Modne MSP
Rola sektora MSP w rodzimej gospodarce cały czas rośnie. Już teraz generuje blisko połowę PKB, podczas gdy duże przedsiębiorstwa 20 proc. A to wszystko w przeciągu zaledwie kilkunastu lat. Jeśli zatem odliczyć największe, państwowe zakłady, można bez cienia przesady stwierdzić, że obecny i przyszły sukces polskiej gospodarki zależy od kondycji właśnie tego sektora. Nie dziwi zatem fakt, że w programach wyborczych większości partii politycznych ostatnio dużo mówiło się o stworzeniu systemu strategii wspierania właśnie dla tego typu przedsiębiorstw. Jednym słowem o MSP mówi się ostatnio bardzo dużo i jest to temat wręcz modny. Można takie wrażenie odnieść szczególnie, kiedy popatrzy się na sektor bankowy. O ile do niedawna banki traktowały małe i średnie firmy raczej po macoszemu, koncentrując się przede wszystkim na klientach korporacyjnych i detalicznych, to obecnie trudno znaleźć instytucję, która w swojej strategii nie będzie rozwijała oferty dla MSP. Problem tylko w tym, że jak się okazuje każdy bank definiuje ten sektor trochę inaczej - zazwyczaj w sposób najbardziej korzystny dla siebie. W efekcie ta sama firma może w jednym banku otrzymać ofertę zbliżoną do tego, czego mogą oczekiwać korporacje, podczas gdy w drugim... klienci detaliczni. Wiąże się to nie tylko z zakresem dostępnych usług i produktów, ale także limitami kredytowymi, wyspecjalizowanymi doradcami, czy w końcu dostępem do kanałów elektronicznych. A właśnie w przypadku małych i średnich firm wybór banku może mieć często kluczowe znaczenie w odniesieniu rynkowego sukcesu lub porażki. Warto zatem pamiętać, że sam skrót MSP jest na tyle pojemny, iż w wielu bankach może oznaczać coś zupełnie innego. Czym innym jest w dynamicznie wkraczającym na ten rynek BRE Banku, a czym innym w skupionym na mikrofirmach PKO BP.Sektor MSP - zacznijmy od definicji
W Unii Europejskiej o zintegrowanej strategii dla małych i średnich przedsiębiorstw zaczęto mówić dość późno, bo dopiero na początku lat 90. Wówczas po raz pierwszy na szeroką skalę skoordynowano działania, których głównym celem miało być poprawienie klimatu ekonomicznego, w którym funkcjonują najmniejsze firmy. Istotnym celem tej polityki było również opracowanie różnych form wsparcia dla tego sektora. Takie podejście dość szybko przyniosło rozwiązanie wielu istotnych kwestii prawnych - przepisy dotyczące małych i średnich firm ujednolicono i zliberalizowano. Uproszczono systemy podatkowe, a w końcu opracowano formy wsparcia, szczególnie w zakresie eksportu i inwestycji, w tym również zagranicznych. Unia Europejska uznała małe i średnie przedsiębiorstwa jako jedno z głównych źródeł zatrudnienia i rozwoju. W efekcie w 1994 roku opracowano pierwszy unijny "Zintegrowany Program na rzecz MŚP", na który w ciągu 5 kolejnych lat przeznaczono w sumie 7 mld euro. Jednym słowem zrobiono to, co w Polsce jak na razie wciąż pozostaje w fazie deklaracji. Można jednak mieć nadzieję, że dość szybko się to zmieni.Jak jednak definiuje się sektor MSP? Okazuje się, że w wielu krajach oznacza on trochę coś innego. Stąd też tak wiele nieporozumień w tej kwestii. Podstawowym kryterium zaliczania przedsiębiorstwa do klasy małych i średnich jest zatrudnienie. Czasami stosuje się dodatkowe kryteria w postaci rodzaju prowadzonej działalności (sektora lub branży gospodarki) czy też zwłaszcza w przypadku relacji MSP-banki, wielkości obrotów zrealizowanych w ciągu roku.
Dość ogólna definicja przyjęta w statystykach OECD klasyfikuje przedsiębiorstwa w sposób następujący:
" bardzo małe - zatrudniające od 1 do 19 pracowników,
" małe - od 20 do 99 pracowników,
" średnie - od 100 do 499 pracowników,
" duże - ponad 500 pracowników.
MSP w Stanach Zjednoczonych jest bardziej pojemny i definiowane jako podmioty zatrudniające mniej niż 500 pracowników. W UE i w Polsce stosowany jest nieco dokładniejszy podział. 1 stycznia 2005 r. weszła w życie nowa rekomendacja Komisji Europejskiej z 6 maja 2003 r., która definiuje małego i średniego przedsiębiorcę. Wprowadza ona definicję tzw. mikroprzedsiębiorstw, czyli przedsiębiorstw zatrudniających średniorocznie mniej niż 10 osób przy założeniu, że roczny obrót takiej firmy nie przekracza 2 mln euro. W polskich przepisach definicja ta znajduje się w Ustawie o swobodzie działalności gospodarczej z 28 maja 2004 r. Jedną z głównych intencji wprowadzenia nowej rekomendacji było zwiększenie kręgu przedsiębiorców, którzy mogliby skorzystać z unijnej pomocy publicznej. Nowością, w stosunku do rekomendacji z 1996 r., jest zrezygnowanie z wyraźnego wskazania warunku niezależności.
| Typy przedsiębiorstw wg klasyfikacji UE | ||||
| Kryterium | Mikro | Małe | Średnie | Duże |
| Liczba zatrudnionych | Poniżej 10 osób | 10-49 osób | 50-250 osób | Powyżej 250 osób |
| Roczny obrót lub suma bilansowa | do 2 mln euro | 2 - 10 mln euro | 10 -50 mln euro | Powyżej 50 mln euro |
| do 2 mln euro | 2 - 10 mln euro | 20 - 43 mln euro | Powyżej 43 mln euro | |
Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią oś gospodarek krajów członkowskich UE. To przede wszystkim one przyczyniają się do wzrostu gospodarczego i zachowania konkurencji. MSP wytwarzają około 2/3 PKB w gospodarce UE. W Polsce udział ten cały czas szybko rośnie i obecnie wynosi ok. 48 proc.
Sektor MSP jest ważny w UE również z innego powodu. Około 50% wszystkich inwestycji pochodzi właśnie z MSP. Inwestycje nie mogą obyć się bez kapitału, a ten kredytowany jest głównie przez banki. Dlatego też zachodnie instytucje finansowe przywiązują tak dużą wagę do obsługi tych przedsiębiorstw. Z całą pewnością są to klienci bardziej ryzykowni niż korporacyjni, ale jak się okazuje, często znacznie bardziej od nich zyskowni. Z tego też powodu, mimo i tak już rozwiniętej oferty, można stwierdzić, że w ostatnich latach zachodnie instytucje finansowe zaczynają znów na nowo odkrywać sektor MSP.
Polska oferta MSP ofertą dla mikroprzedsiębiorstw?
Przeciętna wielkość małego (do 50 zatrudnionych) przedsiębiorstwa w UE przed rozszerzeniem o nowe państwa była większa niż w Polsce: 3,2 osoby przy 2,9 osobach w naszym kraju. Z drugiej zaś strony, przeciętna wielkość średniej firmy w UE (51-250 osób) była mniejsza niż w Polsce: 91,3 do 189,5 osób. Dane te pokazują, że zdecydowana większość firm, to wg obecnie stosowanych kryteriów tzw. mikroprzedsiębiorstwa. I rzeczywiście. Dane te potwierdzają oficjalne statystyki prowadzone przez Główny Urząd Statystyczny. W Polsce jest zarejestrowanych około 3,4 mln przedsiębiorstw w systemie REGON. Stanowią one ponad 99% wszystkich zarejestrowanych, z czego około 1,7 mln są to firmy aktywne, prowadzące działalność gospodarczą. W tej grupie przeważającą większość stanowią właśnie mikroprzedsiębiorstwa, tj. zatrudniające do 9 osób. Aż 93% małych i średnich przedsiębiorstw zatrudnia co najwyżej 5 osób, 6% od 6 do 50 pracowników, a tylko niecały 1% wykazuje od 51 do 250 zatrudnionych. Według innych klasyfikacji na aktywnych 1 mln 720 tys. przedsiębiorstw, aż 1 mln 700 tys. to bardzo małe przedsiębiorstwa, 20 tys. to firmy nieco większe od mikroprzedsiębiorstw, zatrudniające od 9 do 50 osób. Jedynie tylko 13 tys. przedsiębiorstw kwalifikuje się do firm średnich, a firm dużych jest jedynie 2,7 tys. Abstrahując już od pewnych różnic w statystykach, wyraźnie widać rysujący się podział w sektorze MSP. Z jednej strony na rynek masowy, który swoimi potrzebami przypomina klientów detalicznych, z drugiej biorąc pod uwagę zarówno zatrudnienie jak i średnioroczne obroty - ok. 40 tysięcy firm, których potrzeby przypominają te, które na co dzień mają duzi klienci korporacyjni.Ten podział wyjaśnia różnicę w podejściu poszczególnych banków. Dla PKO BP najważniejszym klientem w tym segmencie będą mikroprzedsiębiorstwa, którymi w praktyce okazują się osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą - ci sami, którzy mają w tej instytucji rachunek osobisty. Z kolei dla BRE Banku, który dla takich mikroprzedsiębiorców stworzył specjalną ofertę w mBanku i MultiBanku, sektor MSP oznacza koncentrację przede wszystkim na potrzebach tych 40 tysięcy firm. Jest to główna przyczyna, dla której banki w taki, a nie inny sposób akcentują swoją ofertę. Dla PKO BP czy innych dużych detalistów osią będzie tani rachunek, z możliwością np. uzyskania linii kredytowej, której wysokość zazwyczaj nie przekracza 50 tysięcy złotych. Dla banków korporacyjnych, wysokość limitu kredytowego jest znacznie wyższa i - jak w przypadku wspomnianego BRE - może osiągać nawet 1 mln złotych. Co więcej taki bank za swój największy atut uznaje nie samą ofertę finansowania bieżącej działalności, a usługi wyspecjalizowanych doradców i świadczenie w ramach pakietów takich samych produktów co klientom korporacyjnym, łącznie z obsługą w zakresie handlu zagranicznego, finansowania inwestycji, czy specjalnie dedykowanym systemem bankowości internetowej.
Jeśli zatem popatrzeć na sektor MSP właśnie z punktu widzenia tych większych od mikroprzedsiębiorstw firm, to okaże się, że mimo wszystko, oferta dla nich jest dość uboga i tak naprawdę ogranicza się do kilku instytucji - BRE Banku, Raiffeisen Bank Polska, Fortis Banku, czy w pewnym zakresie Banku BPH. Pozostałe instytucje, rozwijając ofertę dla MSP, skupiają się przede wszystkim na mikroprzedsiębiorstwach, czyli pod wieloma względami rynku masowym.
Czego potrzebują małe i średnie firmy?
Segmentacja klientów pozwala bankom na łatwiejsze zaspokojenie ich potrzeb. Widać to wyraźnie na rynku detalicznym, gdzie z jednej strony mamy konta młodzieżowe i studenckie, ofertę standardową obejmującą większość klientów, a w końcu rachunki VIPowskie dla osób lepiej zarabiających. W przypadku klientów posiadających największe aktywa pojawia się wydzielona oferta bankowości prywatnej. Taki podział może się oczywiście trochę różnić w zależności od konkretnego banku, jednak jego podstawą jest rozpoznanie najważniejszych potrzeb danego typu klienta i zaoferowanie mu, w ramach jednego pakietu, najczęściej używanych produktów i usług.W przypadku firm problem jest nieco bardziej skomplikowany. Działają one w różnych branżach i mają często zupełnie inne problemy i potrzeby. Stąd też oferta skierowana do największych przedsiębiorstw przypomina bankowość prywatną - praktycznie wszystko można wynegocjować i jest to produkt szyty na miarę. W przypadku najmniejszych firm, zwłaszcza tych jednoosobowych, lub zatrudniających jedynie kilku pracowników, ofertę można zamknąć w ramach pakietu, który obejmuje większość ich potrzeb. Problem pojawia się przy firmach, które są za małe, by mogły być obsługiwane na równi z korporacjami, a jednocześnie zbyt duże, by zadowolić się standardową ofertą tworzoną z myślą o moikroprzedsiębiostwie. I nie chodzi tu tylko o ofertę kredytową, chociaż jest to chyba największa bolączka takich firm. Mowa raczej o dostępie do zaawansowanych produktów, związanych z handlem zagranicznym (akredytywy, inkaso, gwarancje, ubezpieczania), doradztwem (w tym również związanym z finansowaniem inwestycji z udziałem funduszy unijnych), a w końcu zarządzaniem ryzykiem finansowym, czy płynnością. Potrzeby takich firm są zatem bardzo duże, a ze względu na skalę swojej działalności, nie mogą pozwolić sobie na skorzystanie z doradztwa wyspecjalizowanych firm, czy zatrudnienie specjalistów.
Do niedawna tego typu przedsiębiorstwa musiały sobie radzić same lub korzystać z oferty kilku banków. W efekcie podnosiło to koszty funkcjonowania i wymagało poświęcenia większej ilości czasu, bez gwarancji zadowolenia. Na konkurencyjnym rynku szybko pojawia się jednak oferta, której zadaniem jest wypełnienie takiej luki. Tak też było i tym razem. Część banków dostrzegło specyficzne potrzeby małych i średnich przedsiębiorstw i specjalnie dla nich stworzyło ofertę, która w sposób kompleksowy próbuje na nie odpowiedzieć. Biorąc pod uwagę mimo wszystko dużą liczbę takich firm, co wymusza w pewnym stopniu standaryzację pewnych elementów, wzorem klientów detalicznych powstały specjalne pakiety dla sektora MSP - w BRE Banku są to pakiety pod wspólną nazwą EFEKT, w Banku BPH Harmonium, w Fortis Banku FortisClass i w końcu R-Profit w Raiffeisen Bank Polska.
W pakiecie taniej
Dostępne na rynku pakiety firmowe w zupełności pokrywają się z podstawowymi wymaganiami małych i średnich przedsiębiorstw. Punktem wyjścia do ich stworzenia było zrozumienie ich potrzeb, a przede wszystkim licznych barier, jakie mają one w swoim codziennym rozwoju i funkcjonowaniu. Kierujący małymi i średnimi przedsiębiorstwami nie muszą znać się na skomplikowanych usługach i produktach bankowych. Chcą natomiast koncentrować się na tym, na czym znają się najlepiej - czy to produkcji, czy świadczeniu usług. Takiego samego podejścia oczekują od swojego banku - nie tylko obsługi prostych operacji, ale również doradztwa w bardziej skomplikowanych sytuacjach. I chodzi tu przede wszystkim o pomoc aktywną - ze strony doradcy znającego potrzeby danej firmy. Brzmi zbyt idealistycznie? Do niedawna tak w istocie było. Aby spełnić takie wymagania bank musi przecież zatrudnić wysokiej klasy specjalistów i dostosować ofertę, która tak naprawdę poza wolumenem i częstotliwością wykorzystywania, nie różni się od tego, czego potrzebują największe przedsiębiorstwa. Jednocześnie wszyscy mają świadomość, że za tego typu dodatkowe, tak oczekiwane przez MSP usługi, nie można od razu liczyć na wysokie zyski. Wszystko przez to, że tego rodzaju przedsiębiorstwa są bardzo wrażliwe na cenę i mimo zgłaszanych potrzeb, często ich nie stać na zaawansowane usługi.To błędne koło udało się przerwać dzięki - znanemu z doświadczeń bankowości detalicznej - pakietowaniu podstawowych usług. Banki zdały sobie sprawę, że podobnie jak w przypadku klientów indywidualnych, warto stworzyć preferencyjną wersję oferty dla korporacji - nie ustępującej jej jednak w jakości. Wysokie koszty udaje się obniżyć dzięki efektowi skali i wykorzystaniu na co dzień do kontaktów z bankiem kanałów elektronicznych. Dzięki temu za jedną cenę MSP mają dostęp do całej palety zaawansowanych produktów, bezpłatnego doradztwa i co również ważne, łatwiejszych warunków kredytowania swojej działalności.
