REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoty zdał test o nazwie "Enea"

2009-10-15 15:06
publikacja
2009-10-15 15:06
Dodaj Bankier.pl w Google
W podanym dzisiaj do wiadomości publicznej komunikacie Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosiło, że fiaskiem zakończyła się próba sprywatyzowania Enei. MSP negocjacje prowadziło tylko z jednym podmiotem, niemieckim koncernem RWE. Cała sprawa ma swoje konsekwencje również dla rynku walutowego.

Jak się okazuje, polskie ministerstwo było zbyt pewne siebie, skupiając się wyłącznie na rozmowach z RWE. Podyktowana przez MSP cena pakietu akcji okazała się zaporowa. Mimo wszystko taki obrót spraw zaskoczył obserwatorów rynku. „Za sprzedaż firmy MSP chciało uzyskać 10 mld PLN. Wydawało się, że sprawa jest przesądzona. Aż tu nagle wczoraj Niemcy wycofali się niemal w ostatniej chwili”, komentuje Jacek Maliszewski z Alpha Financial Services.

Już obecnie planowany deficyt budżetowy na 2010 rok ma wzrosnąć do 52,2 miliardów złotych. Kwota ta uwzględniała jednak wpływy z prywatyzacji. „Rząd będzie miał więc dodatkową dziurę budżetową w wysokości 10 mld PLN, no chyba że uda się sprzedać tę firmę komu innemu”, uważa główny ekonomista AFS. W posiadaniu Skarbu Państwa znajduje się 76,48 % akcji Enei, sprzedane miało zostać 67,05% akcji. Ich cena w czwartek około godziny piętnastej spadła o 7,8% do 19,73 złotych.

Maliszewski zauważa jednak, że gdyby doszło do transakcji, RWE musiałoby kupić wspomniane 10 miliardów złotych na rynku, który zdążył już to zdyskontować. „Wycofanie się z tej transakcji oznacza, iż na rynek nie trafi od Niemców kwota 2,5 mld EUR. Rynek zareagował więc osłabieniem Złotego o około 2 grosze. TYLKO o 2 grosze! Gdyby rynek był słaby, to po takim komunikacie powinniśmy podskoczyć przynajmniej w okolice 4,30. Tymczasem wzrost kursu zakończył się w okolicach 4,22”, uważa ekonomista AFS.

Fiasko prywatyzacji stanowiło więc pewnego rodzaju test dla złotego, który nasza waluta zdała pomyślnie. Nie nastąpiło bowiem gwałtowne jej osłabienie. Perspektywy na przyszłość są więc dobre. „Spodziewam się, iż jeszcze tylko do końca października trwać będzie konsolidacja. Potem - podobnie jak to miało miejsce w roku 2007 - możliwe jest umocnienie Złotego trwające do końca grudnia”, twierdzi Maliszewski.

Od wczoraj euro umocniło się na parze z polskim złotym o 0,6%. W środę o godzinie piętnastej kurs pary EUR/PLN wynosił 4,1932 złotego, natomiast 24 godziny było to już 4,2187 złotego. Od przełomu lipca i sierpnia obecnego roku złoty znajduje się w konsolidacji na tej parze walutowej.

Tomasz Woźniak
Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~ziutek
jestesmy bankrutem a zabawa na pln skonczy sie szybko
~nik
cos to wszystko zaczyna smerdzic i to mocno ,widac mocny gracz ma nasza walute ale kiedys musi z niej wyjsc ,oj bedzie to pln kosztowalo duzo.................................................
~bla
sie korekci i sie bedzie korekcic
mysle ze dojdzie do 14
tak se mysle a co

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki