Wczorajsza decyzja FOMC rozczarowała inwestorów, którzy liczyli na obniżkę stóp procentowych aż o 1 pkt. proc. W efekcie w górę poszły notowania dolara, a ponieważ w zeszłym roku korelacja pomiędzy kursem EUR/USD a ceną złota wyniosła 0,62, to metal ten dość gwałtownie stracił na wartości.
Później europejska waluta i złoto zaczęły odrabiać straty, lecz notowania tego szlachetnego metalu nie zdołały już wrócić powyżej poziomu tysiąca dolarów za uncję. Jednak w średnim i długim terminie analitycy nadal liczą na wzrost cen złota, któremu powinny pomóc kolejne obniżki stóp procentowych w USA. Już teraz inwestorzy z rynku terminowego w Chicago obstawiają, że w czerwcu Fed obniży cenę pieniądza o 25-50 pkt. bazowych.
W środę o godzinie 13:00 w Londynie za uncję złota płacono 988,50 dolarów, czyli o pół procent więcej niż na wczorajszym zamknięciu notowań.
„Biorąc pod uwagę obecny stan gospodarki oraz nerwowość na rynkach finansowych, złoto powinno w tym roku trzymać się mocno” - powiedział agencji Bloomberga David Reading, szef European Goldfields Ltd.
Zaufania do złota nie tracą także inwestorzy indywidualni, którzy kupują ten metal za pośrednictwem funduszy ETF. W posiadaniu największego z nich - StreetTracks Gold - pozostaje rekordowo ilość 663,83 ton złotego kruszcu.
K.K.



























