Właśnie taką strategię zakreślił niedawno w BREaktywacji Sławomir Lachowski prezes BRE Banku, najbardziej ostatnio aktywnej na tym polu instytucji finansowej. Mając wszystkie potrzebne elementy, Bank ten skupił się na rozpoznaniu specyficznych potrzeb sektora MSP i zaoferował trzy pakiety pod wspólną nazwą EFEKT. W podobny sposób chcą również działać pozostałe banki - Raiffesien, czy Bank BPH. Najlepiej było to widoczne przy realizacji projektów wykorzystania środków pomocowych z UE. Obecnie praktycznie wszystkie banki specjalizujące się w obsłudze małych i średnich przedsiębiorstw zatrudniają nowych doradców, rozwijają systemy bankowości elektronicznej i wprowadzają zmiany w dotychczasowej ofercie. Swoją szansę dostrzegły w specjalizacji. O ile sektor dużych firm i międzynarodowych korporacji jest już od dawna podzielony pomiędzy różne instytucje, to MSP - mimo, że tak dużo się o nich mówi, wciąż jest rynkiem do zagospodarowania. Rynkiem rosnącym i bardzo przyszłościowym. W końcu nawet największa korporacja kiedyś była małą, a potem średnią instytucją. Właśnie ta myśl przyświecała BRE Bankowi przy obecnej modyfikacji pakietów EFEKT. Na ich przykładzie można wykazać różnicę pomiędzy ofertą dla mikro-, a małymi i średnimi przedsiębiorstwami. Można też założyć, że oferta dla MSP innych banków pójdzie właśnie w podobnym kierunku i zostanie zaadresowana do firm z segmentu mikro i MSP.
BREaktywacja dla MSP
Ogłaszając nową strategię BRE Banku pod wdzięczną nazwą BREaktywacja, dość dużo miejsca poświęcano w niej nowemu podejściu nie tylko do dużych firm, ale także i sektora MSP. W pracach nad pozycjonowaniem strategicznym firmy BRE Bank wyraźnie określił też grupę docelową swojej oferty bankowości korporacyjnej. W odróżnieniu od takich banków jak choćby PKO BP, które skupiają się właściwie na obsłudze mikro firm, BRE chce coraz większą rolę odgrywać na rynku firm o obrotach od 3 do 30 mln zł rocznie. W wywiadach prasowych prezes Sławomir Lachowski podkreśla, że BRE nie aspiruje do obsługi całego spektrum polskich przedsiębiorstw, a tylko docelowych grup Klientów, dla których posiada ofertę produktów i model obsługi zgodny z ich potrzebami i wymaganiami. Grupa małych i średnich firm - jest właśnie jedną z 3 takich grup Klientów, kluczowych dla BRE Banku na rynku usług dla firm.Przygotowanie sprofilowanej oferty dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw nie przybrało w BRE Banku formy działań ad hoc. Okazuje się bowiem, że zaoferowanie nawet najbardziej rozbudowanych pakietów, takich jak wprowadzony pod koniec lipca EFEKT Finansowy, pozwalający uzyskać limit kredytowy o wartości nawet do 1 mln złotych, to nie wszystko. Bank dużo czasu poświęcił na zatrudnienie i szkolenie specjalnie dedykowanych tego rodzaju firmom doradców. Łącznie w całym kraju do końca roku ma ich być już ponad 70. Na co dzień przy bardziej skomplikowanych problemach, takich jak transakcje handlu zagranicznego, zabezpieczanie ryzyka walutowego itp., wspierani są przez wyspecjalizowanych w tej dziedzinie ekspertów z BRE, obsługujących również największe firmy. Dzięki takiej niecodziennej na polskim rynku strategii, mały czy średni przedsiębiorca ma pewność, że idąc do jednej z placówek BRE Banku rozmieszczonych w całej Polsce, otrzyma nie tylko pakiet usług i produktów dostosowanych do jego potrzeb, ale również wysokiej jakości doradztwo. BREaktywacja zakłada bowiem aktywny sposób doradzania klientowi. Wyspecjalizowany opiekun ma obowiązek proponowania najkorzystniejszych z punktu widzenia firmy rozwiązań - czy to w przypadku obsługi transakcji krajowych, zagranicznych, czy w końcu zarządzania bieżącą płynnością. Wszystko w cenie pakietu. Kluczem do satysfakcji obu stron ma być długoterminowa współpraca. Korzystając z większej ilości usług i produktów, firmy w dłuższym terminie zrekompensują bankowi poniesione obecnie nakłady. Z drugiej strony MSP mogą liczyć na rzeczową poradę, za z góry znaną i konkurencyjną cenę pakietu EFEKT.
