Kontynuacja wzrostów na rynkach akcji zwiększyła awersję do ryzyka i tym samym zmniejszyła zapotrzebowanie na bezpieczne aktywa. W rezultacie od początku miesiąca cena złota nie potrafi pokonać poziomu 940$ za uncję.
Ale inwestorzy kupujący ten szlachetny metal za pośrednictwem funduszy ETF nie wykazują żadnych oznak rezygnacji. Po kilkunastu dniach stabilizacji stan posiadania funduszu SPDR Gold Trust wzrósł w piątek aż o 15,29 ton i osiągnął rekordową wartość 1.056,82 ton. To o 15 ton więcej niż rezerwy złota Szwajcarii.
Być może wzrost popytu inwestycyjnego na złoto jest skutkiem decyzji banków centralnych, które decydują się na bezprecedensowy dodruk gotówki poprzez wykup obligacji skarbowych. Decyzją taką ogłosił już Bank Anglii oraz Szwajcarski Bank Narodowy. Być może już w tym tygodniu do tego grona dołączą Bank Japonii oraz amerykańska Rezerwa Federalna. Pojawiają się też obawy o bezpieczeństwo inwestycji w amerykańskie obligacje skarbowe, będące podstawową alternatywą dla złota.
Ale w poniedziałek przewagę na rynku kontraktów na złoto uzyskała strona podażowa. O godzinie 14:40 uncja tego szlachetnego metalu kosztowała 915,80 dolarów, czyli o 1,5% mniej niż w piątek. Srebro potaniało o 3%, osiągając cenę 12,82$ za uncję.
K.K.

























































