Dlatego niektóre banki wprowadziły usługę rat w karcie kredytowej. Polega ona na tym, że klient dokonuje większego zakupu, a po kilku dniach zgłasza telefonicznie do banku, że chciałby rozłożyć spłatę na określoną ilość stałych rat. Podstawową zaletą takiego rozwiązania jest możliwość skorzystania z nawet o połowę niższego oprocentowania, niż standardowo dostępne w ramach karty. Wydatek może być przeznaczony na dowolny cel. Mogą to być nie tylko zakupy w sklepie, ale również np. płatność za bilety lotnicze czy pobyt w hotelu. Każdy bank określa dla swoich kart jaka kwota minimalna podlega rozłożeniu na raty. W różnych bankach może ona się wahać od 300 zł do 800 zł.
Na zakup ratalny można przeznaczyć zazwyczaj do 80 proc. limitu przyznanego w ramach karty. Banki umożliwiają rozłożenie spłaty nawet na 36 rat, a decyzja o ich ilości należy do klienta. Wartość zakupu zmniejsza udostępniony posiadaczowi limit, a odnawia się on powoli wraz każdą kolejną spłatą raty. Po skorzystaniu z tej formy kredytu karta, nadal funkcjonuje na takich samych zasadach jak dotychczas (pomijając wysokość dostępnego limitu kredytowego). Razem z miesięcznym zestawieniem transakcji klient otrzymuje także harmonogram spłat rat. Każda wpłata odnawia wysokość dostępnego limitu kredytowego. Za rozłożenie transakcji na raty banki pobierają prowizję w wysokości ok 1-3 proc.
Wojciech Boczoń,
Bankier.pl



Dodaj komentarz