Poza bezpłatnym doradztwem i opieką wyznaczonego pracownika banku, wspólnym elementem wszystkich trzech pakietów EFEKT są usługi i produkty pozwalające na kompleksową obsługę w zakresie bieżących rozliczeń. Należą do nich m.in.: rachunek bieżący o progresywnym oprocentowaniu, z możliwością dodatkowego, bezpłatnego założenia blisko 100 rachunków pomocniczych, zaawansowany internetowy system bankowości korporacyjnej iBRE, transakcje wymiany walut po negocjowalnym już od 10 tys. euro kursie transakcyjnym, rozbudowana oferta kart płatniczych, wpłaty gotówkowe w formie zamkniętej, czy też preferencyjne warunki zakładania lokat terminowych.
Wśród ekonomicznych barier rozwoju sektora MSP należy wymienić brak kapitałów własnych potrzebnych do efektywnego funkcjonowania firmy oraz niewystarczający dostęp do źródeł finansowania działalności gospodarczej na akceptowalnych warunkach. Przedsiębiorcy najczęściej kwestionują wysokie oprocentowanie kredytu, brak wymaganych przez bank zabezpieczeń, konieczną i zbyt długą procedurę oceny zdolności kredytowej.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom MSP, BRE Bank stworzył pakiet EFEKT Plus. Oprócz usług i produktów ze standardowego pakietu EFEKT, mali i średni przedsiębiorcy mogą liczyć dodatkowo na kredyt w rachunku bieżącym do kwoty 600 tysięcy złotych, lub równowartość tej kwoty w walutach obcych. Decyzję kredytową bank zobowiązuje się podjąć do 7 dni, a przy zabezpieczeniach wymaga jedynie weksla własnego in blanco. Co więcej taka uproszczona decyzja kredytowa możliwa jest także dla nowych klientów, tj. takich którzy nie posiadali dotychczas rachunku w BRE Banku. Każdy przedsiębiorca może w Internecie sam sprawdzić wstępną decyzję kredytową korzystając z umieszczonego na internetowych stronach banku kalkulatora kredytowego. W pakiecie EFEKT Plus dostępny jest również m.in. rachunek powierniczy, usługi obroty bonami skarbowymi i obligacjami Skarbu Państwa, leasing środków transportu, faktoring i inne usługi.
Wprowadzając pod koniec lipca tego roku kolejny z trzech pakietów - EFEKT Finansowy, BRE Bank odpowiedział na rosnące zapotrzebowanie sektora MSP na zaawansowaną obsługę w zakresie rozliczeń handlu zagranicznego. W tym przypadku bardzo przydaje się wieloletnie doświadczenie tej instytucji - dość powiedzieć, że poprzednia nazwa banku brzmiała Bank Rozwoju Eksportu. Pakiet EFEKT Finansowy oprócz dostępu do takich samych produktów jak duże korporacje, oferuje również limit kredytowy o wartości nawet do 1 mln zł. W jego ramach firma może korzystać z kredytu w rachunku bieżącym, kredytu obrotowego, dyskonta weksli, gwarancji bankowych oraz akredytyw własnych. Co więcej dużym ułatwieniem jest tutaj badanie zdolności kredytowej, które przeprowadzane jest tylko jeden raz - podczas przyznania limitu.
Oferta pakietów EFEKT skierowana jest do podmiotów prowadzących pełną księgowość, których roczne obroty nie przekraczają równowartości 7 milionów euro. Wg statystyk GUS, w Polsce jest ok. 39 tysięcy firm spełniających taki warunek. BRE Bank ma w tym segmencie dość znaczący udział, obsługuje bowiem ok. 6 tysięcy takich firm.



























































