Poniżej znajduje się lista najczęstszych błędów popełnianych w rozmowie, której celem jest uzyskanie podwyżki:
1. Postawa roszczeniowa - jeśli pracownik uważa, że podwyżka mu się należy tylko dlatego, że długo pracuje w danej firmie, nigdy nie otrzyma wyższego wynagrodzenia. Utwierdzi jedynie szefa w przekonaniu, że słusznie postępował nie przydzielając mu wyższej pensji, ponieważ nie ma on na swoim koncie żadnych większych sukcesów. Jakakolwiek podwyżka choć jest wzrostem dochodów pracownika, zawsze jest też wzrostem kosztów przedsiębiorstwa. Dlatego pracodawca musi mieć konkretne korzyści z przyznania podwyżki, np. w postaci zwiększonego wyniku sprzedaży.
2. Zbyt szybka kapitulacja - jeśli pracownik zbyt szybko rezygnuje z walki, tylko przyznaje się przed szefem, że faktycznie nie zasługuje na podwyżkę. Taka postawa przekreśla jego szanse na przyszłość. Lepszy w tej sytuacji jest kompromis lub taktyczny odwrót: "Rozumiem, jest recesja, ale wrócimy do tej rozmowy później".
3. Postawa defensywna, przepraszająca - jeśli pracodawca nie zgadza się na podwyżkę, pracownik wymienia wszystkie swoje wady i tym samym potwierdza decyzję szefa. Stawia się w pozycji winnego, zamiast podkreślać to, co robi dobrze. Gdy widzi, że nie ma szans na pieniężną podwyżkę, warto poprosić o jakieś inne profity, np. sfinansowanie nauki języków, studiów, szkolenia zawodowego itp.
4. Granie na emocjach - próba wywołania litości u szefa również nie jest mądrym posunięciem. Żyjemy w czasach zimnych zasad. Poza tym nikt nie lubi być szantażowany.
5. Porównywanie się z innymi pracownikami - najlepiej jest znać swoją wartość, swoje osiągnięcia i sukcesy. Odwoływanie się do podwyżek kolegów może tylko spowodować, że pracownik usłyszy, że faktycznie jego kolega jest po prostu lepszym pracownikiem. Z drugiej strony potrzebna jest wiedza o tym, ile zarabiają inni na podobnych stanowiskach i ile płaci konkurencja. Zdobyte informacje mogą pomóc w przyszłych negocjacjach z szefem.
6. Mieszanie życia prywatnego z zawodowym - podwyżka jest nagrodą za dobrze wykonywaną pracę, a nie świadczeniem socjalnym dla pracownika, który sobie nie radzi finansowo.
7. Szantaż - jeśli pracownik postraszy szefa swoim odejściem z pracy, zawsze istnieje ryzyko, że szefowi w ogóle to nie będzie przeszkadzać. Dodatkowo pracownik zacznie być postrzegany, jako osoba, która posiada złe zamiary i tym bardziej decyzja, np. o nie przedłużeniu kontraktu, będzie dla szefa łatwiejsza. Czasem jednak warto powiedzieć zwierzchnikowi o otrzymaniu interesującej propozycji pracy, o ile takową rzeczywiście jest i zapytać o możliwość podwyżki czy szansy rozwoju w obecnej firmie.
W trakcie negocjowania warunków zatrudnienia, oprócz walki o pensję nie wolno zapomnieć o zrobieniu sobie zestawienia zysków i strat, związanych z przyjmowaną ofertą. Czy wysokość wynagrodzenia jest najważniejszym czynnikiem, od którego uzależniamy decyzję przyjęcia lub nie przyjęcia proponowanej posady? Czy może satysfakcja z wykonywanej pracy, poczucie, że robi się to, co się kocha, nie jest przypadkiem ważniejsze? Jeśli rozważamy ofertę pracy, w której wynagrodzenie tylko w niewielkim stopniu odbiega od naszych oczekiwań, a praca zapowiada się obiecująco, czy nie warto odłożyć na bok spór o wysokość pensji? Można dzięki temu zyskać znacznie więcej niż pokaźne konto: zadowolenie i satysfakcję z wykonywanej pracy.
Jadwiga Pęczek
www.wynagrodzenia.pl
Bibliografia
- E. Glapiak, Jak zaprzepaścić szansę na podwyżkę, Profit, 2002, nr 8, s.78-79.
- http://www.collegegrad.com/salaries/index.shtml.




Dodaj komentarz
