Inflacja występuje w dwóch rodzajach – całkowitej i bazowej. Inflację całkowitą określa się jako CPI (ang. Consumer Price Index), czyli indeks cen konsumentów. Z kolei CPI Core to inflacja po wyłączeniu cen energii i żywności. To rozróżnienie było szczególnie widoczne w pierwszym i drugim kwartale 2008, kiedy ceny ropy i żywności wzrosły o 60 procent, a ceny pozostałych dóbr nie zmieniały się. Innym typem inflacji jest inflacja PPI (ang. Producer Price Index). Nazywa się ją inflacją w cenach producentów, a w jej skład wchodzą surowce, półfabrykaty i produkty gotowe. Również występuje podział na PPI i PPI Core. Odczyt PPI jest o tyle istotny, że w USA następuje około dwa dni przed CPI, a więc pomaga prognozować istotniejsze dane.

Waga tego wskaźnika dla rynków zmienia się bardzo dynamicznie. Jeszcze na początku ubiegłego roku banki centralne (poza amerykańskim FED) uważnie obserwowały każdy ruch inflacji i w obawie przed jej wzrostem nie podejmowały liberalnych działań. Dziś sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Troska o wzrost gospodarczy całkowicie zmarginalizowała ryzyka inflacyjne. Pamiętajmy jednak, że to wyjątkowa sytuacja i inflacji wróci do pierwszego szeregu danych od razu po uspokojeniu sytuacji na światowych rynkach.





Dodaj komentarz