Przedstawione programy dotujące energetykę wiatrową napawają pozytywnym myśleniem, dlaczego mimo tego tak trudno realizować „wiatrowe” przedsięwzięcia?
Od pomysłu na projekt w zakresie energetyki wiatrowej do jego realizacji upływa zazwyczaj co najmniej 4 lata. Dlaczego się tak dzieje? Powodem takiego stanu rzeczy w Polsce jest wciąż nagromadzenie niepotrzebnych barier administracyjno-prawnych. Pierwszą z nic jest brak lub nieprawidłowo opracowany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego danej gminy, w której nie uwzględniono możliwości wzniesienia farm wiatrowych. Kolejną przeszkodą stojącą na drodze wdrożenia inwestycji z zakresu energetyki wiatrowej są trudności z uzyskaniem przyłączenia do sieci energetycznej.
W wielu przypadkach wnioski o przyłączenie elektrowni wiatrowej są odrzucane ze względu na stan lokalnej sieci energetycznej. Następstwem tego jest wymuszanie na inwestorach podjęcia koniecznych działań modernizacji infrastruktury sieciowej na własny koszt, co nie jest zgodne z ustawą Prawo Energetyczne według, którego operatorzy sieci dystrybucyjnych są odpowiedzialni za utrzymanie i modernizację sieci przesyłowych jak również są zobligowanie do wydania pozwolenia przyłączenia do sieci, w szczególności jeśli chodzi o instalację OŹE. Dodatkowo inwestor zobligowany jest bardzo często do wykonania eksper¬tyzy wpływu przyłączenia instalacji na krajowy system elektroenergetyczny, nie rzadko przy uwzględnieniu przyłączenia innych parków wiatrowych. Takie działania komplikują proces inwestycyjny, niepotrzebnie go wydłużając i generując dodatkowe koszty, na które narażony jest inwestor. Niestety nie są to jedyne koszty.
Planowana inwestycja, w tym wypadku również farma wiatrowa wymaga już na wstępnym etapie realizacji projektu sporządzenia stosowanych badań w tym oceny oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko. Do tego dochodzi kwestia uprzedniego zapewnienia praw zarówno do nieruchomości, na których posadowione mają zostać same siłownie wiatrowe jak i urządzenia oraz budynki związane z całą infrastrukturą obiektu. Warto w tym momencie zatrzymać się na kilka chwil i zastanowić się nad nowelizacją wspomnianego Prawa Energetycznego, które rząd zatwierdził 12 maja br. Zaproponowane zmiany mają ograniczyć działania spekulacyjne inwestorów przy rezerwowaniu mocy przyłączeniowej dla farm wiatrowych. Działanie z gruntu rzeczy słuszne gdyż do końca marca 2009 roku operatorzy sieci wydali warunki przyłączenia do sieci na łączną moc ponad 10 GW, natomiast zaowocowało to jedynie podpisaniem umów na łączną moc wynoszącą 1,2 GW. Taka praktyka blokowała innym inwestorom dostęp do sieci, tym samym poważnie wydłużając proces inwestycyjny.
Niemniej jednak zaproponowany mechanizm wprowadzający obowiązek wpłacania zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej nie jest w obecnej formie rozwiązaniem problemu, a co gorsze może stworzyć istotną barierę co spowolni rozwój rynku energetyki wiatrowej w Polsce. Obowiązek uiszczenia zaliczki w wysokości 50 tyś. zł za każdy 1 MW mocy przyłączeniowej już w momencie składania wniosku o wydanie Warunków Przyłączenia budzi największe zastrzeżenia. W szczególności w przypadku określenia wysokości opłaty przyłączeniowej dopiero po wniesieniu zaliczki przez inwestora. Opłaty zależnej przede wszystkim od stanu technicznego sieci i aparatury niezbędnej dla realizacji wniosku. Taka praktyka jest niezrozumiała i może doprowadzić do poważnego ograniczenia inicjatyw energetycznych przez mniejszych inwestorów krajowych.
Bardziej odpowiednim rozwiązaniem wydaje się wprowadzenie systemu przewidzianych zaliczek już po precyzyjnym określeniu wysokości opłaty przyłączeniowej, czyli w momencie otrzymania ostatecznych Warunków Przyłączenia do sieci. W przypadku nie uiszczenia zaliczki w określonym terminie wydane warunki mogłyby ulegać unieważnieniu. Warto wspomnieć jeszcze, że w myśl nowelizacji jeśli inwestor po wydaniu warunków przyłączeniowych i uiszczeniu zaliczki odstąpi od realizacji planowanego przedsięwzięcia, to wniesiona zaliczka nie podlega zwrotowi.
Abstrahując od nowych zapisów poczynionych w nowelizacji prawa energetycznego, coraz częściej wpierane są inwestycje w OZE, chociażby poprzez ograniczenie opłat przyłączeniowych. Ustawodawca polski przewiduje uprzywilejowanie podmiotów OZE o mocy powyżej 5 MW starających się uzyskać przyłączenie do sieci, poprzez możliwość wniesienia jedynie połowy wymaganej opłaty przyłączeniowej. Warunkiem skorzystania z zaproponowanej ulgi jest uzyskanie pozwolenia na przyłączenie do 31 grudnia 2010 roku.
Eksperci z Management & Consulting Group radzą, że dobrze przygotowany wniosek to podstawa do uzyskania dofinansowania na projekt. W przypadku projektów z zakresu energetyki odnawialnej przed złożeniem samego wniosku niezbędne jest skompletowanie dokumentów potwierdzających dostępność środków na sfinansowanie przedsięwzięcia oraz prawomocnego pozwolenia na budowę jak i prawomocnej decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych oraz kompletnej dokumentacji technicznej.
Samo przygotowanie stanu gotowości projektu do realizacji, przez co rozumiane jest dostarczenie dokumentów wskazujących źródło finansowania przedsięwzięcia do momentu wypłaty dotacji, jak również dostarczenie prawomocnego pozwolenia na budowę i decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych oraz dokumentacji technicznej pozwala uzyskać przewagę już podczas pierwszego stopnia oceny merytorycznej składanego projektu. W Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko za samo zgłoszenie udokumentowanego stanu gotowości projektu do realizacji przysługuje możliwość uzyskania dodatkowych 16 pkt podczas rundy aplikacyjnej.
Bariery ograniczające rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym przede wszystkim farm wiatrowych szybko nie zostaną przezwyciężone. Niemniej jednak istniejące narzędzia wparcia finansowego są na tyle rozwiniętym i zaawansowanym mechanizmem, że mimo wszystko naprawdę warto inwestować w energetykę wiatrową. Warto podjąć dodatkowy wysiłek bo nie trzeba wcale walczyć z wiatrakami. Można je w racjonalny sposób wykorzystywać z pożytkiem zarówno dla środowiska jak i regionalnej przedsiębiorczości.
Paweł Choromański
Ekspert ds. OZE
Management & Consulting Group Sp. z o.o.




Dodaj komentarz
