału wezwanego przez sedziego by coś powiedział.Następnie ten sędzia się nie zgodził by poczęstować delikwenta serią pytań co spotkało się z wielką ulgą owego przedstawiciela wydziału obsługi tzw. prawnej.Sędzia ten do przesady stosował tzw. "obowiązującą zasadę w polskim sądownictwie" tzw. zasadę kontradyktoryjności (sporności).Tak sobie wziął do serca tą zasadę i żeby ona dobrze wyszła nazwał siebie zusem i tak już dobrze mu w tym szło do końca.To nie bajka,nie bajka -tak jak powiedział, tak sprawę wygroł.Długo,długo potem sobie szeptali z przedstawicielem wydziału obsługi tzw. prawnej miejscowego zusu o swych przewagach i o tym co tam za lasem bo to przecież swój i przecie już od 1998 roku jak tu zjechał...
    Ale do rzeczy Gossi,do rzeczy.....Jak najbardziej się z Toba zgadzam.U podstaw używania tego zwrotu leży: matolstwo naszego sądownictwa nie posługiwanie się konkretnym przepisem,dowolnąścią,domniemaniem ,dyspozycyjność i przkupstwo.My nieświadomie nie zwracamy uwagi na ten zwrot.Podświadomie wierzymy sądowi.Niejako czujemy, nie zasadę kontradyktoryjnośći (bo to by było zbyt wspaniałe)ale tą zasadę naturalną,że sąd opiekuje się stroną słabszą.
    Co do znaczenia używania zwrotu "zawieszenie" lub używania zwrotu z SUS "okres od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności" i wpływu na sens decyzji
    proszę niech się wypowiedzą ponownie nasi specjaliści....
    Pozdrawiam - Walter.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.96.*]
    Wydaje mi się, że kręcimy się wokół sedna sprawy.

    1. Ustawa o US zawiera określenie: prowadzącego działalność oraz od kiedy do kiedy podlega ona obowiązkowym ubezpieczeniom ( wykonywanie tej działalności ).

    2. Z kolei ustawa o działalności gospodarczej podaje, że wykonywana jest w sposób ciągły.

    Ale przecież ta ustawa nie podaje:

    a) że wpis do ewidencji to rozpoczęcie wykonywania działalności
    b) że skreślenie to zaprzestanie wykonywania działalności
    c) od kiedy do kiedy ta ciągłość ma miejsce

    Jeżeli zatem dopełnię wszelkich formalności np. w ZUS i zgłoszę zaprzestanie WYKONYWANIA działalności to jestem w zgodzie z obydwiema ustawami bo:

    a) prowadzącym działalność jestem nadal
    b) działalności nie wykonuję bo zaprzestałem jej wykonywania
    c) od przeprowadzenia odpowiednich zgłoszeń, czy to zgłoszeniowych czy wyrejestrowywujących, działalność wykonywałem w sposób ciągły.

    Czy jest gdzieś napisane, że stan ciągłości rozpoczyna się dokonaniem wpisu lub jego wykreśleniem?

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Walter [213.17.223.*]
    ad.:"Autor(ka): Thorunczyk (...)
    Wysłano: 26/10/2005 22:33


    AR Napisał(a):

    > I teraz uprzejmie proszę o odpowiedź na pytanie :
    > CO DALEJ UCZYNI ZUS ?

    Witaj,
    będąc pracownikiem ZUS, korzystając z przysługujących mi praw, objął bym pana ze sklepu ubezpieczeniami wszelkimi począwszy od daty pierwszego wpisu w księdze rachunkowej, na podstawie okazałej decyzji.
    zgodnie bowiem z ustawą o SUS podlega się ubezpieczeniom począwszy od dnia rozpoczęcia prowadzenia DG do dnia jej zakończenia. Nie ważne czy pan miał wpis w EDG czy wysyłał NIPy i PITy - to nie ma wpływu na podleganie obowiązkowym ubezpieczniom społecznym, emerytalnym i rentowym.
    zatem nałożyłbym na pana obowiązek wypełnienia wszystkich wymaganych dokumentów ubezpieczeniowych i zaczął naliczać odsetki.

