Bliskie powstanie rządu jedności narodowej w Grecji napędza rynkowy optymizm. Inwestorzy mają nadzieję, że nowy gabinet będzie w stanie przeforsować oczekiwane reformy, które utorują drogę do wypłaty kolejnej transzy pomocy dla Aten. Tym sposobem widmo niewypłacalności Hellady zostałoby rozwiane i wzrosłaby szansa na uspokojenie atmosfery.
Duże znaczenie mają wydarzenia rozgrywające się właśnie we Włoszech, gdzie ważą się losy rządu Silvio Berlusconiego. Dzisiaj parlament zagłosuje nad absolutorium dla rządu. Jeżeli rząd nie otrzyma absolutorium, przyszłość obecnego gabinetu zostanie przesądzona. Rynek oczekuje, że zakończenie urzędowania Berlusconiego otworzy drogę do utworzenia rządu jedności narodowej, podobnie jak było w Grecji.
Realizacja takiego scenariusza rodzi nadzieję na ustabilizowanie rynku długu. Ostatnie dni przyniosły eskalację obaw dotyczących stabilności finansowej Włoch, co znalazło wyraz we wzroście rentowności obligacji dziesięcioletnich w okolice bliskie 6,6 proc. Taki poziom stawia pod znakiem zapytania zdolność Rzymu do obsługi zadłużenia przekraczającego 1,8 bln euro.
Po 16.00 euro drożało ponad 0,5 proc. wobec dolara. Kurs pary wynosił 1,3837 dolara. Z rynkowego optymizmu korzystał także złoty, który drożał wobec najważniejszych walut. Zysk wobec franka szwajcarskiego przekraczał 0,4 proc. do 3,5181 złotego. Polska waluta drożała ponad 0,6 proc. wobec europejskiej do 4,3460 dolara. Zysk wobec dolara sięgał 1,3 proc. do 3,1431 złotego.
PL




























