    Pozdrawiam,
    Piotr "


    Nie cytujesz dokładnie ustawy i piszesz:

    "....dnia rozpoczęcia prowadzenia DG do dnia jej zakończenia..."

    powinno być:

    "...od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności,..."

    Zwróć uwagę na słowo "tej".Wg. mnie oznacza ono,że w ramach działalnosci gospodarczej zarejestrowanej w EDG prowadzimy w danych okresach działalności faktyczne podlegające obowiązkowemu ubezpieczeniu.Słowo "tej" oznacza w zrozumieniu art.13 ,że ubezpieczenie dotyczy "tej" aktualnie prowadzonej działalnosci.Czyli w skrócie: w ramach działalności gospodarczej może być prowadzonych wiele działalności faktycznych gospodarczych.
    Gdyby ta teza była nieprawdziwa ustwodawca by nie zastosowł słowa "tej".By napisał:"...-od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania działalności,..."Nie użył by słowa "tej".

    Gdy zaś nie mamy wpisu do EDG to występujące u nas "okresy"
    w tym "jeden okres" działalności gospodarczej równają się z "okresami" w tym z "jednym okresem" obowiazkowego ubezpieczenia.

    Przepraszam starych bywalców,było to już omawiane.

    Pozdrawiam , Walter.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Thorunczyk [217.173.190.*]
    Walter Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Zwróć uwagę na słowo "tej".Wg. mnie oznacza ono,że
    > w ramach działalnosci gospodarczej zarejestrowanej
    > w EDG prowadzimy w danych okresach działalności
    > faktyczne podlegające obowiązkowemu
    > ubezpieczeniu.Słowo "tej" oznacza w zrozumieniu
    > art.13 ,że ubezpieczenie dotyczy "tej" aktualnie
    > prowadzonej działalnosci.Czyli w skrócie: w ramach
    > działalności gospodarczej może być prowadzonych
    > wiele działalności faktycznych gospodarczych.
    > Gdyby ta teza była nieprawdziwa ustwodawca by nie
    > zastosowł słowa "tej".By napisał:"...-od dnia
    > rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia
    > zaprzestania wykonywania działalności,..."Nie użył
    > by słowa "tej".
    >
    > Gdy zaś nie mamy wpisu do EDG to występujące u nas
    > "okresy"
    > w tym "jeden okres" działalności gospodarczej
    > równają się z "okresami" w tym z "jednym okresem"
    > obowiazkowego ubezpieczenia.
    >
    > Przepraszam starych bywalców,było to już
    > omawiane.
    >
    > Pozdrawiam , Walter.

    Witaj,
    chyba drogi Walterze się mylisz.
    moim zdaniem, słowo "tej" oznacza tylko tyle, że każdy w naszym kraju może prowadzić kilka działalności gospodarczych, a każda oczywiście oparta o osobny, odpowiedni wpis w EDG.
    W ramach jedenj działalności zarejestrowanej na osobę fizyczną można prowadzić oczywiście kilka przedsięwzięć, np. sklep, stację paliw czy skup surowców wtórnych, ale nadal jest to tylko JEDNA działalnośc gospodarcza.

    Pozdrawiam,
    Piotr


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.88.*]
    Wyobraźmy sobie, że jestem kierowcą. Pracuję w firmie. Jadąc w czasie pracy przez miasto, chcąc zaoszczędzić troszkę czasu, złamałem przepisy kodeksu drogowego i idąc za przykładem roweru przejechałem pod prąd ulicą jednokierunkową. Nie spowodowałem wypadku oraz nie uszkodziłem powierzonego mi samochodu. Szef o tym się dowiedział.

    I teraz pytanie: czy w związku z tą sytuacją przełożony może nałożyć na mnie mandat karny ? Czy w trakcie tej jazdy gdy złapie mnie policjant, to on wymirzy mi karę czy odda decyzję szefowi w zakładzie, który mnie zatrudnia?

    Odnieśmy to do Naszej sytuacji.

    ZUS może opierając się na ustawie o ubezpieczeniach stwierdzić lub sprawdzić czy działalność była wykonywana w okresie od rozpoczęcia wykonywania do zaprzestania.

    Nie wiem natomiast jakie to prawo ma ZUS do kontroli przestrzegania przeze mnie ustawy o działalności gospodarczej. A gdybym oświadczył, że działalności nie wykonywałem w sposób zorganizowany i ciągły, a tak było faktycznie, to czy ZUS na podstawie ustawy i tylko, która dotyczy relacji Ja a Urząd wydający zezwolenie, może decydować czy ja działalność wykonywałem czy nie.
    Na zdrowy rozum, powinien poinformować organ ewidencyjny o fakcie złamania przeze mnie ustawy o działalności gospodarczej i tyle. A organ ewidencyjny da mi upomnienie lub cofnie zezwolenie lub zrobi coś na co pozwala mu ustawa czyli pewnie nic.
    A to z kolei dlatego, że ustawa nie zabrania przerw w prowadzeniu działalności gospodarczej, a tym bardziej przerw w jej wykonywaniu.

    ZUS przekracza swoje kompetencje. Tak mi się przynajmniej wydaje.

    Bo inaczej to przyjdzie mi żona z wiadomością, że jest w ciąży, choć nie widziałem jej od 4-ech lat, a ktoś orzeknie, że skoro nie wyrejestrowałem związku, to znaczy, że wypełniałem składaną przysięgę małżeńską i cały czas wykonywałem obowiązki małżeńskie, bo tak głosi przysięga i kwita.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~Walter [213.17.223.*]
    Wszystko już zostało powiedziane i przeanalizowane.Dopóki nie nastąpi przełom w postaci sprawy (ba,wygranej)w Strasburgu będziemy się krecić w kółko.Chyba nikt nie przypuszcza,że obecna ekipa czy kolejne chwiejne postanowienie naszego Najaśniejszego SN co kolwiek zmieni.Kto napisze książkę na ten temat i wystawi w holu miejscowego zusu?Jak ostrzec rozpoczynających działalność?I praktyczne:jak uciec przed komornikiem?Jak nie płacić odsetek?Jak pracować i nie płacić zusu?Jak korzystać z chorobowego?Kiedy i jak "przepisać",sprzedać,ukryć to co nam zostało?Jak wyciągnąć pieniądze które nieopatrznie powierzyliśmy tym zbójom? To pytania i zagadnienia które powinny być obecnie wykładane na tym forum.
    Pozdrawiam - Walter.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~marsh [83.29.104.*]
    Jeszcze nie było takiej oto propozycji obrony.

    Oświadczam, proszę Wysokiego Sądu, że w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej, kilkakrotnie złamałem przepisy Ustawy o DG, a w szczególności art.2/1. Zdarzenia te dotyczą zapisów dotyczących zarobkowej działalności usługowej oraz jej zorganizowanego i ciągłego wykonywania.
    Okresy niewykonywania działalności zgłaszałem w Urzędzie Skarbowym oraz w ZUS. Będąc opodatkowanym w formie karty podatkowej zgłaszałem zawieszenia działalności gospodarczej, co stało w rażącej sprzeczności z zapisem o zarobkowym oraz ciągłym charakterze prowadzonej działalności nad czym szcególnie boleję. Stosując sie także do zapisów Ustawy o ubezpieczeniach społecznych, zgłaszałem te same przerwy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, wypełniając nakazane prawem określone druki. Zarówno w jednej jak i drugiej instytucji dokumenty owe, przyjmowane były bez zastrzeżeń. Za działania owe niezgodne z prawem zapisanym w Ustawie a dotyczącym Art. 1.
    Ustawa określa zasady podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zadania organów administracji rządowej i organów jednostek samorządu terytorialnego w zakresie działalności gospodarczej, nie zostałem także ukarany czy też ostrzeżony przez Urząd Miasta i organ ewidencyjny, Bijąc się w piersi i wyrażając swą skruchę, nie mogę jednak wyzbyć się pewnych wątpliwości.
    Jak to jest, że przy jednoznacznych zapisach w prawie, dla jednej instytucji pojęcie ciągłości ma inne znaczenie, aniżeli dla drugiej.
    Dla Urzędu Skarbowego ciągłość ta, pomimo braków zapisów w ustawie o DG, jest jakaś taka niejednolita, czyli dopuszcza przerwy w wykonywaniu oraz akceptuje obecność niezarobkowych okresów w czasie prowadzenia działalności, a dla drugiej ta sama ciągłość jest całością bez przerw. Może Wysoki Sąd zechciałby mnie oświecić, o co gorąco proszę, jaka jest różnica pomiędzy jedną ciągłością a drugą, zapisaną czy jak kto woli ujętą w tej samej ustawie.
    Zastanawiam się jednak, czy nie powinienem udać się do Urzędu Skarbowego i uiścić podatek za wszystkie okresy zawieszeń bo wg interpretacji ZUS, do której poprzednik Wysokiego Sądu a mianowicie Sąd Okręgowy się przychylił, jednak tę działalność w sposób zarobkowy, zorganizowany i ciągły wykonywałem.
    Jeżeli zaś słowa te mają takie samo znaczenie oraz jego interpretacja jest jednakowa dla wszystkich Urzędów, to biorąc pod uwagę brak jakiegokolwiek działania ze strony Urzędu Skarbowego oraz organu administracji państwowej w wiadomej sprawie, wnioskuję, że jednak przerwy w wykonywaniu działalności gospodarczej, a co za tym idzie, znaczenie słów zawartych w ustawie nie jest takie jak przedstawia to Wielce Szanowny ZUS.
    Formalnie spełniłem wszelkie wymagane prawem warunki oraz nakazy dotyczące postępowania w przypadku czasowego zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej, zarówno wobec dokumentów jak i Urzędów, które tych formalności wymagały.

    Dalej należy wpisać wszelkie fragmenty ustaw dotyczące tej sprawy, a na końcu ze łzami w oczach, bolejąc nad tak karygodnym swym postępowaniem, zarządać oddalenia decyzji ZUS jako niezgodnej z obowiązującym prawem.

    A przedstawicielowi ZUS poradzić delikatnie by nie wtykał nosa w nie swoje sprawy i stosował się do zapisów USTAWY O UBEZPIECZENIACH SPOŁECZNYCH i na przyszłość nie sięgał do ustaw szczególnych jeżeli nie dotyczą one relacji z wyżej wymienionym.

    Wasz czytelnik.
  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.250.*]
    Do Gossi :
    1)Oczywiście, że nie jest uprawnione przenoszenie pojęć - jeśli akt prawny, do którego przeniesienie następuje tak wyraźnie nie stanowi.
    2)"I nam w związku z tym postanowiono wmówić, że zawieszaliśmy, a nie zaprzestawaliśmy prowadzenia działalności." Przeczytawszy (na tej stronie) ileś tam uzasadnień wyroków nie wykluczam również takiego scenariusza. Wiele uzasadnień sprawia wrażenie przepisanych z jakiegoś "gotowca" (podobnie jak to Koledzy zauważyli omawiając decyzje ZUS-u) , przy czym zaobserwować można niekiedy dość dalekie rozbieżności pomiędzy treścią odwołania, a treścią uzasadnienia.
    3)Wydaje mi się, że okres ulgi, a wystąpienie w tym czasie "czasowego zaprzestania" - to bardzo ciekawy problem wymagający bliższego zastanowienia się. Może on istotnie wpłynąć na nasze rozważania i skuteczność ich wyników w praktyce. Dysponujemy jednak tylko ustawą - sprawa jest zbyt "ciepła", abyśmy znaleźli jakieś precedensy pomocne w określeniu naszego stanowiska. Nie mniej wydaje mi się możliwe rozpatrywanie sytuacji w dwóch aspektach : ulgi przynależnej przedsiębiorcy (podmiotowa) i ulgi przypisanej działalności (przedmiotowa). Jeśli roboczo przyjmiemy podmiotowość ulgi, to winniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy osoba czasowo zaprzestająca działalności traci w tym okresie status przedsiębiorcy, czy też nie ?

    Do Marsh'a :
    Piszesz "Nie widzę możliwości prowadzenia firmy bez NIP, Regonu, pieczątki itd.". GUS twierdzi (dane z prasy z ostatnich dni), że takich firm (?) jest w Polsce około 1,3 mln . Firm działających całkowicie "na czarno". Domyślam się, że dotyczy to głównie sfery usług.

  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    AR Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > 3)Wydaje mi się, że okres ulgi, a wystąpienie w
    > tym czasie "czasowego zaprzestania" - to bardzo
    > ciekawy problem wymagający bliższego zastanowienia
    > się.

    Myślę, ze nie można tego traktować w aspekcie ulgi, lecz prawa.



    > wydaje mi się możliwe rozpatrywanie sytuacji
    > w dwóch aspektach :
    > ulgi przynależnej przedsiębiorcy
    > (podmiotowa) i ulgi przypisanej działalności
    > (przedmiotowa). Jeśli roboczo przyjmiemy
    > podmiotowość ulgi, to winniśmy sobie odpowiedzieć
    > na pytanie, czy osoba czasowo zaprzestająca
    > działalności traci w tym okresie status
    > przedsiębiorcy, czy też nie ?

    Moim zdaniem, możliwośc naliczenia mniejszej składki wynika z prowadzenia lub nie prowadzenia działalności. Przepis z ustawy SUS wyraźnie wskazuje na to, że składki nalezy płacić od momentu rozpoczęcia do momentu zaprzestania wykonywania, anie prowadzenia. Działalność prowadzimy, bo nie wyrejestrowaliśmy jej z EDG, lecz zaprzestaliśmy jej wykonywania. Termin zaprzestanie nie został w tej ustawie zdefiniowany. Zaprzestanie może być ostateczne (trwale kończące działalnośc) lub czasowe (przerywające prowadzenie działalności na jakiś czas). Skoro ustawodawca tego nie rozróżnia, to wynika z tego, że obie te formy powodują obliczenie składki ubezpieczeniowej proporcjonalnie do ilości dni, w których była prowadzona działalność, zgodnie i innym § tej ustawy.

    Dodam jeszcze, że ustawa o SUS nie formułuje ani katalogu zamkniętego ani otwartego przyczyn, dla ktorych można tę działalność zaprzestawać. Tak więc daje możliwośc przedsiębiorcy decydowania o tym, kiedy będzie swoją działalność wykonywał, a kiedy nie.
    Zwracam uwagę na słowo wykonywał.

    Przypominam dokładne brzmienie tej ustawy
    Art. 13.
    Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach:

    4/ osoby ____prowadzące_działalność____ pozarolniczą - od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania ____wykonywania_tej_działalności____,


    Pozdrawiam - gośka



  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    Biorąc pod uwagę wcześniejsze fakty:
    - informacje udzielane przez ZUS w okienkach kontaktu z petentami o możliwości wyrejestrowywania i ponownego zarejestrowywania
    - informacje udzielane przez ZUS w poradniku dla płacących składek, że nie trzeba zgłaszać wyrejstrowania w EDG tylko złożyć odpowiedni druk w ZUSie jako oświadczenie, że się działalności nie wykonuje
    - specjalne druki do wyrejstowań, specjalne kody

    Ośmielam się twierdzić, że ZUS w pewnym momencie niewykonywanie działalności zaczął nazywać zawieszeniem.

    Wcześniej bezprawnie odsyłał petentów do Urzędów Skarbowych w celu koniecznego zgłaszania przerw.
    Potem już tak się w tym zamieszał, że wykorzystał terminologię właściwą dla ustaw skarbowych. Do takich zgłoszeń zobowiązani byli bowiem tylko ci, którzy są na ryczałcie, by nie musieli płacić podatków za okres w którym nie wykonują działalności. Reszta podatników płaci podatki od dochodów, więc zbytecznym jest informowanie US o tym, że się działalności nie wykonuje. Zresztą taki sam był stosunek US, które broniły się rękoma i nogami, że oni takich informacji nie potrzebują i mnie niejednokrotnie z trudem udało się takie zawiadomienie w US zostawić.


  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~gossi [81.219.204.*]
    gossi Napisał(a):
    -------------------------------------------------------
    > Moim zdaniem, możliwośc naliczenia mniejszej
    > składki wynika z prowadzenia lub nie prowadzenia
    > działalności. Przepis z ustawy SUS wyraźnie
    > wskazuje na to, że składki nalezy płacić od
    > momentu rozpoczęcia do momentu zaprzestania
    > wykonywania, anie prowadzenia.

    No i przejęzyczyłam się. Powyższe powinno brzmieć:

    Moim zdaniem, możliwośc naliczenia mniejszej
    składki wynika z wykonywania lub nie wykonywania
    działalności. Przepis z ustawy SUS wyraźnie
    wskazuje na to, że składki nalezy płacić od
    momentu rozpoczęcia do momentu zaprzestania
    wykonywania, a nie prowadzenia.


    Gdyby było napisane, że od momentu rozpoczęcia do momentu zaprzestania prowadzenia działalności, to składka uzależniona jest od faktu bycia przedsiębiorcą.

    Pozdrawiam - gośka



  • Re: Likwidacja czy zawieszenie działalności Autor: ~AR [83.28.231.*]
    Nie czekając na rozstrzygnięcie sporu, czy jawne, ostentacyjne prowadzenie "na czarno" (czyli bez wszelkich zgłoszeń, rejestracji itp) sklepu w sposób zorganizowany, ciągły i w celu zarobkowym, tudzież osiąganie z racji tego prowadzenia wielkich zysków - podlega w prypadku pełnego udowodnienia takiego działania oskładkowaniu "z urzędu" , czy też nie, pozwalam sobie przedstawić wariant następny :

    Pan zgłosił w swojej gminie wniosek o dokonanie wpisu w EDG działalności polegającej na prowadzeniu sklepu. Po 2 tygodniach odebrał z urzędu gminy zaświadczenie o wpisie i ........ nie podjął absolutnie żadnych czynności, działań związanych nie tylko z prowadzeniem, ale i uruchomieniem tegoż sklepu. Nie składał też wizyt w żadnych innych urzędach. Minął miesiąc, rok, dwa, w trzecim roku pan przypomniał sobie o wpisie i złożył w gminie wniosek o jego wykreślenie, co gmina uczyniła. No i co teraz z ZUS-em, który otrzymał zarówno informację o dokonaniu wpisu, jak też o jego wykreśleniu, a wezwany to tej szcownej instytucji pan oświadczył, że sklepu nigdy nie miał i zapewne miał nie będzie. Obejmie go ZUS ubezpieczeniem "z urzędu" kierując się wpisem w EDG, czy nie ?
  • znowu gotowość Autor: ~Tom [158.75.237.*]
    Skąd się wzięło pojęcie „gotowość do wykonywania d.g.”
    Organem przyjmującym dokumenty rejestracyjne i wyrejestrowujące d.g. jest Urząd Gminy.
    Na zapytanie ZUS czy ubezpieczony prowadził działalność w danym okresie odpowie twierdząco (brak wyrejestrowania).
    ZUS nie może zadać tego pytania Urzędowi Gminy, gdyż sam sobie udowodni sprzeczność praktyki i bezprawność dopuszczania zaprzestawania (czasowego) oferowanego przez zus ubezpieczonym (wiele dowodów i świadectw tegoż- można przedstawić wielu świadków ).
    Co więc robi zus – sam przeprowadza kontrole (pełne uprawnienia wg ustawy o sus) i wydaje orzeczenie (bez upoważnienia i jakichkolwiek delegacji ustawowych o zastępstwie - w imieniu gminy? przecież zus nie jest organem nadzorujacym wykonywanie d.g.?) ale nie o prowadzeniu lub nieprowadzeniu! O pozostawaniu w gotowości!
    Co ma świadczyć o zasadności przypisu
    Urzad Gminy zgodnie z ustawą o d.g. zna jedynie określenia „prowadzenie d.g „ i „wyrejestrowanie dg”.
    Urząd Skarbowy dokładnie tak samo (zgodnie z ustawą o PDoOF i ustawą o d.g.)
    ZUS zna jeszcze jedno, gotowość do prowadzenia d.g. (niezgodnie z ustawą o d.g.i sus)
    Co zrobi sędzina widząc z jednej strony podstawę orzeczenia decyzji zus –„gotowość do dg”
    i z drugiej zaświadczenie UG o „prowadzeniu dg” w tym samym okresie czasu?
    pozdrawiam
    Tom
    ps - czy pojęcie "gotowość" można nazwać nowotworem zus?